Cosinus
#1
Czy ktoś z Was korzystał z ich oferty? Co o tym myślicie? Warto?
Bo tak sobie przeglądam tą darmową oferte i poza informatycznymi rzeczami z których jestem debilem to nie wiele ciekawego mają, a dokształcić się trzeba aby nie zostać magazynierem z 40 letnim stażem...
Może coś innego? jakieś darmowe kursy? (z hajsem słabo stoje)
Odpowiedz
#2
Uważam, że Cosinus to najlepszy wybór spośród szkół policealnych, przynajmniej u mnie, bo nie wiem, jak w innych miastach. Byłam dotychczas w Cosinusie i w Omedze, w Cosniusie można naprawdę się dowiedzieć wiele, jeśli się chce, Omegę pominę milczeniem..
Odpowiedz
#3
Po naradzie z przyjacielem uznaliśmy że jak już coś z ich oferty wybrać to BHPowca.... tylko musiałbym się kopsnąć któregoś dnia do nich po pracy i wypytać
Odpowiedz
#4
A geodezję mają? Ze szkół policealnych to wydaje mi się, że technik geodeta jest ciekawym wyborem.
Odpowiedz
#5
Mają, właśnie zastanawiałem się na geodezją, BHP, administracją i archiwistą.... reszta totalnie nie moja bajka... Tylko ze marny ze mni ścisłowiec a to minus dla geodety
Odpowiedz
#6
Ja też myślę o zmianie swoich kwalifikacji... mam męski zawód, w którym się nie odnajduję.

A Ty nie studiowałeś przypadkiem? Tak jakoś mi się wydawało, ale tyle masz postów na koncie, że nie mogę do tego dotrzeć xD
Odpowiedz
#7
Tak studiowałem... nie skończyłem.... babka mnie uwaliła, bo dzień za późno zaniosłem prace zaliczeniową z warunku, dziekan nie zgodziła się przedłuży mi sesji o kilka dni i finish....
Odpowiedz
#8
Bhpowiec to dobra sprawa, tylko trzeba mieć siłe przebicia i przydałyby się początkowo jakieś znajomości. Wiesz, produkcje, budowy- mniejsze, większe, szkolenia pracownicze- wszędzie potrzebny jest bhpowiec. Minusem jest to, iż jeden bhpowiec ogarnie 10 takich miejsc w miesiąc, bo dajmy na przykład na budowach obecność bhpowca codziennie jest zbędna- raz, dwa razy na tydzień się pojawia. Więc ilość miejsc pracy jest ograniczona.
W geodezji nikt Ci nie będzie kazał liczyć całek powierzchniowych ani innych dzikich zagadnień matematyki wyższej- przynajmniej nie w praktycznej pracy- co innego w szkole. Czy to po takiej szkole policealnej czy po studiach i tak musisz mieć uprawnienia żeby samodzielnie wykonywać zawód. W każdym innym przypadku zarabiasz na szefa- geodetę uprawnionego. Tak jeśli masz zapał do pracy i chęci to bez żadnych szkół możesz się załapać na pomocnika geodety- zobaczysz czy podoba Ci się ten zawód. Poznasz sprzęt- jako pomocnik będziesz pomagał geodecie mierzyć w terenie. W lecie sie spalisz, w zimie zmarzniesz, wiosną i jesienią przemokniesz. Ale mimo wszystko jest spoko Duży uśmiech Gdy Ci się spodoba to wtedy jakieś studia zaoczne inżynierskie. W ostateczności jakaś szkoła po której masz technika. Brak technika lub inżyniera czy magistra dyskwalifikuje Cię na miejscu nawet o próbę ubiegania się w przyszłości o uprawnienia.
Odpowiedz
#9
A ja mam 0 znajomosci... i co tu robić...
Odpowiedz
#10
To co i ja Duży uśmiech Czyli próbować drapać na własną rękę a potem być dumnym, że wszystko co zawdzięczasz to jedynie sobie i wszystkiemu temu coś sam wydrapał Anioł Znajomości rządzą, ale równie ważna też jest pasja, dobrze jest ją w sobie odkryć, wtedy to i znajmości trafić się mogą. Tak ja też wciąż szukam ^^
Odpowiedz
  


Skocz do: