Auto przyszłości
#1
Duży uśmiech 
A tak dla rozluźnienia postanowiłem zapodać temat o samochodach wodorowych Duży uśmiech





https://www.se.pl/auto/testy/pierwsze-au...-JGCf.html



Tutaj materiały na temat Toyoty Mirai, która dostępna już jest w Polsce. Dla prawdziwych masochistów bowiem na dzień dobry trzeba wyłożyć ponad 200 tysi i do tego mamy ewidentny brak infrastruktury pod te autka. Ja się pytam "Mati why?". Mamy taki nacisk na ekologię i elektromobilność. Pomijam już fakt, że cenami bynajmniej nie zachęca się nikogo, ale ten brak infrastruktury to jakaś masakra... Z autami elektrycznymi jest bieda i to potężna, nie da się jeździć w polskich warunkach, a wodór to już masakra do potęgi. Oczywiście politycy i wszyscy proekologiczni (rzekomo) fapią do aut elektrycznych, które... no cóż... Porównał bym do informatycznego określenia beta software - korzystać się da, ale do niczego ważnego lepiej nie ryzykować bo można się niesmacznie zdziwić... Auto wodorowe zdaje się tu być pewnym panaceum. Stanowi bowiem kompromis pomiędzy ekologią, a użytecznością i osiągami. Kompromis to chyba w zasadzie nie do końca dobre określenie jako, że kojarzyć się może z pewnymi dopuszczalnymi stratami, a tu strat żadnych. Same plusy w zasadzie.

Swoich sił do produkcji aut zasilanych wodorem próbuje także Hyundai. Marka ta może pochwalić się m. in. Ix 30 w wodorze i Nexo, który został zaprojektowany wyłącznie z myślą o napędzie wodorowym.

Swoją drogą to ciekawe czy dało by się zrobić obieg zamknięty. Wyobraźcie sobie samochód, którego tankować nie trzeba bo fabrycznie ma 2 zbiorniki - 1 na wodę zalaną w fabryce, a 2 na wodór. Autko takie mogłoby produkować energię "zamieniając" paliwo wodorowe w wodę, a ta zamiast być wyrzucana na zewnątrz jak jest to obecnie to mogła by być gromadzona w zbiorniku, w którym dochodziło by do ponownej elektrolizy i przekazania powstałego wodoru z powrotem do zbiornika wodorowego zasilającego auto i tak w kółeczko. Wówczas produktem pracy auta najprawdopodobniej byłby tlen, który musiałby być siłą rzeczy odprowadzany w wyniku elektrolizy, ale być może dało by się odpowiednimi przewodami doprowadzić go na powrót by utlenił wodór do produkcji energii jako, że ta powstaje właśnie przez utlenianie wodoru. Nie brzmi to wam jak ciekawy sposób na perpetum mobile? Duży uśmiech Powodzenie takiego projektu rzecz jasna byłoby zależne od szczelności układów. Takie auto nie mogło by sobie pozwolić na jakikolwiek wyciek, ale byłoby w pełni samo wystarczalne Duży uśmiech

A cóż wy sądzicie? Język
Odpowiedz
#2
Z tego co słyszałem udane projekty były już w kilkadziesiąt lat temu, ale są blokowane przez przemysł naftowy, wydaje się to logiczne. Dlaczego teraz jest to przełamywane? Nie wiem, nikt nic o tym nie mówi. Marketing stawia na elektryczne, tylko obawiam się że w niedługim czasie przestanie się w ogóle opłacać kupować takie auta, ropa od dłuższego czasu utrzymuje się na tym samym poziomie cenowym i nic nie zapowiada że się to zmieni. Natomiast nikt nagle nie łączy tego z zasobami węgla, a narazie te auta jeżdżą na węgiel i liczę tylko na to że elektrownie ze spalania węgla emitują mniej niż auta tradycyjne. Nie rozumiem też polityki np Niemiec, gdzie mieli zaprzestać produkcji diesli a nowe auta osobowe są spowrotem na rope.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#3
Fakt. Pamiętam jak byłem jeszcze dzieciakiem jak widziałem bodajże Michała Żebrowskiego w jakiejś reklamie gdzie tankował wodorem Szczerbol Lobby energetyczne niestety rujnuje świat w najlepsze...
Odpowiedz
#4
Myślę, że przejście na wodór to byłby duży krok w dobrym kierunku.
Odpowiedz
#5
Koncerny samochodowe już dawno wyprodukowały samochód H2O. Toyota już dawno to zrobiła ale z nieznanych nam przyczyn zamknęła temat. Niestety dla nas póki nie stanie się coś co zrobi globalne spustoszenie takie projekty nie będą miały racji bytu. Wyprodukowanie auta które nie będzie nawet przyjeżdżać na serwis nie ma sensu. Chociaż z drugiej strony... ludzie szybko się nudzą tym co jest tanie i łatwe do uzyskania. Jeżeli można coś w prosty sposób zmienić, zmieniamy (przykład telefon). Kiedyś jak ktoś kupil telefon za 1 tys, który był unikatowy to trzymał go aż się rozpadł. Jak spowszedniała technologia to zmieniają raz do roku.
Odpowiedz
#6
(18-04-2020, 19:33 PM).m napisał(a): Koncerny samochodowe już dawno wyprodukowały samochód H2O. Toyota już dawno to zrobiła ale z nieznanych nam przyczyn zamknęła temat. Niestety dla nas póki nie stanie się coś co zrobi globalne spustoszenie takie projekty nie będą miały racji bytu. Wyprodukowanie auta które nie będzie nawet przyjeżdżać na serwis nie ma sensu. Chociaż z drugiej strony... ludzie szybko się nudzą tym co jest tanie i łatwe do uzyskania. Jeżeli można coś w prosty sposób zmienić, zmieniamy (przykład telefon). Kiedyś jak ktoś kupil telefon za 1 tys, który był unikatowy to trzymał go aż się rozpadł. Jak spowszedniała technologia to zmieniają raz do roku.

Ale zobacz jaka to technologia. Moja nokia E51, o której już mona wiele złego powiedzieć (swego czasu widziałem mnóstwo nieprzychylnych opinii) po kilku naprawach mogłaby jeszcze działać (choć już przyciski gumowe dawno w popiół się obróciły Szczerbol no i ładowanie całkiem padło), a dzisiejsze smartzłomy? Ile to podziała? Max 5 lat?
Odpowiedz
#7
Tylko to nie wina smartfona a oprogramowania. Stary IPhone działa nadal dobrze tylko dlatego, że ma dobre oprogramowanie. Tak samo było w przypadku starych telefonów. Miały dedykowane oprogramowania. Wprowadzenie Symbiana już pokazało że potrafi zamulić telefon. Bada system także.
Odpowiedz
#8
U mnie symbian działał sprawnie. Fakt, że głównie oprogramowanie nawala ale i sprzęt także... Z jakich materiałów robiło się kiedyś a z jakich teraz? Dlatego jeszcze przed tym korona świństwem cieszyłem się nawet, że Unia chce zrobić małą cofkę technologiczną i zwiększyć kontrolę jakości by były trwalsze sprzęty i by ewentualne części do naprawy były dostępne na wiele lat. To by przy okazji zmniejszyło śmietnisko na świecie i ograniczyło konsumpcyjność społeczną polegającą na właśnie na kupowaniu co rusz świeżych rzeczy jak się okazuje niepotrzebnych. Minus widzę tylko jeden. Ceny mogły by poszybować w górę i także gospodarczo cofkę byśmy zaliczyli bo np. elektronika znów byłaby droga. Z drugiej jednak strony, czy życie we świecie (do którego dążymy obecnie), gdzie sprzęt byłby tańszy od żywności i leków jest normalne i dobre? Chyba nie za bardzo Język
Odpowiedz
#9
I tu jest kwintesencja wątku który zacząłeś. Lobby to jest to od czego powinniśmy zacząć. Zawsze mam z tym problem czy powinienem mówić my czy oni. Bo to my jesteśmy konsumentami a rządzącym dajemy rządzić i dopóki będziemy dawać robić się w ch. doputy będziemy się dalej zastanawiać dlaczego jest tak a nie inaczej. Dlaczego czegoś nie zrobiono, bo przecież na chłopski rozum to jest lepsze. Tylko że od zarania dziejów znajdą się tacy, którzy postanowią że na czymś można przykombininować i zarobić oszukując rzeczywistość i ludzi wątłej wiary. Po co ci katar jak możesz wziąć kropelki na katar, po co Ci stary dobry sprzęt, jak ten nowy działa lepiej, bo stary już nie jest kompatybilny. A wystarczyłoby tylko zrobić kompatybilność na stary i nowy sprzęt. Ale nie, bo stary jest już stary i trzeba kupić nowy. Druga kwestia to mentalność, wolę kupić coś solidnego i zapłacić 2-3 razy więcej i użytkować 2-3 razy dłużej niż zmieniać co chwilę, ale może ja źle myślę?

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#10
Myślę, że mechanizmy rynkowe, choć dziś może trochę wypaczone, nadal działają. Czyli jeśli zapotrzebowanie konsumentów będzie wzrastać w jakiś dziedzinach to producenci czy państwa będą musiały na to jakoś odpowiedzieć bo inaczej upadną albo stracą poparcie - w przypadku polityków. Popyt i podaż były z nami od zawsze i zawsze będą, przynajmniej tak mi się wydaje.
Ja jestem dobrej myśli   Ninja


edit: Poza tym wyobraźcie sobie jaką frustrację muszą czuć ludzie, którzy zajmują się tymi technologiami na co dzień (naukowcy, inżynierowie). Widzą te wszystkie ogromnie możliwości rozwoju i wiedzą jak to zrobić, a nie mogą.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości