Ale jaja
#1
Oczko 
Przypomniało mi się właśnie jak w przeszłości i to już dość odległej bo mały dzieciak byłem Oczko moja matula ugotowała jajka na twardo i po rozbiciu jednego z nich jej oczom ukazał się makabryczny widok xD Bowiem to był bardziej pieczony kurczak niż ugotowane jajo Duży uśmiech Pod skorupką znajdowało się biedne kurczątko, które zagotowało się pod wpływem znajomej czynności Oczko Dało się nawet znaleźć łapki i pazurki Język Czy ktoś z was miał kiedyś podobny przypadek takiej aborcji na kurczakach? xD
#2
*oddaje kanapki psu* dzięki... znowu przez rok nie ruszę jajek.. raz mi się trafiło z krwią.
#3
OMG... W życiu nie miałam takiej sytuacji... to musiało być jakieś wsiowe jajko od kur wolno-biegających, do tego z kogutami xD Tak to raczej nie może się trafić takie jajko, kura musi być zapłodniona żeby to miało miejsce.
Podsumowując- jajka z supermarketów nie są takie złe xD Tam nie ma płodów przynajmniej xD
#4
A niezapłodniona kurka znosi jajka? Język
#5
Znosi, znosi xD To jest jak taki kurzy okres w sumie xD I to biedne znoszą średnio jedno jajko dziennie jak są w dobrej formie i nie ma zimy, więc można tylko współczuć.
Tak więc dedykuje tego posta wszystkim biednym kurom, które muszą się tak namęczyć, bym ja później mogła zjeść coś dobrego.
#6
Myślałem, że to ryby najpierw znoszą jajeczka a potem się je zapładnia... Nawet płazy by wypuścić skrzeki na sam przód się...

... kochają xD
#7
(15-12-2014, 08:59 AM)Cichy napisał(a): Myślałem, że to ryby najpierw znoszą jajeczka a potem się je zapładnia... Nawet płazy by wypuścić skrzeki na sam przód się...

... kochają xD

Eee.. Na prawdę nie wiesz, jak to jest u kury? o.0 Ściana
Niezapłodniona kura znosi jajka, z których nic się nie wykluje, a zapłodniona znosi jajka, z których coś może się wykluć...
#8
(21-12-2014, 22:55 PM)SimpleMan napisał(a):
(15-12-2014, 08:59 AM)Cichy napisał(a): Myślałem, że to ryby najpierw znoszą jajeczka a potem się je zapładnia... Nawet płazy by wypuścić skrzeki na sam przód się...

... kochają xD

Eee.. Na prawdę nie wiesz, jak to jest u kury? o.0 Ściana
Niezapłodniona kura znosi jajka, z których nic się nie wykluje, a zapłodniona znosi jajka, z których coś może się wykluć...

Spokojnie, znam osobe, ktora jako dziecko byla zdziwiona gdy dowiedzialy sie skad biora sie pomidory Duży uśmiech
#9
(21-12-2014, 23:02 PM)Nestor napisał(a):
(21-12-2014, 22:55 PM)SimpleMan napisał(a):
(15-12-2014, 08:59 AM)Cichy napisał(a): Myślałem, że to ryby najpierw znoszą jajeczka a potem się je zapładnia... Nawet płazy by wypuścić skrzeki na sam przód się...

... kochają xD

Eee.. Na prawdę nie wiesz, jak to jest u kury? o.0 Ściana
Niezapłodniona kura znosi jajka, z których nic się nie wykluje, a zapłodniona znosi jajka, z których coś może się wykluć...

Spokojnie, znam osobe, ktora jako dziecko byla zdziwiona gdy dowiedzialy sie skad biora sie pomidory Duży uśmiech

Ja widziałam filmik, w którym Amerykanka przekroiła indyka, w którym był mniejszy indyczek. Uwierzyła, że ten duży indyk był w ciąży...
#10
Cichy robi sobie po prostu ze wszystkich JAJA, że nic nie wie na ten temat ;P
O indyku też słyszałam, dobre to było, tak dobre jak fakt, że mleko bierze się ze sklepu.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości