Cześć!
#1
Cześć! Mam 26 lat, mieszkam na co dzień w Norwegii
Sama nie sądziłam, że założę kiedyś konto na takim portalu. Nie mam na myśli tego, że to miejsce jest złe, ale to, że zawsze uważałam się za silną babeczkę, za takiego woła, który udźwignie wszystkie zmartwienia, porażki i złe myśli, że poradzę sobie z całym złem tego świata.
Ale ostatnio przegrywam. Dręczą mnie myśli, że pomimo tego, że jestem w związku (ślub w październiku), mam wspaniałą siostrę i mieszkam nie daleko moich rodziców, to jestem cholernie samotna, nie mam z kim porozmawiać.
Nie mam znajomych. Miałam w liceum, ale nasze drogi się rozeszły. Chodziłam do szkoły w innym mieście, na weekendy wracałam do swojego miasteczka. Poświęciłam te znajomości dla znajomych mojego przyszłego męża.
Ostatnio przechodzę jakieś załamanie i mama nadzieję, że trafie tutaj na jakąś dobrą duszyczkę która zechce poświęcić mi odrobinę swojego czasu... 
M.
Odpowiedz
#2
Hejo Uśmiech
Odpowiedz
#3
Cześć a wsparcie w mężu masz - tak szczerze?

Serdecznie witamy na pokładzie Uśmiech
Odpowiedz
#4
Hej! Uśmiech
Miło, że ktoś odpisał. Dzisiaj dopier zauważyłam jaki mój post jest pesymistyczny. Gorszy dzień

(29-05-2020, 08:03 AM).m napisał(a): Cześć a wsparcie w mężu masz - tak szczerze? 

Serdecznie witamy na pokładzie Uśmiech
 Hej Uśmiech Tak szczerze to nie. Pół żartem pół serio : Ostatnio dręczą mnie myśli, że będę pierwszą "uciekającą panną młodą" w mojej rodzinie 
Odpowiedz
#5
Rozumiem, ze nie spędzacie za dużo czasu ze sobą. A mieszkacie sami?
Odpowiedz
#6
(29-05-2020, 10:28 AM).m napisał(a): Rozumiem, ze nie spędzacie za dużo czasu ze sobą. A mieszkacie sami?
Powinnam bardziej rozwinąć moją myśl. 
On jest opiekuńczy, tzn wyręcza mnie w "interakcjach z innymi ludźmi", takich jak robienie zakupów czy odbieranie paczek na poczcie. Wiem, że to może wydawać się zabawne ale czasami odczuwam lęki społeczne. Chociaż paradoksalne jest to, że w pracy bardzo często musze kontaktować sie z innymi, obcymi mi ludźmi. Jak mam gorszy dzień to mnie pociesza. Ale brakuje mi zrozumienia z jego strony. Może wymyślam. 
Mieszkamy razem ale często spędzany czas osobno, ja zazwyczaj siedzę w innym pomieszczeniu 🧐
Odpowiedz
#7
No właśnie... nie spędzasz z nim czasu. A dlaczego siedzisz w innym pomieszczeniu?
A on sam siedzi w innym?
Odpowiedz
#8
(29-05-2020, 11:04 AM).m napisał(a): No właśnie... nie spędzasz z nim czasu. A dlaczego siedzisz w innym pomieszczeniu?
A on sam siedzi w innym?
Często potrzebuje pobyć sama, ładuje wtedy swoje "baterie". On w tym czasie zazwyczaj gra na laptopie. Nie mam nic przeciwko temu, ponieważ ja sama lubie grać, ale gdy wychodzę z pokoju i proponuje mu żebyśmy na przykład obejrzeli jakiś film to jemu często sie nie chce. Często gdy planujemy coś porobić to nam się nie udaje.
Wiem, że większość problemów w naszym związku są spowodowane moim zachowaniem i lękami  
On tęskni za swoimi znajonymi, wydaje mi się, żejsst to jego sposób na to, żeby czas mu upływał szybciej🤔
Odpowiedz
#9
Powiem Ci, że większość ludzi jest samotna. Nawet jak popatzysz na tych co mają jakieś takie lub inne kontakty. To wszystkim rządzi interes. Ludzie odzywają się, bo czegoś chcą. Nie mają czasu na bezinteresowność. Są na to zbyt prymitywni. A człowiek potrzebuje zwykłej uwagii, której jeśli nie zdobędzie w sposób naturalny, to pójdzie na terapie albo do psychologa kto da mu fikcyjne poczucie bycia wysłuchanym i pewnego rodzaju bliskości.

Trzeba walczyć o przyjaźń tak jak o miłość. To jest nawet w badaniach potwierdzone, że ma to wpływ na długość i komfort życia.

Pozdrawiam i życze miłych wrażeń na forum.
Odpowiedz
#10
Każdy potrzebuje chwili dla siebie. Weź pod uwagę, że takie odosobnienie tylko pogarsza waszą relacje. No bo nie oszukujmy, ale po co siedzieć w związku w którym każde jest tak naprawdę osobno?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości