Co zrobić?
#1
Witam,
mam pewien problem i byłabym bardzo wdzięczna, gdyby ktoś ocenił tą sytuacje obiektywnie i mi coś doradził.
Otóż mam podejrzenia, że zakochałam się...w dziewczynie, koleżance z klasy.
Sprawa o tyle bardziej dla mnie skomplikowana, że ja nigdy nie miałam chłopaka, ale zdarzało się, że jakiś mnie zauroczył. Z koleżanką jest tak, że pozostajemy w relacji blisko koleżeńskiej. Ona ma chłopaka i grupkę swoich przyjaciółek. Nie raz tak jest, że bierze mnie zazdrość, że nie mogę być z nią w takiej relacji, jak jej koleżanki. Kiedyś byłyśmy przyjaciółkami we dwie, ale ja w końcu odsunęłam się od niej, bo nie mogłam znieść dosłownie, że z tyloma ludźmi ma lepszy kontakt. Bo mi bardzo na niej zależy, chciałabym być dla niej najlepszą przyjaciółką jaką można mieć. I nie wiem czy czasem nie darzę jej uczuciem. Czy to skutek braku wcześniejszych związków z chłopakiem?
Nie wiem, co myśleć. Teraz próbujemy odnowić kontakt i dobrze nam idzie, ale ciągle myślę o niej zbyt emocjonalnie. I nie wiem czy nie jestem lesbijką.
Przepraszam za ten poemat, może ktoś będzie miał cierpliwość i coś mi doradzi, będę wdzięczna
Odpowiedz
#2
Myślę, że nie jesteś lesbijką. Chęć "posiadania osoby na wyłączność" (jeśli mogę to tak ująć) występuje dość często. Kobiety są o wiele bardziej emocjonalne niż mężczyźni i mają inne relacje. Dziewczyny często trzymają się za ręce, przytulają się itp., ale nie znaczy to że czują do siebie coś więcej. Przecież do mamy czy siostry też się przytulamy. Zwykle nikt nie zwracał na to uwagi, a że teraz tyle mówi się o byciu homoseksualistą, że wszyscy zaczynają wariować, nawet ja Duży uśmiech
Dla przykładu, miałam przyjaciółkę, o którą też byłam zazdrosna. Chciałam być tą najważniejszą w jej życiu, być pierwszą osobą, do której zwróci się gdy będzie miała problem, będzie chciała porozmawiać i spędzić miło czas. Bardzo denerwowało mnie, że miała tyle koleżanek, a ja byłam spychana na boczny tor i w pewnym momencie nawet utraciłyśmy kontakt. Byłam zawiedziona i urażona, bo bardzo wiele dla mnie znaczyła. Zawsze wkurzałam się jak odwoływała spotkania, albo mnie olewała. Z perspektywy czasu aż się sama sobie dziwię, że aż tak źle na to reagowałam, ale wtedy bardzo mi na niej zależało. Jak więc widzisz, miałam podobną sytuację. Możesz coś do niej czuć, ale to nie musi zaraz oznaczać, że jesteś lesbijką. Po prostu może być dla Ciebie bardzo ważna i możesz ją kochać w taki sposób jak kocha się siostrę. O rodziców też niektórzy są zazdrośni, taka nasza ludzka natura Oczko Zazwyczaj jak chcesz być z kimś w związku, odczuwasz też do kogoś "pociąg", masz ochotę pocałować taką osobę itp. To są trochę inne emocje, ale czasem łatwo je pomylić. Takie jest moje zdanie Uśmiech
Odpowiedz
#3
Tak troszkę uzupełniając to co napisała Anemone choć nie wiem czy się da tu coś uzupełnić szczególnie moimi doświadczeniami, ale byłem co najmniej 2 razy zazdrosny o przyjaźń z czego raz miałem solidny powód i przynajmniej ja tej osoby za przyjaciela już nie uważam. Poczułem się bowiem niejako znieważony jako przyjaciel więc troszkę się uniosłem dumą choć nie bezpodstawnie. Ta przyjaźń, która przetrwała i mam nadzieję będzie trwać wieki bo nawet nie wyobrażam sobie innego scenariusza pasuje chyba tutaj bardziej bowiem byłem troszkę zazdrosny o relacje tej osoby z innymi. Nie to, że o związki czy coś tylko raczej o inne przyjaźnie właśnie jeśli mogę tak to ująć. Czyli choć takiej przeciętnej osobie dzisiaj może się wydawać, że przyjaźń należy do relacji gdzie zazdrość nie występuje to jednak okazuje się, że można łatwo się rozczarować Duży uśmiech Mógłbym powiedzieć, że takie osoby nie doświadczyły prawdziwej przyjaźni jeszcze skoro tak rozumowują gdyby nie fakt, że w moim przypadku chodziło jeszcze o złą ocenę sytuacji i stąd pojawiła się zazdrość. No i też niejako nie znałem jeszcze aż tak dobrze swojej przyjaciółki więc ta przyjaźń z mojej strony była taka dosyć niedojrzała Nieśmiały I tu też wydałem się bo w obu przypadkach chodziło o przyjaźń z reprezentantką odmiennej płci więc trudno to porównać tak w 100% aczkolwiek nawet nie próbuję. Chodzi mi jedynie o sam fakt, że zazdrość przyjacielska jest możliwa i wcale dużo nie potrzeba by się ona wydarzyła co jednak nie oznacza, że czuje się coś ponad przyjaźń nawet jeśli wystąpi zazdrość. Można też być zazdrosnym o koleżanki i kolegów, to normalne i nie czyni z nas jakiś bigamistów więc w pełni zgadzam się z Anemone, że jest pewien przekaz społeczny, który nie oszukujmy się wypacza nieco postrzeganie rzeczywistości relatywnej wśród szczególnie młodych ludzi, którzy dopiero szukają niejako siebie w tym wszystkim co ich otacza Anioł
Odpowiedz
#4
(23-06-2017, 00:10 AM)Anemone napisał(a): Kobiety są o wiele bardziej emocjonalne niż mężczyźni i mają inne relacje.

Ogólne i oklepane stwierdzenie, z którym ja się nie zgadzam. Osobiście znam wiele kobiet, które do przyjaźni podchodzą bez emocji, wszelkie przytulanki-całowanki są jedynie na pokaz, a za plecami jedna drugą obgaduje. Z facetami jest tak, że nie okazują tak ekspresywnie swoich emocji, ale również je intensywnie przeżywają (pewnie stąd się to wzięło). Stopień wrażliwości emocjonalnej nie jest uzależniony od płci, przynajmniej takie jest moje zdanie Uśmiech

Wracając do tematu. Jeśli czujesz pociąg seksualny do koleżanki, to jest szansa na to, że jesteś lesbijką albo biseksualna.
Odpowiedz
#5
Ale nie wiadomo, ile lat ma autorka. Jeśli jest w okresie dojrzewania, to burza hormonów może się manifestować też w taki sposób. Z czasem to zwykle przemija.
Odpowiedz
#6
Zgadzam się z Larą. W wieku dojrzewania różne rzeczy przychodzą człowiekowi do głowy. Niektórzy w tym czasie eksperymentują i sprawdzają czy faktycznie mają inną orientację. Po poście wnioskuję, że jest to raczej zazdrość o bliską koleżankę, na której Ci zależy, a to występuje w przyjaźni dość często, nawet Smile przytoczył swoje przykłady.

Dziwny Typ, może i oklepane stwierdzenie ale tak czy inaczej kobieta i mężczyzna różnią się od siebie. Można to zakłamywać, ale każda płeć ma jakieś swoje własne cechy. Ogólnikowe stwierdzenie, ale jak chcesz to mogę Ci napisać rozprawkę na ten temat i wytłumaczyć co miałam na myśli ;] Nie wszystkie kobiety muszą być emocjonalne, ale większość taka jest. Nigdzie nie powiedziałam, że mężczyźni nie przeżywają intensywnie emocji, dobrze wiem, że sporo z nich to ukrywa. Po prostu stwierdziłam fakt, że większość nie okazuje "czułości" w taki sposób jak dziewczyny. Przyjaźnie między kobietami są bardzo różne. Kobiety są uczone pewnych zachowań, które potem wpływają na całe życie. Masz rację, że wrażliwość nie jest zależna od płci, ale wpajane zachowania już tak. Nie chcę robić spamu, więc już się nie rozpisuję.
Odpowiedz
#7
Mam 18 lat i chyba można stwierdzić, że to jeszcze okres dojrzewania.
Te uczucia do koleżanki są na tyle silne, że czasami mam ochotę rzucić to wszystko. Ciężko mi odróżnić zwykłą zazdrość od homoseksualnych skłonności.
Odpowiedz
#8
A mężczyźni Cię nie pociągają? Z tego co mi wiadomo są dziewczyny, które myślą, że są lesbijkami na wzgląd łatwiejszej relacji z koleżankami. Nie próbują z mężczyznami gdyż uważają, że ta relacja będzie o wiele trudniejsza i nie da takiej satysfakcji jak z najlepszą kumpelą. Może to tylko bzdury Uśmiech
Odpowiedz
#9
No więc nie jestem pewna. Było kilku chłopaków, którzy mi się podobali i raczej czułam, że ciągnie mnie do nich. Ale z dziewczynami mam podobnie, pragnę bliskości i to takiej głębokiej. Myślę, że z obiema płciami na jednym poziomie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości