Cześć!
#1
Cześć wszystkim!

Mam na imię Agata  i napisanie tego posta nie było dla mnie łatwe.
Zazdroszczę tym, którzy mówią o wolności i anonimowości w sieci, ja nigdy nie czułam się wolna i anonimowa. Zawsze miałam wrażenie, tak jak w realu, że cokolwiek napiszę/powiem, będzie przez kogoś surowo ocenione, a ja, w razie jakiegoś potknięcia, szybko skreślona jako osoba niewarta poznania.


.
.
.
.

Także tym ciężkawym wstępem witam się Uśmiech
Odpowiedz
#2
Witaj na forum Uśmiech
Odpowiedz
#3
Hej Agatko Uśmiech Ja mam bardzo podobnie. Dlatego też nie za bardzo lubię rozmowy telefonicznie bo mam z automatu wrażenie jakby rozmówca mi się przyglądał po mimo, że jest daleko jedynie słyszy mój głos ale od razu czuję, że rozpozna go na końcu świata i będzie coś do mnie mieć Zawstydzony
Odpowiedz
#4
Ahoj Oczko
Odpowiedz
#5
Pierwsze co musisz sobie uświadomić Agato to prosty fakt że nic nikomu nie musisz udowadniać. Po drugie nie ma co się za bardzo spinać, na tym świecie jest ponad 7 miliardów ludzi, każdy jest inny i już z samej statystyki wychodzi że choć jedna bratnia dusza gdzieś tam się musi ukrywać, a reszta...nie warto się za bardzo przejmować co kto myśli, bo najczęściej nie myśli nic albo czasem dobrze. W sumie sam nie potrafię tych moich dobrych rad w życie wprowadzić, może Tobie się uda ;-)
Odpowiedz
#6
Witaj Agato  Szczęśliwy
Odpowiedz
#7
Czesc Agata!
Tak, oczywiscie ,ze wszystko co napiszesz bedzie ocenione, w koncu sporo ludzi ma podejscie ze net to "sklep z ludzmi" i mozna kazdego obrazic/skreslic/zignorowac w ciagu 3sekund. Polubic w 10 sekund Duży uśmiech Nie ta osoba,to nastepna... Czy jest sens sie tym przejmowac? Na to pytanie kazdy musi sobie odpowiedziec sam.
Pozdrawiam!
Odpowiedz
#8
W teorii wiem, że nie każdemu musi się podobać to co mówię, czy robię i że każdy żyje na swój rachunek, ale na co dzień po prostu żyję z zakorzenionym we mnie strachem przed byciem ocenianą i potrzebą bycia lubianą przez wszystkich. Często dostosowuję do drugiej osoby moje zachowanie i nawet to jak się wysławiam, co zostawia mi tylko niesmak i brak szacunku do samej siebie. No i z doświadczenia wiem, że to w cale nie działa. Mam za sobą parę epizodów, które swego czasu nazywałam przyjaźnią, które dla tych drugich osób były jednak nic nie znaczące.

Przynajmniej zdążyłam "już" ustalić, że muszę popracować nad byciem sobą na pełny etat ^^

Dobrej nocy!
Odpowiedz
#9
Trochę jakbym siebie czytał Nieśmiały
Odpowiedz
#10
Witaj ^^ Oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości