Czerwienienie się w pracy
#1
Uśmiech 
Cześć nazywam się Beata mam 27 lat i zmagam się z problemami związanymi z fobia społeczną najbardziej dokuczliwe dla mnie jest czerwienienie , szczególnie uporczywe jest to w pracy . Kiedy ktoś coś do mnie mówi głupio spojrzy zaraz burak na twarzy uderzenia gorąca A jeszcze dodatkowe komentarze osób  widzących moja reakcję potęguje czerwień czasami mam wrażenie że zaraz zemdleje. Nie chce znowu zmieniać pracy z nadzieją że problem minie bo znajdę się w nowym środowisku z nowymi osobami które mnie nie zna A i mojego problemu ponieważ już to przerabialam ale niestety  problem wraca. Mam wrażenie że sama się nakręca trochę bo idę do pracy z myślą że będzie lepiej że nie będę się czerwienic . Takie int3nsywne myślenie  powoduje że problem wraca ze  zdwojoną siłą ale nie potrafię tego wyrzucić z głowy. Mam męża i dwójkę dzieci , mąż zna mój problem sugerowałam  mu że powinnam iść do lekarza z tym on natomiast uważa że powinnam mniej się przejmować lekarz mi nie potrzeby ja jednak mam takie silne poczucie stres z tym związany że mam wrażenie że nie potrafię się cieszyć z życia i boję się że mój stres odbija się na moich dzieciach. Dlatego pisze tutaj do osób które mają podobny problem i może w jakiś sposób mi pomogą.  Pozdrawiam
Odpowiedz
#2
A co z Twoją pewnością siebie?
Odpowiedz
#3
Jest mała mam ciągle wrażenie że jestem oceniana z każdej strony boję się kogoś opinii gdy ktoś żartuje z mojego tematu staram się nie brać tego do siebie ale od razu czuje że się chowam razem z burakiem na twarzy.
Odpowiedz
#4
I tutaj jest Twój problem. Póki nie odbudujesz swojej pewności siebie nie pokonasz problemu.
Odpowiedz
#5
Może warto zaufać swoim przeczuciom i jednak wybrać się do lekarza czy pogadać z jakimś terapeutą na ten temat. Jak ten problem zmusza Cię do zmiany pracy czy pozbawia cię radości życia może warto się temu przyjrzeć z większą uwagą i zadbać o siebie.
Odpowiedz
#6
Myślę ciągle o tej wizycie tylko boję się że dostanę tylko receptę na jakieś tabsy A nie chce się faszerowac
Odpowiedz
#7
Ja myślę, że tutaj potrzebna jest rozmowa z kimś kto określi Twój problem i znajdzie sposób abyś odbudowała swoją pewność siebie.
Odpowiedz
#8
Z kimś tzn. ? Masz na myśli terapeutę jakiegoś?
Odpowiedz
#9
Na przykład
Odpowiedz
#10
Terapia to przede wszystkim praca ze sobą, często jest po prostu potrzebny ktoś kto zada odpowiednie pytania, nakieruje dyskusję na sedno problemu. Często trzeba poruszać bardzo bolesne wspomnienia i być zawsze szczerym ze sobą. Tabletki to dodatek, czasem jest ciężko zacząć zagłębiać się w swoje emocje gdy nie radzimy sobie ze zwykłą codziennością.  
To tylko moja opinia i moje spostrzeżenia, mogą być zupełnie nieadekwatne do twojej sytuacji, ale mam nadzieję że znajdziesz odpowiedzi na swoje pytania.
I jeszcze żart na rozluźnienie.   Szczerbol  

Rozmawia dwóch gości:
Ten pierwszy mówi, że miał ogromny problem z nocnym moczeniem się w łóżko i że tak go to denerwowało, że poszedł na terapię, żeby coś na to poradzić.
Ten drugi się go pyta: czy pomogło? czy teraz się nie moczysz?
Na to ten pierwszy: Nie, nadal się moczę, ale teraz jestem z tego dumny.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości