Chciałbym być normalny
#1
Smutek 
Cześć,

Na początek napiszę coś o sobie. Jestem nieśmiałym introwertykiem z fobią społeczną, z którą już chyba sobie poradziłem(tak mi się przynajmniej wydaje). Mam 30 lat, pracuję zdalnie i dalej mieszkam z rodzicami na wsi... Mieszkanie na zadupiu, nieśmiałość, introwertyzm, praca zdalna - idealna kombinacja żeby stać się nolifem/przegrywem...

Pracuję zdalnie(własna firma), bez bezpośredniego kontaktu z ludźmi, tylko mailowy i telefoniczny (tak sobie klientów "wychowałem" że max raz na kilka miesięcy ktoś zadzwoni). Zarabiam wystarczająco żeby "normalnie" żyć i jeszcze coś odłożyć pracując średnio po 2 godziny dziennie, resztę czasu marnowałem na jakieś głupoty i teraz uświadomiłem sobie, że gdybym pracował jak człowiek te 8h dziennie to już dawno miałbym mieszkanie w Krakowie... Czemu tak żyłem? Straciłem już nadzieję, że coś się w moim życiu zmieni, nie miałem żadnej motywacji, żyłem tylko żeby przeżyć. Miałem bardzo niską samoocenę, że jestem nieatrakcyjny, że nie mam żadnych szans, że jakaś wartościowa dziewczyna się mną zainteresuje, a niestety mam jakieś wymagania wobec kobiet...
Nie mam żadnych znajomych od dawna, z dziewczynami do niedawna nie miałem żadnego kontaktu, ale o tym poniżej.

Co sprawiło, że w końcu postanowiłem coś z tym zrobić? To będzie długie, można pominąć w skrócie napiszę ponizej.

Cytat:W tym chorym roku poznałem osobę z zagranicy, która wyciągnęła mnie z domu. Z nim dogaduję się lepiej niż z bratem, ostatnie pół roku więcej po angielsku rozmawiałem niż po polsku. Nie wiem czemu ale mam niechęć do Polaków, nawet jak grałem jakiś czas temu w jakieś gry online to zawsze z obcokrajowcami (nie gram już od kilku lat). Wychodziliśmy 2 razy w miesiącu do barów/pubów na piwo. Raz poszliśmy do klubu (to był mój pierwszy raz w klubie muzycznym w życiu Smutny ) i tam wydarzył się cud. Zagadała do mnie dziewczyna 10/10(nie tylko z wyglądu), miała 28 lat, ale wyglądała max na 23. Potańczyliśmy trochę, napiliśmy się, pogadaliśmy(tzn. ona gadała a ja może kilka zdań skleiłem) na końcu wziąłem od niej numer i za jakiś czas spotkaliśmy się na kawę.
To było moje pierwsze w życiu spotkanie tego typu z dziewczyną. Byłem taki zestresowany na tym spotkaniu(bardziej niż na maturze z polskiego), tak mi się ręce trzęsły, że nie wiem jakim cudem nie wylałem tej kawy, wiem że to widziała, ale odwracała wzrok, że niby nie widzi Szczęśliwy . Rozmowa się oczywiście nie kleiła, ale jej to nie zniechęciło, myślałem że zaraz ucieknie, ale z jakiegoś powodu została, do dzisiaj tego nie rozumiem... Po kawie poszliśmy do klubu, napiliśmy się, wyciągnąłem ją do tańca, gdzie mocno zaiskrzyło i zaraz po tańcu przeżyłem pierwszy pocałunek, poprzytulaliśmy się 2 godziny i na tym się skończyło, chociaż wiedziałem, że ona chcę czegoś więcej(nie miałem gdzie jej zabrać, bo jak już wspominałem mieszkam na zadupiu).
Po tym spotkaniu pisaliśmy ze sobą prawie codziennie. Problem z nią był taki, że miała dziecko, więc nie mogła się spotykać kiedy chciała i do kolejnych spotkań doszło dopiero za 3 tygodnie i następne za 2 tygodnie, na 3 spotkaniu przeżyłem swój pierwszy raz. Po tym spotkaniu znowu chciała się spotkać, poruszyłem temat w jakim celu się spotykamy i okazało się że chodzi jej tylko o sex, podejrzewałem że chodzi o to już wcześniej, ale cały czas miałem nadzieję.
Ogólnie dziwnie się zachowywała jeśli chodziło jej tylko o sex, przytulaliśmy się często, czule i mocno, czułem że to nie było zwykłe przytulenie, na ulicy szła ze mną pod rękę. Wieczorem pisała smsy w stylu "nie mogę zasnąć bo myślę o tobie", pisaliśmy prawie codziennie przez prawie 2 miesiące.
Dla mnie to wszystko co się wydarzyło to był pozytywny szok emocjonalny i chyba się zakochałem, więc jak okazało się, że chodzi tylko o sex byłem sfrustrowany, aż w końcu głupio coś napisała, źle to zrozumiałem i napisałem coś jeszcze głupszego, co ją zabolało i to był koniec. Miesiąc temu to się wydarzyło i chociaż jej chodziło tylko o jedno, to ja do dzisiaj czuję się fatalnie, pierwsze dwa tygodnie były najgorsze. Nie dość że jestem nieśmiały to jeszcze chyba hsp, bo czuję zdecydowanie za dużo... Przed tym wszystkim czułem się samotny, ale teraz dopiero poznałem co to znaczy samotność...

Czy ktoś bardziej doświadczony mógłby powiedzieć, czy to ja jestem jakiś niedorozwinięty, czy takie zachowanie jeśli chodziło jej tylko o sex jest normalne?

tl;dr: Podczas pierwszego w życiu wyjścia do klubu muzycznego poznałem dziewczynę 10/10, z którą przeżyłem wszystko pierwszy raz(randka,pocałunek,sex). Okazało się że ją interesował tylko sex, źle coś zrozumiałem, napisałem głupotę i wszystko się skończyło...


Dzięki tej dziewczynie zobaczyłem światełko w tunelu, nadzieję że coś może się w moim życiu zmienić, ale zdaję sobie sprawę z tego, że będzie to trudne jak cholera bo:
1) Nie potrafię rozmawiać z ludźmi, mam takie braki w słownictwie, że czasem znam słowo po angielsku, a polskiego nie pamiętam... Miałem z tym problem od zawsze, ledwo maturę z polskiego zdałem. Samo pisanie z tą dziewczyną sprawiało mi duży problem i marnowałem sporo czasu zastanawiając się, czy napisać tak czy inaczej... Na spotkaniach czasem jak chciałem coś powiedzieć, to miałem czarną dziurę w mózgu, a przez to pojawiała się nerwowość, przez którą ta czarna dziura powiększała się jeszcze bardziej...
2) Nie wiem o czym rozmawiać (muszę przed spotkaniem przygotowywać tematy)...
3) Jestem zbyt wrażliwy emocjonalnie, za bardzo to wszystko przeżywam, chyba hsp...
4) Jaka kobieta będzie chciała związać się z 30 letnim gościem, który nigdy nie miał dziewczyny...
5) Wyglądam jak szkieletor, zero mięśni, co zresztą ta dziewczyna kilka razy powiedziała "jesteś silniejszy niż wyglądasz"...
6) Nie mam własnego mieszkania w wieku 30 lat...
7) i wiele innych minusów się znajdzie...


Mój plan działania żeby poprawić swoją sytuację:
1) Zwiększenie zarobków - już załatwione -  tylko żebym nie stracił motywacji;
2) Poprawa wyglądu - zacząłem więcej ćwiczyć;
3) Słownictwo, rozmowa - to jest dla mnie najtrudniejsza część, na razie planuję to przez internet rozwijać - fora, chaty, itp...
4) Częstsze kontakty z ludźmi - łatwo napisać...
5) Znalezienie jakichś zainteresowań, hobby... Jeszcze kilka lat temu miałem przynajmniej jakieś hobby, teraz nie mam nic...
6) Wynajęcie mieszkania w mieście.

Jeśli ktoś ma jakieś wskazówki co jeszcze mógłbym zrobić proszę pisać - głównie chodzi o pkt 3
Odpowiedz
#2
Hello,

"Prawdziwa wiedza, to znajomość przyczyn", to powiedział kiedyś Sokrates i to od dawna jest moje motto życiowe. Sam mieszkam na wsi, ale nie wyobrażam sobie mieszkać gdzieś indziej, chyba że w jeszcze większej głuszy. Jak chodzi o pkt 3, to nie chce być złym doradzcą, ale na różnych portalach poznałem sporo fajnych, ciekawych i wartościowych ludzi, zwłaszcza dziewczyny. I nie miałem okazji np tinderze spotkać dziewczyny, która po prostu by mnie zlała. Zawsze był to miło spędzony czas. I nie z każdą się spotkałem, ale też nie było to najważniejsze. Zawsze wyznaje tą zasadę, że jeżeli ktoś szuka kontaktu tak jak ja, to te dziewczyny też po coś te profile tworzą. Każdy z nas kiedyś miał wcześniej czy później bliższy kontakt, który był bardzo stresujący. Jeżeli by nas to nie stresowało, znaczyło by że nie jest to dla nas ważne. Fajnie że trafiłeś na dziewczynę, która pomimo tego że określiła swoje oczekiwania, to z Twojego opisu wygląda raczej na wartościową. A może potrzebowała więcej czasu żeby się przekonać do Ciebie. Z tego co piszesz chyba jest jeszcze szansa wrócić do tego, jeżeli nie jest przeszkodą dla Ciebie że ma już dziecko. Uważam że powinieneś być dumny z tego że potrafisz w ciągu dwóch godzin dziennie zarobić na siebie, czasem właśnie niewiele trzeba żeby osiągnąć satysfakcję, a docelowo przekuć to na jakiś większy sukces. Masz już motywację, a to najważniejsze. I tak jak napisałem na początku, najważniejsze dla mnie to jest to, dlaczego tak a nie inaczej się dzieje i co mogę z tym zrobić. Czasem gówno trzeba rozbić na atomy żeby się dowiedzieć o co kaman. Napisz jeszcze dlaczego nie masz już hobby i co nim było do tej pory.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#3
Dzięki za odpowiedź. Mieszkanie na wsi na pewno nie jest powodem tego, że jestem w miejscu w którym jestem, bo jakoś inni sobie życie normalnie potrafili ułożyć, ale z moimi problemami na pewno nie ułatwiło mi to życia, myślę że w mieście wyglądałoby to inaczej.

Cytat:Fajnie że trafiłeś na dziewczynę, która pomimo tego że określiła swoje oczekiwania, to z Twojego opisu wygląda raczej na wartościową. A może potrzebowała więcej czasu żeby się przekonać do Ciebie. Z tego co piszesz chyba jest jeszcze szansa wrócić do tego, jeżeli nie jest przeszkodą dla Ciebie że ma już dziecko.

Tak, ta dziewczyna jest bardzo wartościowa, dlatego tak bardzo mnie boli, że źle ją oceniłem i napisałem głupotę (ale miałem pewne podstawy, żeby tak o niej pomyśleć, nie powiem o co chodziło). To, że na nią trafiłem za pierwszym razem w życiu w takim klubie to jak trafienie 6 w lotto. Nie ma już sensu żeby do tego wracać, chociaż wyjaśniliśmy sobie to nieporozumienie i ona dalej pisała później, to ja to zakończyłem, bo wyraźnie dała mi do zrozumienia, że nie szuka nikogo na stałe, z tego co pisała jest po przejściach, jeśli takie życie jej odpowiada, jeśli jest tak szczęśliwa, jej sprawa. Ja się za bardzo nakręciłem, zbyt często o niej myślałem, wpływało to negatywnie na pracę, nie chciałbym stracić w takim momencie najlepszych klientów, a wiem że dalej robiłbym sobie niepotrzebnie nadzieję, więc postanowiłem całkowicie się odciąć. Dodatkowo mam wrażenie, że nie spotykała się tylko ze mną, bo jeśli chciała się spotkać 4 tygodnie po ostatnim spotkaniu, to mimo tego, że jest samotną matką i na pewno ciężko jej znaleźć wolny wieczór, to i tak ciężko mi w to uwierzyć, że byłem tylko ja i wątpię, że raz na miesiąc by jej wystarczył Oczko. Zwłaszcza, że naprawdę to była laska 10/10 i mogła mieć każdego w każdej chwili. 

Dla mnie i tak to wielki sukces, że udało mi się utrzymać jej zainteresowanie prawie 2 miesiące, spotkać się z nią te 4 razy i to że chciała znów się spotkać. Dodało mi to sporo pewności siebie, gdybym tylko jeszcze nauczył się rozmawiać, byłoby idealnie.

Moim hobby kilka lat temu było modelarstwo fpv, zrezygnowałem bo 1) znudziło mi się, 2) za dużo na to wydawałem, jak sobie podliczyłem ile na to wydałem przez parę lat, to miałbym za to dobry samochód, 3) pojawiły się restrykcyjne przepisy i dalekie loty stały się niemożliwe.
Odpowiedz
#4
Hej!!! 
Każdy z nas jest inny, wyjątkowy, na swój sposób zwariowany a czasem i szalony. Zależy od punktu widzenia. Jeśli chodzi o twoje problemy w kontaktach z ludźmi to da się to wypracować. Nawet kontakty z płcią przeciwna Oczko
Ważne jest przede wszystkim to że zacząłeś zauważać zmiany w sobie. W tym że coś jest nie tak i że chcesz to zmienić Oczko co do tamtej dziewczyny. Czasem (a znając opinię większości płci męskiej będziecie uważać że bardzo często) trudno nas kobiety zrozumieć. I się zgodzę. Różnimy się pod tak wieloma względami . .. Co kierowało tamta dziewczyna tak naprawdę mogłaby ci wytłumaczyć tylko ona. Być może mając dziecko obawiała się ponownego zaangażowania, być może najpierw chciała pobyć z tobą tak po prostu bez obietnic i zaangażowania. Być może potrzebowała bliskości bez zagrożenia bliższych relacji. Albo po prostu zależało jej tylko na fizycznosci. Prawdziwe intencje znała tylko ona. Jeśli po wyjaśnieniu sobie wszystkiego zdecydowałes to zakończyć to powinieneś ruszyć dalej. Uśmiech
Czasem takie trudne rzeczy i sytuację pomagają nam zrozumieć nas samych i nasze potrzeby. Otwierają nam oczy i możemy stać się lepsi lub zmienić cos w nas, w naszym życiu. 
Jeśli potrzebujesz z kimś pogadać to śmiało pisz na priv. Tylko aby to zrobić musisz miec 10 wątków.
Odpowiedz
#5
Naprawdę ciężko Was zrozumieć Oczko Kilka dni temu jeszcze się odezwała po 2 tygodniach przerwy, ale zaraz jak odpisałem, napisała że wpadła na głupi pomysł i że nie powinna pisać. Nie wiem o co chodzi. Duży uśmiech


Cytat:Ważne jest przede wszystkim to że zacząłeś zauważać zmiany w sobie. W tym że coś jest nie tak i że chcesz to zmienić

To że coś jest nie tak to ja już od bardzo dawna widziałem i chciałem coś z tym zrobić, ale nie wiedziałem co i jak i tak bezwładnie czekałem aż samo się naprawi... Potrzebowałem kogoś kto mnie wyciągnął do ludzi, szkoda że dopiero w tym roku się taki ktoś pojawił, ale lepiej późno niż wcale.


Cytat:Albo po prostu zależało jej tylko na fizycznosci

Raczej nie chodziło o fizyczność, bo w takim celu z prawiczkiem by się nie umawiała chyba Oczko a powiedziałem jej o tym i o wszystkim po pierwszym spotkaniu. Ale nie będę się już zastanawiał o co jej chodziło, bo i tak się nie dowiem.


Cytat:Czasem takie trudne rzeczy i sytuację pomagają nam zrozumieć nas samych i nasze potrzeby. Otwierają nam oczy i możemy stać się lepsi lub zmienić cos w nas, w naszym życiu.

Potrzebowałem tego i chociaż bolało bardzo i dalej boli, bo coś pięknego się skończyło i wiem, że nie będzie łatwo znowu to przeżyć, to cieszę się że mnie to spotkało. Mam jeszcze czasem chwile zwątpienia, że mam takie braki, że lepiej dać sobie spokój, ale tym razem się nie poddam, za daleko to zaszło Uśmiech
Odpowiedz
#6
Poradzisz sobie Oczko
Hmmmm... Napisałabym coś odnośnie tego jak prawiczosc działa na niektóre kobiety ale nie wypada Oczko ;p
Odpowiedz
#7
Witam. Mam kilka uwag.

Jestem nieśmiałym introwertykiem - jak to możliwe skoro byłeś sam na sam z kobietą nago? Wszystko w Tobie widziała. Inne kobiety zobaczą to samo co ona
Czy takie zachowanie jeśli chodziło jej tylko o sex jest normalne? - jak najbardziej tak. Wielu facetom też chodzi tylko o seks
Jaka kobieta będzie chciała związać się z 30 letnim gościem, który nigdy nie miał dziewczyny - może taka którą mąż bije. Gorzej już trafić nie może Szczerbol 
Nie mam własnego mieszkania w wieku 30 lat... - też nie mam pomimo 36 lat na karku, ani pracy... ale kobietę mam hehe
Wyglądam jak szkieletor, zero mięśni - tak samo u mnie, dodatkowo klatka zapadnięta  Zdezorientowany 
Nie wiem o czym rozmawiać (muszę przed spotkaniem przygotowywać tematy) - też nie wiem o czym ze swoją rozmawiać gdy się spotykamy co jakiś czas. Z braku pomysłu często się uśmiecham i rzucam one linerami (chodźmy tu, zróbmy to, zobaczmy tamto). Tyle jej wystarcza hehe

Mój plan działania żeby poprawić swoją sytuację - co Ci po tym planie skoro żadna się z Tobą nie zwiąże z powodu punktu nr 4  Zdziwko 
Odpowiedz
#8
(16-11-2020, 05:08 AM)anonimowyprzegryw napisał(a): 3) Słownictwo, rozmowa - to jest dla mnie najtrudniejsza część, na razie planuję to przez internet rozwijać - fora, chaty, itp...
Jeśli ktoś ma jakieś wskazówki co jeszcze mógłbym zrobić proszę pisać - głównie chodzi o pkt 3
A powiedz, czy lubisz czytać? Książki, tematyczne czasopisma to najlepszy sposób na rozwój słownictwa. Na chatach raczej piszą już głównie sami troglodyci, przynajmniej takie odniosłam wrażenie. Na forach jeszcze można znaleźć obszerniejsze i bardziej przemyślane wypowiedzi, ale na chatach słownictwa raczej nie rozwiniesz.
Odpowiedz
#9
Cytat:Jestem nieśmiałym introwertykiem jak to możliwe skoro byłeś sam na sam z kobietą nago? Wszystko w Tobie widziała. Inne kobiety zobaczą to samo co ona


Jak już się kogoś pozna, spędza się z tą osobą więcej czasu i widzisz, że ta osoba cię akceptuje takim jakim jesteś, to nieśmiałość zanika. Największy problem z nieśmiałością to zrobienie pierwszego kroku, później jest już coraz łatwiej. Tylko trzeba zrobić ten pierwszy krok, a w tym przypadku to ona go zrobiła. 



Cytat:Mój plan działania żeby poprawić swoją sytuację - co Ci po tym planie skoro żadna się z Tobą nie zwiąże z powodu punktu nr 4  [Obrazek: wow.gif] 


Po tym co przeżyłem muszę spróbować. Tak jak nie wierzyłem, że jakaś wartościowa dziewczyna się mną zainteresuje, a jednak się taka znalazła(nawet jeśli chodziło jej tylko o sex), tak samo w tym przypadku może się cud wydarzyć Oczko 



Cytat:A powiedz, czy lubisz czytać? Książki, tematyczne czasopisma to najlepszy sposób na rozwój słownictwa. Na chatach raczej piszą już głównie sami troglodyci, przynajmniej takie odniosłam wrażenie.


Nigdy chyba żadnej książki nie przeczytałem do końca. Próbowałem, ale nudziło mnie to szybko. Muszę chyba jeszcze raz spróbować...
Na czatach faktycznie ciężko kogoś znaleźć i słownictwa nie rozwinę, ale można poćwiczyć rozmowę. Na forach można zastanowić się co napisać, a na czacie trzeba pisać szybko, nie zastanawiając się długo, jak podczas normalnej rozmowy - nad tym też muszę popracować.
Odpowiedz
#10
Zdaje się że pomyliłem nieśmiałość ze wstydem. Rzeczywiście nie jest łatwo zrobić pierwszy krok zwłaszcza w realu. W internecie łatwiej jest zagadać.

Nigdy chyba żadnej książki nie przeczytałem do końca. Próbowałem, ale nudziło mnie to szybko

Również próbowałem czytać książki jak i pracować nad swoją sylwetką ale po pewnym czasie też mnie to znudziło. Tymczasem gry komputerowe mnie nie nudzą i spędzam na komputerze całe dnie. Może nie wszyscy na tym świecie mają być oczytani, posiadać partnera, mieć dobra sylwetkę, świetną pracę i prowadzić normalne życie? 
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości