Czy macie prawdziwych przyjaciół?
#1
Czy macie wokół siebie osoby, którym mówcie naprawdę zaufać?
Odpowiedz
#2
Mam obok siebie dwie takie osoby, które darzę ogromną miłością i mogę porozmawiać z nimi o wszystkim. Mówię tu o swojej drugiej połówce oraz przyjaciółce, która jest dla mnie bliższa niż siostra.

Każdy powinien mieć obok siebie kogoś takiego, z kim mógłby porozmawiać na przeróżne tematy, zarówno te błahe jak i intymne.
Odpowiedz
#3
Tak, mam takie osoby. Podobnie jak Drago-chan jest to moja ukochana połówka i rodzeństwo, ale tym razem jest to brat. Oczko Z bratem mam o wiele, wiele bliższy kontakt niż z siostrą, z którą łączy mnie jedynie to, że jesteśmy rodziną. Mam jeszcze przyjaciela, którego również jestem `pewna` i przyjaciółkę, którą bardzo kocham i za którą oddałabym wiele. ; o
Odpowiedz
#4
Połówka... A nie 0.7l? Duży uśmiech
Mam przyjaciela, któremu mogę powiedzieć wszystko ale niestety często bywa, że nie możemy się spotkać...
Co do mojej drugiej połówki... Różnie to bywa ale kiedy jest między nami dobrze i jej potrzebuję to jest najlepszym przyjacielem jakiego miałem Uśmiech
Odpowiedz
#5
Ja raczej nikogo nie nazwałabym przyjacielem,nikogo,mam kilka kolezanek,ale zeby tak mzaufac w 100% to sie nie da,nie raz sie zawiodłam. W przyjazn jak i w milosc juz nie wierze
Odpowiedz
#6
Mam na szczęście 2 takie osoby w realu, na które zawsze mogę liczyć i mnie akceptują taką jaka jestemUśmiech
Odpowiedz
#7
Mam kilka takich znajomych,zawsze mogę na nich polegać,pomogą mi w potrzebie i można z nim o wszystkim pogadać.
Odpowiedz
#8
Fajnie macie Ninja
Z jedną z moich sióstr jestem całkiem blisko, ale nawet jej nie potrafię zaufać w 100%. Czasem ma takie humory, że aż boję się do niej zagadać ^ ^" Prócz niej jest jeszcze druga siostra oraz mama, ale do nich też mam ograniczone zaufanie. Co do przyjaciół... Miałam jedną przyjaciółkę w życiu, ale nasza znajomość nie zakończyła się zbyt miło. Także ciężko jest u mnie z zaufaniem ^ ^"
Odpowiedz
#9
Dobrze to rozumiem. Miałam kiedyś taka ''przyjazn'', po której bałam się zaufać ludziom i do dziś jeszcze się boję, wciąż uczę się jak zaufac innym. I tak kiedy byłam już w beznadziejnej sytuacji los zaczął stawiać mi na drodze na prawdę życzliwych ludzi. Na początku traktowałam ich z dystansem i nieufnie, a jednak oni byli ze mną mimo to. Teraz wiem, że mam takie 2 osoby, na których zawsze moge polegać i takich ludzi właśnie nazywam przyjaciółmiUśmiech
Odpowiedz
#10
Moi przyjaciele przychodzą i odchodzą Zdezorientowany W realu nie mam nikogo.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości