Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Użytkownicy online
Aktualnie jest 161 użytkowników online.
» 1 Użytkownik(ów) | 159 Gość(i)
Google

Ostatnie wątki
Wasze najgorsze kontuzje,...
Forum: Sport
Ostatni post: michalp89
5 godzin(y) temu
» Odpowiedzi: 28
» Wyświetleń: 12,580
Czego teraz słuchasz?
Forum: Muzyka
Ostatni post: john
Wczoraj, 19:00 PM
» Odpowiedzi: 3,661
» Wyświetleń: 818,151
Czy mam jakieś szanse?
Forum: Uczucia,przyjaźń, związki
Ostatni post: john
Wczoraj, 17:25 PM
» Odpowiedzi: 30
» Wyświetleń: 519
Bielsko-Biała
Forum: Poznajmy się
Ostatni post: Wolfgang
Wczoraj, 13:50 PM
» Odpowiedzi: 9
» Wyświetleń: 1,290
Czy masz lub miales kiedy...
Forum: Uczucia,przyjaźń, związki
Ostatni post: Wolfgang
10-01-2022, 20:23 PM
» Odpowiedzi: 10
» Wyświetleń: 182
Wasze zwierzęta
Forum: Moje Hobby
Ostatni post: vlad1431
09-01-2022, 16:16 PM
» Odpowiedzi: 30
» Wyświetleń: 9,551
Czy fobik społeczny może ...
Forum: Fobia społeczna,nieśmiałość
Ostatni post: cezarB
09-01-2022, 07:23 AM
» Odpowiedzi: 84
» Wyświetleń: 11,637
Co ostatnio usłyszeliśmy ...
Forum: Dyskusje o nas
Ostatni post: john
08-01-2022, 22:43 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 70
Nie umiem radzić sobie z ...
Forum: Inne problemy
Ostatni post: cezarB
08-01-2022, 19:53 PM
» Odpowiedzi: 32
» Wyświetleń: 610
Co dziś zrobiliśmy dla sw...
Forum: Zdrowie i uroda
Ostatni post: Kropelka5
08-01-2022, 19:09 PM
» Odpowiedzi: 2
» Wyświetleń: 44

 
  Czy masz lub miales kiedys prawdziwych przyjaciol?
Napisane przez: Kropelka5 - 08-01-2022, 18:55 PM - Forum: Uczucia,przyjaźń, związki - Odpowiedzi (10)

Prawdziwych przyjaciol nie jest tak latwo znalezc...

A jak jest z Toba, masz przyjaciol?

Wydrukuj tę wiadomość

  Co dziś zrobiliśmy dla swojego zdrowia
Napisane przez: Victoria - 08-01-2022, 13:45 PM - Forum: Zdrowie i uroda - Odpowiedzi (2)

Ja wypiłam sok z czarnej porzeczki Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość

  O czym dziś zapomnieliśmy
Napisane przez: Victoria - 07-01-2022, 23:02 PM - Forum: Off-Topic - Odpowiedzi (1)

Ja o ćwiczeniach hihi Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość

  Co Cię dziś zaciekawiło?
Napisane przez: Victoria - 07-01-2022, 20:46 PM - Forum: Off-Topic - Brak odpowiedzi

Mnie od kilku dni ciekawi coraz więcej rzeczy do nauki hihi Uśmiech Doszło do tego, że planuję kupić mnóstwo książek do nauki różnych dziedzin Duży uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość

  hello. topic for me thanks
Napisane przez: kellyPielp - 06-01-2022, 23:20 PM - Forum: Off-Topic - Brak odpowiedzi

hello. topic for me thanks kelly

i found this web and i would to help you with evolution. i am from UAE ;D

Wydrukuj tę wiadomość

  Czy mam jakieś szanse?
Napisane przez: Beznadziejny - 06-01-2022, 19:21 PM - Forum: Uczucia,przyjaźń, związki - Odpowiedzi (30)

Mimo, że jestem młody, studiuję to teoretycznie nie powinienem mieć problemów ze znalezieniem drugiej połówki. Niestety u mnie się to nie sprawdza. Studiuję zaocznie, więc kontakt z ludźmi mam mały a teraz z powodu pandemii jeszcze mniejszy. Poza uczelnią siedzę w domu (szukam pracy). Najlepiej chyba przez znajomych a tych nie posiadam więc to odpada. Innych pomysłów nie mam. Brzydki nie jestem piękny też nie, ale widziałem gorszych z dziewczynami, więc szanse powinienem mieć. Problem może też być to, że jestem nudziarzem, nie umiem ciągnąć gadki jak co poniektórzy. Na imprezy też nie chodzę, nie czuję się tam dobrze (byłem raz parę lat temu i źle to wspominam). Pytam więc, czy ktoś taki jak ja ma szanse na poznanie dziewczyny?

Wydrukuj tę wiadomość

  Brak pracy
Napisane przez: Beznadziejny - 04-01-2022, 16:07 PM - Forum: Inne problemy - Odpowiedzi (14)

Czuję się bardzo źle z powodu braku pracy mimo, że studiuję zaocznie. Dlaczego wybrałem studia zaoczne skoro nie mam pracy? Bo wszyscy dookoła mi mówili, że zaoczne lepsze bo zdobywa się doświadczenie zawodowe, które jest bardzo ważne. Niestety mimo moich chęci znalezienia zatrudnienia nie udało mi się to. Zmienić już nie mogę (ci co studiowali to wiedzą, że zmiana na stacjonarne jest prawie, że niemożliwa, chyba że ma się wujka rektora Szczerbol ). Co jak dalej nie znajdę? Co jak dalej nikt mnie nie będzie chciał? Rodzice mówią, że to nic takiego że praca się na pewno znajdzie, ale wiadomo, że mówią tak, żeby nie zrobić mi przykrości. Jestem beznadziejny.

Wydrukuj tę wiadomość

  Co ostatnio usłyszeliśmy o sobie dobrego
Napisane przez: Victoria - 03-01-2022, 22:17 PM - Forum: Dyskusje o nas - Odpowiedzi (2)

Ja to, że stan moich włosków się poprawił Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość

  Jak i czy warto to zmieniać?
Napisane przez: Beznadziejny - 02-01-2022, 18:15 PM - Forum: Inne problemy - Odpowiedzi (16)

[font=Arial, "sans-serif"]Studiuję zaocznie i mam problem, moja grupa mnie nie lubi. Nie wiem konkretnie czemu. Z początku wydawało mi się, że wszystko jest dobrze, starałem się odzywać (mimo, że jestem bardzo nieśmiały), robiłem wszystko, żeby nie wychodzić na odludka. Ale jak przyszło, że potrzebowałem informacji na temat zajęć, napisałem na grupowej konwersacji i[/font] nikt mi nie odpowiedział a odczytali wszyscy. I taka sytuacja powarzyła się kilka razy. Myślałem, że to może dlatego, że za mało odzywam się na tej konwersacji, więc odzywałem się więcej. Pomagałem innym jak pytali. Jak ktoś nie wiedział jak zrobić zadanie to pomagałem. Ale to nic nie dało. W dalszym ciągu nikt mi nie odpowiada. Wiem, że niektórzy pomagają sobie, piszą prywatne wiadomości, rozwiązują wspólnie zadnia, wymieniają notatkami itd., tylko mnie to omija. Ja nie mam nic. Mój jedyny kontakt to tylko jeden kolega, ale mam wrażenie, że nie przepada za mną (wiem, że woli rozmawiać z innymi), robi to tylko dlatego, że mu pomagam czasami w zdaniach (on mi nigdy nie pomógł w żadnym, bo dla niego wszystko jest nowe, nie winę go za to). Teraz nie wiem co zrobić, myślicie, że da radę to zmienić?

Wydrukuj tę wiadomość

  Jak Ci minął dzień? :)
Napisane przez: Victoria - 01-01-2022, 17:34 PM - Forum: Off-Topic - Brak odpowiedzi

Mi inaczej, niż zwykle, przede wszystkim spokojniej, plus w końcu poczytałam książkę Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość

  Nie umiem radzić sobie z podłymi ludźmi
Napisane przez: Victoria - 13-12-2021, 09:13 AM - Forum: Inne problemy - Odpowiedzi (32)

Na jednym forum notorycznie ktoś po mnie jeździ. I to nie jedna osoba. Admini to mają w nosie, bo tak wygodnie. Nikt nie reaguje. Odeszłam stamtąd, ale rany zostały. Poniżano mnie tam i obrażano. Tylko dlatego, że coś się komuś nie spodobało. Toksyczne forum. Non stop awantury, a administracja ma w dupie.

Ja mam teraz mega trudny okres czasu, i bardzo źle się to na mnie odbiło. Mam znaczne pogorszenie stanu psychicznego. Czuję się z tym kompletnie sama. Nic mi się nie chce, na nic nie mam siły. Za często płaczę. Mam rezygnacyjne myśli i brak nadziei na dobrą przyszłość. Non stop o tym myślę, to już natrętne.

Mam dość Smutny

Wydrukuj tę wiadomość

  Co dziś zrobiliśmy pozaplanowego
Napisane przez: Victoria - 10-12-2021, 20:31 PM - Forum: Off-Topic - Odpowiedzi (6)

Ja zagrzałam se pizzę z Biedry Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość

  Nieco się boję o moje przyszłe forum
Napisane przez: Victoria - 07-12-2021, 04:09 AM - Forum: Inne problemy - Odpowiedzi (15)

Niedługo zakładam swoje forum. Problem w tym, że boję się o atmosferę na nim, bo niektóre osoby z różnych for mogą się nie lubić. Jako adminka będę musiała rozstrzygać spory, a że chcę pokojowego forum, to i łagodzić sytuację. Przyznam się, że się tego boję. Doradźcie coś, proszę.

Wydrukuj tę wiadomość

  Black Friday - wasze zakupy
Napisane przez: .m - 26-11-2021, 19:11 PM - Forum: Technologia i internet - Odpowiedzi (4)

Co udało się Wam upolować w Black Friday?

Mi dwa telefony.

Wydrukuj tę wiadomość

Smutek Samotność w nowy rok
Napisane przez: per.sempre - 20-11-2021, 22:59 PM - Forum: Dyskusje o nas - Odpowiedzi (13)

Ciekawy jestem czy wy też tak macie że samotność doskwiera wam najbardziej w roku właśnie w sylwestra. Zawsze bardzo przeżywam nowy rok ponieważ jest to czas w którym najbardziej widać moją samotność na tle szczęśliwych i bawiących się ludzi. Mam wtedy wrażenie że wszyscy mają z kim spędzić ten czas. Dla mnie jest to bardzo smutny dzień, bo każdego roku spędzam go sam, nie mając się nawet do kogo odezwać. Macie tak też w inne święta ? Ponieważ ja mam tak tylko w ten jeden dzień, inne święta spędzam sobie sam i nie jest mi z tym źle.
Z okazji iż nowy rok jest już blisko pomyślałem że jak ktoś z was czuje się tak samo jak ja w ten dzień i nie ma go z kim spędzić, to moglibyśmy go spędzić razem. Chętnie mógłbym kogoś odwiedzić lub zaprosić do siebie albo moglibyśmy się spotkać gdzieś na mieście. Chyba że wolicie inaczej spędzić czas to jestem otwarty na propozycje. Ogranicza mnie tylko odległość bo mogę dojechać do Katowic, Łodzi, Krakowa i najdalej może do Wrocławia i wszystkiego co pomiędzy tymi miastami. Jak znajdzie się ktoś zainteresowany to pisać śmiało bo lepiej już nudzić się razem, niż nudzić się samemu w ten dzień Uśmiech

Wydrukuj tę wiadomość

  Opętanie, a choroba psychiczna
Napisane przez: john - 03-11-2021, 18:44 PM - Forum: Dyskusje popularnonaukowe - Odpowiedzi (10)

Zastanawiam się czy istnieją demony, czarcie moce, które są w stanie opętać człowieka i nim zawładnąć. Jak przekaz słowny i pisany mówi, że gakie osoby zazwyczaj posługują się wymarłym językiem, ma nadludzką moc czy lewituje. W jednym filmie dokumentalnym są puszczane nagrania audio z rzekomego egzorcyzmu, które były zatajone przez Watykan, ale słychać dziwny głos, taki głos nieludzki i wymienia imiona duchów/demonów. Opętana osoba mówi językiem zrozumiałym, ale nie wymarłym, nie mówi wymarłym językiem. Tylko dlaczego nie pokażą żadnego nagrania video z takiego egzorcyzmu, obawa, że mogłoby opętać widzów? Jak sądzicie, jest opętanie poprzez demony, jakieś diabły z piekła czy to tylko choroby psychiczne? Prawda czy tylko wymysł, by ludzi trzymać w ryzach w wierze?

Wydrukuj tę wiadomość

Serce St. Petersburg, kolekcja mojej ulubionej muzyki
Napisane przez: per.sempre - 23-10-2021, 22:14 PM - Forum: Muzyka - Odpowiedzi (27)



Утро - Что-то не то творится




bloody/bath - Unholy Cross

Wydrukuj tę wiadomość

  Ciągłe pretensje Mamy
Napisane przez: Sucha541 - 16-10-2021, 17:58 PM - Forum: Życie rodzinne - Odpowiedzi (3)

Zaczęłam wkoncu brać tabletki na uspokojenie a matka do mnie się pruje że mam ich nie brać wszystko robię źle ciągle pretensje czuje się jak problem dosłowny wszystko się pierdzieli mam dosłowny rozpierdziel w środku 😭

Wydrukuj tę wiadomość

  Zrozumienie obecnej segregacji książek przez wyżej postawionych
Napisane przez: Aneet - 11-10-2021, 21:40 PM - Forum: Literatura - Odpowiedzi (1)

Powiem Wam, że nigdy nie zrozumiem tego, po co Ministerstwo Edukacji miesza się do wyboru lektur szkolnych dla dzieci i młodzieży. Rozumiem że idziemy z duchem czasu ale pewne lektury nie zmieniły się od mojego dzieciństwa i jakoś nadal są aktualne. Po lekturach córki widzę jednak że idziemy ku zdebilizowaniu obecnej młodzieży. Obecną lektura mojego dziecka jest "Sposób na elfa". Książka jako tako jest całkiem spoko (czytamy przed snem), ale nie spotkałam się jeszcze z książka która opowiadałaby o psich bąkach, sikaniu i robieniu kupy. Co prawda jest bardzo humorystyczna - a za moich czasów to czepiali się jak mieliśmy za lekturę Mikołajka. Jedyny plus tej książki to to że pokazuje iż o zwierzę trzeba dbać.  Niezdecydowany i ta lektura znalazła się między dziewczynką z zapałkami,  a o psie który jeździł koleją  O matko

Wydrukuj tę wiadomość

  Toksyka
Napisane przez: Sucha541 - 10-10-2021, 20:33 PM - Forum: Psychologia - Odpowiedzi (7)

[b][i]Czy dla was to normalne że nie ma was w domu  nadchodzi czas lekcji online a nagle że macie pomagać w domu to kurde ważniejsza szkoła czy robienie za kogoś w domu ? Całymi dniami mnie nie ma i mam sprzątać za kogoś gdzie to nie ja nabrudzilam sprzątne i co koło ciula im to lata bo wszystko wszędzie walą no kurde szanujmy się ciągły syf nie można nikogo zaprosić bo wstyd bo ciągły syf poprostu się wytrzymać nie da z takim czymś a później wąty że nic nie robisz itd za siebie mogę ale nie za kogoś robić próbują mnie zrobić za nianie lub sprzątaczkę a potem zdziwienie że po 18 chce się wynieść skoro z nimi nie da się wytrzymać  psychika mi przy nich siada coś zrobię ale i tak źle mimo że się staram 🥺

Wydrukuj tę wiadomość

  Ocieplanie klimatu
Napisane przez: Aneet - 10-10-2021, 20:32 PM - Forum: Dyskusje popularnonaukowe - Odpowiedzi (2)

Wierzycie w to, że wszystko co robimy (używanie dezodorantów, dokręcanie kaloryferów na duże temperatury, palenie w piecach i emisja spalin itd) mają tak duży wpływ na ocieplanie się klimatu? Na powstanie dziury ozonowej? Osobiście spotkałam się z wypowiedziami dwóch stojących na przeciwko siebie grup naukowców którzy z jednej strony potwierdzają to, że jesteśmy głównym czynnikiem powstania dziury ozonowej i ocieplania się klimatu, oraz tym że mamy na to niewielki wpływ gdyż więcej krzywdy środowisku robią chociażby erupcje wulkanów. No i skoro klimat się nam ociepla to dlaczego przeważają ochłodzenia klimatyczne i wydłuża się nam zima. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

Wydrukuj tę wiadomość

  Łamanie Zasad
Napisane przez: Aneet - 10-10-2021, 20:27 PM - Forum: Off-Topic - Odpowiedzi (3)

Tak jak w temacie, czy zdarza się wam łamać zasady? Czy staracie się je zawsze przestrzegać? Czy trafne jest powiedzenie, że zasady są po to by je łamać?  Huh

Wydrukuj tę wiadomość

  🥺
Napisane przez: Sucha541 - 08-10-2021, 18:47 PM - Forum: Życie rodzinne - Odpowiedzi (7)

Czemu jest tak że mimo że kogoś kochasz i nie chcesz stracić tej osoby i tak ją tracisz ?? Straciłam zbyt wiele osób w życiu na których cholernie mi zależało zbyt przeżywałam ich śmierć zero wsparcia od matki powoduje że się totalnie zamykam nie umiem powiedzieć kocham cię do kogoś gdzie nigdy nie usłyszałam tego sama nie umiem powiedzieć mamo a tym bardziej tato ... Mam wspaniałego faceta który potrafi wesprzeć a tylko to spierdalam swoim zachowaniem bo mimo chęci nie umiem tego zmienić wszystko zbyt wchodzi mi do bani wiadomo że nigdy czasu się nie cofnie ale mimo gdybym mogła dałabym wszystko chce pokazać choc jemu jednemu ze znaczy dla mnie więcej niż wszystko ale nie umiem coś mnie hamuje  Ścianakazdy gada jak to ludzie ale wiadomo człowiek na błędach się uczy a plotki o człowieku i tak zostaną wiem że sama sobie z tym nie poradze i że potrzebuje pomocy psychologa ale moja matka zapisuje mnie tam pół roku jak nie dłużej i dalej doczekać się nie mogę żeby mnie zapisała gdzie wiem że psycholog akurat dużo by mi pomógł ... Bo agresja próbując zwrócić na siebie uwagę wiele nie zdziałam i wychodzę na tą najgorszą wśród ludzi ta zła i wogole gdzie chce to zmienić tylko poszukuje pomocy jak bo mam dość siedzieć i płakać brać wszystko do głowy bo to tym bardziej rujnuje mi psychikę i to dosłownie nikt nie umie mnie zrozumieć czemu taka jestem ale największy problem w tym że sama też tego nie umiem zrozumiem na pytanie co z tobą nie wiem co odpowiedzieć bo sama nie wiem co się ze mną dzieje ... Ale jeden plus że chociaż to co mnie boli mogę wyrzucic tu wiem że nie jestem sama i że wiele osób ma większe problemy i gorsze gdzie zjebalam jednym słowem wszystko marzenia życia wszystko bo ktoś wolał decydować za mnie ...

Wydrukuj tę wiadomość

  Życie rodzinne
Napisane przez: Sucha541 - 05-10-2021, 21:36 PM - Forum: Życie rodzinne - Odpowiedzi (5)

Każdy prawie na tym świecie zna brak jednego z rodziców niektórzy żyją w domu dziecka niektórzy wychowują się z samym ojcem lub matką ale powiedzcie jak sobie poradzić z tym że własny ojciec z słowami spie**** lub niech ... Matki robi ci za ojca bo nie chce mieć z tobą nic wspólnego woli ciągle picie oddemnie czy to jest fer w życiu ważniejszy alkohol od dziecka wiem że nie jestem jedyna ale czego dziecko jest winne że musi patrzeć na to wszystko jakieś rady jak sobie poradzić 🥺

Wydrukuj tę wiadomość

Smutek Toksyczne otoczenie
Napisane przez: Chmurka - 02-10-2021, 22:09 PM - Forum: Psychologia - Odpowiedzi (9)

Czy są w Waszym najbliższym otoczeniu osoby, które odbierają Wam pewność siebie, humor, a nawet chęć do życia?
Może są to znajomi, osoby z pracy czy ze szkoły lub najbliższa rodzina  Huh

Wydrukuj tę wiadomość

  Co trenujecie?
Napisane przez: redtail - 26-09-2021, 10:16 AM - Forum: Zdrowie i uroda - Odpowiedzi (3)

Są tutaj jacyś fani treningu siłowego lub jakiegokolwiek innego? Akrobatyka, kalistenika, może powerlifting, nawet crossfit niech się odezwie Duży uśmiech
Jakie są wasze historie? Jesteście zadowoleni z waszej pracy? Jakie macie cele treningowe?

Wydrukuj tę wiadomość

  Gotowanie
Napisane przez: Agazy - 23-09-2021, 14:30 PM - Forum: Inne problemy - Odpowiedzi (3)

Cześć!

Mam pewien problem - nie umiem i nie lubię gotować. Wcześniej jakoś bardzo nie przeszkadzało mi to, bo gotowała moja mama. Trzy lata temu wyjechałam na studia do innego miasta. Zazwyczaj gotowałam coś na szybko np. makaron z pesto albo jakieś inne prawie gotowe rzeczy. Czasem dostawałam jakieś jedzenie od mamy. Teraz niestety ten problem bardzo się nasilił. Wyjechałam na Erasmusa do Włoch i mieszkam z Włochami (dwie siostry i chłopak jednej z nich) mają 28, 29 i 29 lat. Ja mam 22. Strasznie się wstydzę ugotować cokolwiek, nie czuję się jeszcze swobodnie w ich domu, nie lubię jak ktoś patrzy mi na ręce. Wstydzę się, że mam 22 lata i nie umiem sobie nic ugotować. Mam zrobione zakupy, ale boję się wyjść do kuchni i zacząć przyrządzać sobie jedzenie. Jestem tu już 4 dni i cały czas jem na mieście. To nie jest rozwiązanie na dłuższą metę, bo zwyczajnie nie starczy mi pieniędzy. Tak więc, albo jem na mieście, albo głoduję. Wiem, że robię sobie krzywdę, ale nie umiem przełamać lęku. Nawet nie wiem, czy ktokolwiek z Was jest mi w stanie pomóc, ale jeśli macie jakieś rady to bardzo o nie proszę.

Pozdrawiam
Aga

Wydrukuj tę wiadomość

  Pogarda
Napisane przez: Scrooge - 21-09-2021, 21:49 PM - Forum: Psychologia - Odpowiedzi (4)

Mam takich... sąsiadów... Oj długo by opowiadać... (a swoją drogą wreszcie się przemogłem by napisać ten wątek, poproszę uśmiech Duży uśmiech chociaż temat nie za wesoły) Ci sąsiedzi, no co tu dużo mówić nie pałają sympatią w stosunku do mojej rodziny od wielu lat. I mam tu oczywiście na myśli tą najbliższą rodzinę, którą oni znają bo do tej dalszej to sam nie pałam Szczerbol Przechodząc do rzeczy to ci sąsiedzi utrudniają życie nawet obcym byle by tylko uprzykrzyć nam. Natomiast jednego razu moja mama poszła do sąsiadki (która jest z całej ich rodzinki chyba najbardziej zawzięta i nie przejednana) i o czymś tam rozmawiały. Nie pamiętam już o co chodziło, stąd ogólnikowość, z resztą nie jest to istotne dla tego tematu. Istotnym jest to co usłyszałem od mojej mamy już później. A było to jej zaskoczenie, że sąsiadka zaskakująco dobrze ją przyjęła. Potem moja mama wysnuła taki dość intrygujący wniosek, a mianowicie, że sąsiadka szanuje ludzi bogatych. To chyba było jakoś po kupnie przez nas nowego samochodu i stąd taki jej wniosek. Przyznam, że szok nawet teraz jak o tym piszę. Nie wspomnę już, że auto to na dobrą sprawę żaden szał i do tego oczywiście używka nie warta jakiś super piniędzy. Przynajmniej nie takich by nazywać kogoś bogaczem. Z resztą ja mam bieda pensję, dużo poniżej najniższej krajowej, moja mama już nieco lepiej, ale to dalej taka bida pensja, no gdyby nie fakt, że jest też rencistką to pewnie ledwie wiązali byśmy koniec z końcem. Od zawsze byliśmy biedni. Tata był młody kiedy zachorował i za dużo nie zawojował. W zasadzie to chorował od dzieciństwa jeśli wierzyć lekarzom bo to choroba genetyczna, tylko dała objawy po trzydziestce.

Zastanawia mnie natomiast, skąd u ludzi bierze się pogarda? Niektórzy nawet szukając partnera życiowego patrzą w pierwszej kolejności na portfel bądź ewentualnie wykształcenie czy też karierę. Ja osobiście tego nie rozumiem. Tzn. sam zwracam uwagę np. na wykształcenie, ale nie wiążę tego ze stanem posiadania. Raczej patrzę na to w ten sposób, że nie chciał bym się związać z debilem Szczerbol No to było ciut chamskie, ale nie chcę już elaboratu przedłużać, mam nadzieję, że załapiecie. Ma to dla mnie drugo, albo nawet dalszorzędowe znaczenie i podchodzę z tego ze sporym dystansem. Bo niejedna osoba inteligentna nie posiada fakultetów na papierku, a debili z profesurą coraz więcej. Patrzę na to raczej przez pryzmat tego co ktoś robi ze swoim życiem. Jeśli kobitka nie ma matury bo po prostu tak jej życie się potoczyło, nie miała szansy mieć bo np. młodo musiała do pracy iść, albo po prostu jest świadomą i na tyle kumatą i obrotną babką, że wie o tym, iż brak wykształcenia w dzisiejszym świecie nie stanowi bariery by cokolwiek osiągnąć i zwyczajnie tak wybrała to wzbudza mój szacunek i uznanie. Może nawet tym bardziej, że jest na tyle obrotna i kumata, że świetnie sobie radzi bez wykształcenia podczas, gdy ja taki wykształciuch niby zasuwam za miskę ryżu (pozdro dla pewnego Pana Szczerbol ). Natomiast, jeśli jakaś dziewczyna nie ma wykształcenia bo od małego imprezki w głowie, spędzanie czasu w towarzystwie używek i dziwnych typów to sorry... Ninja Ja się tak nie bawię Język

Schodząc jednak z tematów matrymonialnych i moich upodobań bo za prywata tutaj zaraz będzie Język to pogarda ma wiele swych oblicz. Wyżej wspomniałem o obliczu finansowym, ale pogarda jest nie tyle związana co zbliżona z brakiem tolerancji. Tak więc pogardę mamy także na tle choćby religijnym czy rasowym albo narodowościowym, nie wspominając już o światopoglądzie w jakichkolwiek kwestiach. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że pogarda i brak tolerancji to jedno i to samo szambo. Nie jest tak do końca. Pogardzie towarzyszy swego rodzaju poczucie lepszości, wyższości. Brak tolerancji objawia się raczej poczuciem powinności. Zróbmy to może na przykładzie. Osoba gardząca homoseksualistą gardzi bo uważa, że jego orientacja seksualna jest tą lepszą, a homoś to w ogóle jakiś śmieszny jest i wiele traci. Gardzący będzie chciał epatować swoją pogardą jednocześnie szukając uznania w środowisku. Osoba nie tolerująca homoseksualisty po prostu uzna homoseksualność nie tyle za gorszość co za przejaw patologii, która nie powinna mieć swego miejsca w przyrodzie. Nietolerancyjny będzie chciał doprowadzić do pozbycia się homoseksualisty ze swojego środowiska (choćby poprzez wpływanie na niego i dążenie do tego by zmienił swoją orientację, tak piszę, żeby nie było, że coś Szczerbol ). Jak tak teraz o tym piszę to dociera do mnie dopiero, że zachowaniu moich sąsiadów bliżej do właśnie braku tolerancji niż do pogardy.

Pogarda może mieć też wymiar statusu społecznego. I teraz kto z was nie roześmiał się lub skrzywił widząc meneli na ulicy niech pierwszy rzuci kamień Duży uśmiech Oczywiście zakładam, że dla większości z nas tu zgromadzonych to bardziej dystans do świata jest tym co kieruje uśmiechem na twarzy na widok menela Oczko Podobnie skrzywieniem kieruje odruch związany z dostrzeganiem tego jak ktoś marnuje swoje życie nałogami i jest to też pewien rodzaj współczucia i takiego uświadomienia sobie "ja tak nie chcę". W społeczeństwie nie brakuje jednak i tych, którzy po prostu gardzą. Nie podadzą ręki menelowi bo menel. Nie podadzą ręki Niemcowi bo druga światowa O matko Mezalians... Skąd to się w ogóle bierze? Odpowiedzi z własnej perspektywy mile widziane Anioł

Wydrukuj tę wiadomość

Język depresje, lęki, nawroty - jesień
Napisane przez: kratka - 21-09-2021, 09:23 AM - Forum: Depresja - Odpowiedzi (8)

Cześć,

pytanie do innych "depresyjnych" person: jak radzicie sobie z tym, kiedy Wasza depresja/+- depresja z lękiem nawraca, daje o sobie ponownie znać? U mnie w ostatnim roku dość często stara przyjaciółka puka do drzwi...  Ściana  Jasne, nie bez powodu i nie jest tak, że jestem pozostawiona sama sobie w tym, ale pomimo terapii psych/ farmako - bywa różnie.  Obecnie znów czuję, jak bardzo silnie zmęczenie, lęk (który staram się racjonalizować) utrudnia życie.  Najsilniej odczuwam to poczuciem zmęczenia (fizycznie). To ten znak, że trzeba dać sobie na wstrzymanie i obserwować, aby nie wylądować ostatecznie na miesiąc w łóżku bez sił do wstawania i ogarniania rzeczywistości... To sporo utrudnia, bo mam bardzo aktywny czas (czyt. chciałabym, by taki był, bo to czas zmian w życiu i z natury jestem osobą pełną radości życia..._O, ironio). Co więc robić? Ano psych mówi, że to może być dodatkowo wpływ zwichnięć w hormonach. No i tak się męczę. Niezależnie od wszystkiego. Staram się przyglądać tym wahaniom nastrojów szczególnie teraz, kiedy przyszła jesień i robi się ponuro (choć u mnie nawroty większe są na wiosnę). A jak to jest z Wami? Wiem, że daleko mi do pełnego epizodu depresji, jako takiego podręcznikowego nawrotu, ale jednak świadomość tego, że te stany pukają do drzwi daje mi do myślenia.
Usłyszałam ostatnio, że depresja pojawia się po to, by dać nam sygnał, że coś w swojej sytuacji warto zmienić. Że nie pojawia się bez powodu...

A jak to jest u Was, jak sobie radzicie. :-)? 
Z chęcią pogadam z kimś na priv, bo warto się podtrzymywać na duchu. Uśmiech
Wszystkiego Dobrego!

Wydrukuj tę wiadomość

  Toksyczny wstyd, dda, unikanie spotkań...
Napisane przez: kratka - 29-08-2021, 13:25 PM - Forum: Psychologia - Odpowiedzi (5)

Chciałabym poruszyć aktualny u mnie temat. Toksyczny wstyd - jak go doświadczacie u siebie? Czy powoduje, że zamykacie się na wyjścia do ludzi? 
Czy jako dorośli / dorosłe dzieci (dda, dzieci z rodzin dysfunkcyjnych) widzicie u siebie ten problem?

 Obecnie sama widzę, jak silnie zakorzenione mam poczucie wstyd, którego źródłem jest dysfunkcyjny dom rodzinny. Często czułam ogromny wstyd w jakiekolwiek sytuacji społecznej, np. wyjście na zakupy, kościół, szkoła, egzaminy, rodzinne imprezy... Jako dziecko ciągle odczuwałam, że na pewno ktoś o mnie myśli źle; ocenia kilka kg nadwagi, pryszcza na czole jako nastolatka czy to, że jestem bardziej nieśmiała niż reszta kuzynostwa, rówieśników. Przeczuwam, że wmawiałam sobie, że powinnam wstydzić się za siebie, bo nie spełniam jakiegoś oczekiwania rodziców w zakresie edukacji, wyglądu, życia...
A to zapewne wzięło się z toksyny rodziców, którzy nie szczędzili goryczy w swoim krytykanctwie.
To napędziło we mnie ogromną nieśmiałość, którą bardzo nieskutecznie próbowałam ukrywać. Już jako nastolatka bylo lepiej.. próbowałam wpasować się niczym kameleon w towarzystwo rówieśników, jednak i wtedy czułam, że powinnam się wstydzić za siebie, bo często udaję kogoś, kim naprawdę nie jestem (i zarazem boję się tego, że prawda wyjdzie na jaw).

Dziś to mi nadal bruździ, choć staram się rozbrajać te małe i wielkie wstydu na łopatki. Widzę, jak wiele z nich to przekonania moich chorych rodziców, toksycznej babci...Wniosłam to w życie, uznałam za swoje... Zakorzeniło to ogromne poczucie gorszości, bycia niewystarczającą...

Wiele razy, jako dziecko i młoda osoba dorosła uciekałam z sytuacji spotkań tylko dlatego, że już wiedziałam, jak niewygodnie będzie mierzyć się z tym wstydem. Z tym uczuciem. Wtedy, silnie próbowałam schować się gdziekolwiek i czułam się jeszcze bardziej dziwna i niedopasowana do reszty ... Pewnie, alkohol szybko okazał się złotym środkiem, ale czy chodzi o to, by tak wyzbywać się wstydu, który mnie trawi poprzez upijanie się?
Rezygnowałam więc z sytuacji towarzyskich, gdzie musiałabym z kimś być sam na sam lub w grupie. Unikałam i cierpiałam, bo w głębi siebie tak naprawdę byłam skrajnie samotna...
Dziś mimo tego, że tłumaczę sobie to, że obecnie naprawdę nie muszę bać się komentarzy na temat mojego życia/stylu/wyglądu/związku etc... ten wstyd nadal często działa hamująco. Dużo sobie wyobrażam, zakładam to, co mogą pomyśleć inni... Wpadam w złość na siebie. I wpadam w dół, bo pomimo terapii, pracy nad sobą, ciągle gdzieś tam samą siebie utrzymuję w fałszywym przekonaniu, że zasługuję na "relacje" tylko wtedy, gdy jestem idealna...to leci z wewnętrznego dziecka...wiem to... Dziecka, które chciało zapracować, zasłużyć na miłość porzucając samą siebie w imię oczekiwań rodziny, a i tak ciągle słyszało, że jest coś z nim nie tak. Zawsze coś...

Kiedy staram się sprowadzać do tego, co realne - widzę, że fajna że mnie babka i tak, mam problemy, coś tam mi wyszło, coś nie wyszło i to ludzkie... jako dorosła, wiem, że absolutnie sama nie obrzuciłabym błotem kogoś takiego, jednak czuję, że nadal we mnie tkwi ogrom wstydu.
Niekiedy często próbowałam zagłuszyć wstyd osiągnięciami... Szybko wpadłam w pułapkę na lata...paliwo się w końcu skończyło i teraz dopiero mam ochotę się izolować, bo wewnętrzny krytyk ładuje we mnie tony wstydu.

Widzę ten absurd. Widzę też, że ogrom wstydu idzie u mnie pokoleniowo, dlatego niekiedy zupełnie nie do końca mam świadomość, dlaczego np. wstydzę się czegoś, co nie dotyczyły mnie, a np. mojej matki czy ojca...  Ściana

Temat trudny. Przymierzam się do przestudiowania głębiej, dlatego z chęcią dowiem się o Waszych doświadczeniach. Czy toksyczny wstyd jest Wam znany? 
Jak radzicie sobie w ogóle z poczuciem wstydu, którego źródło jest być może w dzieciństwie i niesie się za Wami przez całe życie?
Może znacie dobre materiały na ten temat?

Pozdrawiam!

Wydrukuj tę wiadomość