Bezdech niesenny...
#1
Smutek 
Ostatnio nasiliła mi się dziwna dolegliwość. Często ma to miejsce podczas próby zaśnięcia (choć jeszcze przed), ale zdarza się też nawet jak jestem czymś mocno zajęty. Mianowicie przestaję oddychać i... No właśnie... Nie pamiętam już czy zostawiam sobie coś powietrza w płucach czy wcześniej je opróżniam. Wiem tylko, że przez kilka sekund w ogóle nie oddycham i jakby wyłączają mi się myśli. Zupełnie jakbym się po prostu wyłączył. Mam wtedy taką pustkę w głowie, że nawet nie czuję, że się duszę. Dopiero po tych kilku sekundach nagle dostaje takiego olśnienia, że moje płuca nie pracują i wtedy jest coś w rodzaju szoku, że zaczynam próbować nabrać powietrza ale z początku nawet nie mogę zupełnie jakby coś mnie trzymało za płuca, dopiero po sekundzie się udaje i zaczynam chapać powietrze jak po ciężkim biegu. Są to z reguły pojedyncze incydenty choć już raz miałem tak, że cały cykl powtórzył się kilkakrotnie w ciągu powiedzmy 5 minut Smutny Miał już ktoś coś podobnego?
Odpowiedz
#2
Weźmiesz mnie za rąsię? Język Do lekarza jestem już zapisany na badanko. Mam nadzieję, że nic nie wykarze. Ostatni raz jak wykazało to 5 lat temu cukrzycę xD
Odpowiedz
#3
To ćwicz już Marcelka Duży uśmiech
Odpowiedz
#4
To nie jest bezdech. A tzw. płytki oddech.
https://en.wikipedia.org/wiki/Hypopnea
oraz
http://kobieta.interia.pl/zdrowie/chorob...nId,421975
i generalnie
https://www.google.pl/search?q=p%C5%82yt...2&ie=UTF-8#

Badanie to konieczność w tym momencie. Liczę jednak na to, że to chwilowe-przejściowe u Ciebie i, że sprawa szybko się pozytywnie zakończy. Trzymam za to mocno kciuki Uśmiech
Odpowiedz
#5
Ja tak miałam - było to gdzieś w połowie września tego roku. Był to dla mnie bardzo stresujący okres w życiu, praktycznie każdego dnia odczuwałam strach i dyskomfort. Dodam jeszcze, że miałam przewlekłe duszności, które nie znikały po żadnym inhalatorze (mam astmę, więc z początku myślałam, że to nagły nawrót choroby, no ale jak to inhalator sobie nie dał rady?)Szukając odpowiedzi w internecie natknęłam się na pewną wskazówkę, że to może być nerwica. No cóż, u mnie te dolegliwości na szczęście minęły tuż po tym, jak kilka problemów się rozwiązało, ale poważnie zastanawiałam się nad pójściem do lekarza. Koniec końców nie poszłam, ale nieźle się namęczyłam i nadal nie jestem pewna, co było powodem duszności i płytkiego oddechu. Więc też radzę Ci, Cichy, żebyś do któregoś poszedł Uśmiech Przynajmniej będziesz miał pewność, co Ci dolega i w razie czego będziesz leczony.
Odpowiedz
#6
Nie mam ja ani astmy, ani nigdy nie paliłem. Po za tym te objawy rozmijają się z tym co wyżej napisałem. Pasuje może jeden symptom i nic więcej.
Odpowiedz
#7
Tylko że Ty opisałeś tylko jeden objaw ^ ^" No, w każdym razie leć do doktora Oczko
Odpowiedz
#8
Może i jeden ale troszkę się rozmija z tym co wyżej Język
Odpowiedz
#9
Troszkę tak, z tym że u mnie duszności pojawiły się dopiero po płytkim oddychaniu. Na samym początku miałam tak samo jak Ty Ninja"
Odpowiedz
#10
Nie strasz bo przyjdę do Ciebie po inhalacje Duży uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości