Akceptacja
#1
Chciałabym przestać próbować się dopasować, ale nie wiem, jak to zrobić. Nie chcę przefarbować włosów ani kolczyków na twarzy. 
Mielibyście jakieś rady?
Odpowiedz
#2
I pomyśleć, że kiedyś to zakolczykowani i tatuowani mieli problemy z dopasowaniem społecznym Szczerbol
Odpowiedz
#3
Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem... Mówisz  o farbowaniu włosów i noszeniu kolczyków, żeby przypodobać się innym? Niby dlaczego miałabyś zmieniać się dla innych? Rób to, co Ty uważasz za słuszne. Bądź sobą. Nie wiem jak wygląda sytuacja wśród Twoich znajomych, ale jesteś w wieku, gdzie rówieśnicy często oceniają innych przez wygląd zewnętrznych i to jak się noszą, a nie to, jacy są naprawdę. Z wiekiem to się zmienia.
Odpowiedz
#4
Żeby być akceptowanym przez innych, trzeba też zaakceptować samego siebie. Swoje wady i zalety, to kim się jest bez żadnych ozdobników, ale też nie umniejszając swojego znaczenia. Trzeba też zrozumieć, że jeśli pewni ludzie nas nie tolerują, to problem jest w nich, a nie w nas. Co nie oznacza, że nie można być dla siebie krytycznym, chodzi po prostu o to, że nigdy nie będzie tak, że każdy będzie Cię tolerował, nieważne kim byś była...
Odpowiedz
#5
(31-08-2016, 17:08 PM)sea_Acea napisał(a): Chciałabym przestać próbować się dopasować, ale nie wiem, jak to zrobić. Nie chcę przefarbować włosów ani kolczyków na twarzy. 
Mielibyście jakieś rady?

Może po prostu przestań próbować? 
Jest wielka przepaść między "chciałbym" a "zrobię to". Nie przestaniesz próbować, póki sama nie uświadomisz sobie, że nie warto. 
Przestań zwracać uwagę na to co inni mówią na Twój temat, nie rób niczego wbrew sobie, byle się przypodobać. 
Nie da się poradzić nic więcej, bo wszystko czego potrzebujesz, już masz. Wystarczy wprowadzić to w życie.
Odpowiedz
#6
Pamiętaj, że czego byś nie zrobiła, to zawsze znajdzie się ktoś, komu to nie będzie pasowało. Wszystkim dogodzić się nie da, dlatego nie warto tak przejmować się opinią obcych.
Odpowiedz
#7
Tylko że ja całe życie próbowałam znaleźć miejsce, gdzie bym należała i dlatego nadal nie umiem z tym skończyć.
A odnośnie farbowania, chodziło mi co mogłabym zrobić, żeby nie należeć do grupy.
Odpowiedz
#8
Próbujesz odnaleźć grupę, ale co jeśli zgubiłaś samą siebie?
Odpowiedz
#9
(31-08-2016, 17:49 PM)sea_Acea napisał(a): Tylko że ja całe życie próbowałam znaleźć miejsce, gdzie bym należała i dlatego nadal nie umiem z tym skończyć.
A odnośnie farbowania, chodziło mi co mogłabym zrobić, żeby nie należeć do grupy.

Całe życie powiadasz... Nie chcę Cię straszyć, ale później będzie z tym o wiele gorzej... 
Skoro widzisz swój problem, zacznij go zwalczać, zanim pod wpływem rówieśników zaczniesz robić sobie tunele, używać tindera czy grać w słoneczko...
Odpowiedz
#10
Ale właśnie ja próbuje cały czas napisać, że chcę nie należeć do grupy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości