Czuję się nie atrakcyjny
#1
Długo myślałem nad tym,jak opisać swój problem.Napiszę krótko.Jestem nieatrakcyjny i to z kilku powodów.Ale po kolei.
Kilka lat temu z niewiadomych powodów wypadłymi brwi,włosy i rzęsy.Dziewczyny nie interesowały się mną wtedy gdy jeszcze miałem włosy.Jest więc oczywiste,że teraz tym bardziej nie jestem w stanie zaimponować żadnej kobiecie.Do tego dochodzi jeszcze niski wzrost,a kobiety gustują w wysokich mężczyznach.Tak więc i w tym wypadku stoję na z góry przegranej pozycji.Z wyższymi od siebie nie mam szans.
Z powodu wad wzroku nie mogę mieć prawa jazdy,co tez skreśla mnie w oczach kobiet jako potencjalnego partnera.Byłem u psychologa,potem uczestniczyłem w grupach terapeutycznych.Trochę pomogło,ale nie wiele.Uczestnicy grupy wmawiali mi,że mam kompleksy.Ale nie chcieli zrozumieć,że w moim przypadku są one słuszne.Co z resztą wykazałem w poście.
Odpowiedz
#2
O kurcze. To ja z tego wszystkiego mam tylko niski wzrost. Nie dziwię się, że Ci ciężko. Nie potrafię nic doradzić ale mogę Ci powiedzieć, że z tym prawem jazdy masz dużo racji ale generalnie dlatego, że społeczeństwo jest zepsute. Szczerze. Jestem socjologiem i wim Duży uśmiech A tak poważnie to ostatnio niemal codziennie wyhaczam próżniaczków, którzy jeszcze atakują mnie za poglądy a potem jak się bronię to twierdzą, że to niby ja ich atakuję. Na prawdę najniższy poziom z tych niskich możliwych i oni wszyscy sobie przyklaskują do tego, a jak czują "smród koło dupy" to mówią, że im pachnie. Moja rada uciekać od takich jak najdalej, zgnoją, zniszczą i jeszcze cieszyć się będą. A teraz rada numer dwa by nie było zbyt ponuro - nie zrarzaj się do ludzi i szukaj tych, którzy mają troszeńkę oleju i wiedzą, że o zaradności nie decyduje to z kim mieszkasz, a to że masz jakieś wymagania od kobiet nie oznacza, że wykluczasz by one miały od Ciebie (tak tego rodzaju bzdury mi wypisywano na szczęście nie tu), nie jest to za łatwe we współczesnej rzeczywistości ale uwierz mi da się odnaleźć ciekawe perełki. Dobrym ruchem była rejestracja tutaj bowiem troszki takich perełek tutaj mamy Oczko
Odpowiedz
#3
(01-08-2016, 00:11 AM)apolino 40 napisał(a): Kilka lat temu z niewiadomych powodów wypadłymi brwi,włosy i rzęsy.Dziewczyny nie interesowały się mną wtedy gdy jeszcze miałem włosy.Jest więc oczywiste,że teraz tym bardziej nie jestem w stanie zaimponować żadnej kobiecie.Do tego dochodzi jeszcze niski wzrost,a kobiety gustują w wysokich mężczyznach.Tak więc i w tym wypadku stoję na z góry przegranej pozycji.Z wyższymi od siebie nie mam szans.
Z powodu wad wzroku nie mogę mieć prawa jazdy,co tez skreśla mnie w oczach kobiet jako potencjalnego partnera.Byłem u psychologa,potem uczestniczyłem w grupach terapeutycznych.Trochę pomogło,ale nie wiele.Uczestnicy grupy wmawiali mi,że mam kompleksy.Ale nie chcieli zrozumieć,że w moim przypadku są one słuszne.Co z resztą wykazałem w poście.

A ja już Tobie pisałem, że masz za niską samoocenę. No i co z tego, jeśli nawet napisałeś prawdę i rzeczywiście nie jesteś zbyt atrakcyjny? Wystarczy nadrabiać dystansem do siebie i pewnością siebie, której chyba Tobie brakuje. Skoro nawet osoby niepełnosprawne, na wózkach, głuchonieme, etc są w stanie znaleźć partnera to dlaczego nie Ty? Idź do psychologa i popracujcie razem nad pewnością siebie.
A co do tych włosów to dziwna sprawa, powinieneś sobie zrobić przede wszystkim kompleksowe badania, najlepiej zacząć od badań krwi. Być może masz wysoki poziom testosteronu połączony z bardzo niskim poziomem cynku. Być może jest to kwestia brania odpowiednich leków. Tak czy siak powinieneś udać się na konsultacje do lekarza. Co do tego prawa jazdy, to chyba żart... mam nadzieję (mówię to jako szczęśliwy 'posiadacz' dziewczyny a nie mam prawa jazdy xD)
Odpowiedz
#4
(01-08-2016, 00:11 AM)apolino 40 napisał(a): Uczestnicy grupy wmawiali mi,że mam kompleksy.Ale nie chcieli zrozumieć,że w moim przypadku są one słuszne.Co z resztą wykazałem w poście.

Kompleksy mają właśnie to do siebie, że dla ich posiadaczy są one cholernie słuszne i racjonalne. Czasami ktoś ma kompleks na pewnym punkcie, a w moich oczach ta cecha jest bardziej zaletą tej osoby, niż powodem do braku akceptacji. Wszystko zależy od gustu i poziomu akceptacji drugiej osoby. Poza tym zgadzam się z tym co napisał Trebron. Nie ma co narzekać na społeczeństwo, ani na to jakim się jest jeśli nie da się tego zmienić. Czas wziąć się w garść, a to czy kogoś znajdziesz to kwestia trafienia na tę właściwą osobę. Oczko
Odpowiedz
#5
Wiesz co -opisales problem ale za bardzo nie wiem czego od nas oczekujesz? Porad? Poglaskania po glowie? Po prostu wygadania sie?
W kazdym razie zgadzam sie z poprzednikami, a od siebie jako kobieta jeszcze napisze ze wzrostem I brakiem prawa jazdy to sie tak za bardzo nie przejmuj- jest naprawde wiele kobiet,ktore na to nie patrza a poza tym chyba nie chcesz byc z kims tak plytkim,ktory z powodu braku prawa jazdy skresla ludzi...?
Odpowiedz
#6
Trebon kiedy mi pisałeś,że mam za niską samoocenę ?Jeśli chodzi o brak włosów,brwi i rzęs to choruję na chorobę z autoagresji ( ŁZS). Najprawdopodobniej to  właśnie ona jest przyczyna braku włosów u mnie.
Jeśli chodzi o brak pewności siebie u mnie,to  moim zdaniem też mam słuszne podstawy,bo z powodu wad wzroku nie mogę znaleźć pracy.Jeśli wezmę z urzędu pracy jakąś ofertę pracy i pójdę  z nią pod wskazany adres,to wystarczy,że na mnie spojrzą  i już nie chcą ze mną rozmawiać.Dziwi mnie tylko dlaczego inne osoby z wadami wzroku pracują,a mnie nie chcą zatrudnić.Na pewno chodzi o wady wzroku ? Moim zdaniem nie.

Snufkin to czy kogoś znajdę to (w moim przypadku) kwestia szczęścia,bo ta osoba musiała by naprawdę  być tolerancyjna,by zaakceptować wszystkie moje wady.


Rearity,założyłem ten wątek głównie po to,by się upewnić że mam słuszne podstawy do kompleksów,czy ich nie mam. O ile to w oghóle są kompleksy.
No bo podsumujmy:
1.Mam wady wzroku ( w tym zez ) ,z powodu których nie mam prawa jazdy,co dodatkowo utrudnia mio jej znalezienie.
2.Nie mam włosów,brwi i rzęs
3.Jestem niski ( poniżej 160 cm wzrostu)
4.Mam łuszczycę,a więc  np.na plażę czy basen żadna kobieta ze mną nie pójdzie.
Czy na[prawdę  Wy uważacie,że znajdzie sie amatora na takiego potwora ? Szczęśliwy
Odpowiedz
#7
Dajmy na to,że ktoś rzeczywiście nie jest urodziwy. Co z tego? Czy to znaczy,że trzeba się na tym właśnie skupiać? Nie.
Pewność siebie - to nie stan w którym inni Cię akceptują ,ale właśnie Ty sam siebie akceptujesz. I tu jest bardzo ważne poczucie własnej wartości.. Nasza wyjątkowość to tylko w malutkiej mierze wygląd (a i tu osoba niezbyt urodziwa doda sobie plusów jeśli - dba o higienę, chodzi schludnie ubrana itp.) Skup się na swoim charakterze. Popracuj nad autoprezentacją - zastanów się nad swoimi dobrymi cechami. Uśmiech
Pewność siebie to też umiejętność wychodzenia swoim strachom naprzeciw i radzenie sobie z nimi. Ty skupiłeś się tylko na wadach - a to nikomu na dobre nie wychodzi (coś o tym wiem).
Zacznij traktować siebie samego jako kogoś ważnego i wartościowego , tak jak traktowałbyś własnego przyjaciela (nie znaczy ,że masz się puszyć) - jeśli coś Ci nie wyjdzie, nie poddawaj się, nie karć. Pomyśl - okej, nie udało się, trudno, spróbuję znowu.
Niedoskonałości i wady ma każdy - jeśli możemy coś zmienić - zróbmy to,ale jeśli nie możemy - zaakceptujmy to i skupmy się na innych cechach ,bo szkoda czasu i energii na coś czego zmienić się nie da.
Ktoś powie - ''łatwo powiedzieć'' , a ja odpowiem ''a owszem, łatwo!'' ,ale nikt nie powiedział,że coś przyjdzie samo, na kiwnięcie palcem. Nad sobą należy pracować, starać się zrozumieć siebie, swoje zachowanie, dlaczego jesteśmy tacy jacy jesteśmy, co można zmienić i jak i to realizować. Tylko praca nad samym sobą jest w stanie nam pomóc.
Odpowiedz
#8
(01-08-2016, 18:00 PM)apolino 40 napisał(a): Trebon kiedy mi pisałeś,że mam za niską samoocenę ?

W temacie 'wizyta u psychologa'.
Odpowiedz
#9
(01-08-2016, 19:22 PM)Trebron napisał(a):
(01-08-2016, 18:00 PM)apolino 40 napisał(a): Trebon kiedy mi pisałeś,że mam za niską samoocenę ?

W temacie 'wizyta u psychologa'.

A faktycznie,zapomniałem.Przepraszam.
Odpowiedz
#10
Odczytałam Twój post nastepująco: " mam wady fizyczne, nie lubię siebie, upewnijcie mnie w przekonaniu, że nie dam rady; będę spokojniejszy".

Znam mężczyznę niskiego wzrostu, który nie ma prawka jazdy i ma żonę.
Znam faceta z łuszczycą, podrywacza jakich mało.
Co prawda nie znam faceta z wadą wzroku, który pracuje, ale cóż - mieszkam w małej miejscowości Oczko
Znam faceta łysego zupęłnie ( brwi i rzęsy ma) - ma kupę kasy i żonę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości