Czy rzeczywiście chcecie pokonać nieśmiałość?
#1
Na wstępie zaznaczę bardzo wyraźnie- nie chcę nikogo urazić ;P 

Ostatnio przyszła mi do głowy taka oto myśl, a mianowicie:
Czytając Wasze niektóre posty widzę, że są osoby, które traktują nieśmiałość jako nieodzowną część "swojego ja", która to jest cechą charakterystyczną, a czasem i pozytywną. 
Tematyka forum natomiast zmierza w jednym kierunku- "jak pokonać nieśmiałość" i tutaj trochę mi się to kłóci. 
Temat stworzyłam z czystej ciekawości jak Wy to widzicie.
Czy forum jest dla Was podpowiedzią jak radzić sobie w życiu codziennym i w jaki sposób pokonać nieśmiałość, czy też szukacie po prostu zrozumienia i nie chcecie zmieniać w sobie niczego?
Odpowiedz
#2
Ja powiem tak. Zmieniać i owszem bym chciał ale nie wszystko. Forum jest dla mnie miejscem gdzie mam do czynienia z ludźmi o podobnych przemyśleniach i obawach. W moim środowisku raczej nie spotykam nikogo o podobnym poziomie nieśmiałości. Większość osób myśli w sposób bardzo współczesny i są nie tylko śmiali ale i bezczelni. Dla nich relacja z drugim człowiekiem sprowadza się do zestawu korzyści. Poprzez korzyść własną kalkulują czy ktoś dla nich ma być kimś czy zwykłym śmieciem. Każdy uważa się za tego ważniejszego. To taki standard. Tutaj zaś mam do czynienia z ludźmi wrażliwymi, empatycznymi i myślącymi poważniej o innych niż o sobie, słowem jak ja Oczko
Odpowiedz
#3
Ja już ją pokonałam Uśmiech A to dlatego, że byłam niezwykle zdeterminowana, ciężko nad sobą pracowałam i trafiłam na swojej drodze na ludzi, którzy mi w tym pomogli Uśmiech
Odpowiedz
#4
Ja również już pokonałem nieśmiałość, zaczynałem od zera, rozpisałem swój plan działania i z ogromną determinacją pokonywałem kolejne punkty, aby na końcu móc stwierdzić, że udało mi się pokonać nieśmiałość.
Odpowiedz
#5
Forum jest dla mnie miejscem w którym mogę się wygadać,przynajmniej tak myślałem doctej pory.Wiele osób na tym forum myśli na mój temat że ja nic nie robię całymi dniami,że wogóle nie podjąłem próby pokonania mojego problemu,gówno prawda,chodzę do szkoły,sam trzymam w porządku i ładzie cały dom,że niekiedy brakuje czasu na sen.Ale co z tego jak w oczach wielu osób tutaj jestem czymś w rodzaju hejtera,osobą która przyjdzie pomarudzic i sobie pójdzie,można to stwierdzić poprzez liczne ignorowanie moich postów na czacie,w realu mam podobnie,przywykłem.Mimo moich starań dalej nie pokonałem nieśmiałości,sądzę że problem jest większy niż myślałem i uświadomiłem sobie że sam nie jestem w stanie z niego wyjść.Gdy calymi dniami robię wszystko co mam do zrobienia postanawiam sobie posiedzieć dwie/trzy godziny przed komputerem,odstresować się.Mógłbym/chciałbym przeznaczyć ten czas na poznanie kogoś,wiem że w czasie szkolnym mam więcej czasu niż będę miał za 10lat.Samotne wieczory gdy inni spędzają je w towarzystwie sprawiają że chcę mi się płakać i myślę sobie czy jest szansa aby zmienić dotychczasowe życie i stać się towarzyski.Oczywiście takiej szansy nie ma,mój los jest już pewny,samotny odludek bez znajomych,sztywny,nieśmiały.NIE MA PO CO SIĘ STARAĆ !!!
Odpowiedz
#6
@Paola gdy zobaczyłem Twój post na chwile odłożyłem długopis, zamknąłem zeszyt i przez dłuższą chwile zacząłem się zastanawiać nad tym co napisałaś. Zacząłem zastanawiać się czy za swoją nieśmiałością chowam wszystko czego się boję i staje się ona dla mnie wymówką przed zmianą czegokolwiek czy też jest czymś co chce pokonać. I tak sobie myśle czy teraz nie jest tak jakbym chciał żeby było, że wole siedzieć sam wieczorami,w dzień założyć słuchawki żeby nie musieć z nikim niepożądanym rozmawiać.Nie wiem.
Odpowiedz
#7
Z nieśmiałości wyjść to jak z alkoholu alkoholik.

Mario ja cię lubię
Odpowiedz
#8
Marios jesteśmy z Tobą Oczko Sam jestem nielepszy i boli mnie kiedy ktoś patrzy na mnie z góry i zarzuca nieróbstwo. To jest podła propaganda ludzi sukcesu, którym się powiodło i nie rozumieją, że ktoś może nie mieć tyle szczęścia i temu komuś nic w życiu łatwo nie przychodzi.
Odpowiedz
#9
Mario, ale ja Cię już poznałam do takiego stopnia, iż wiem, że Ty pracujesz nad sobą.
Serio to robisz i bardzo często widzę, że kombinujesz, starasz się zrobić krok do przodu. Mówiłam Ci to już niejednokrotnie, ale powtórzę raz jeszcze- wierze w Ciebie i wiem, że sobie poradzisz Uśmiech

A przytaczając post Tajnej- masz racje, że są osoby z predyspozycjami do nieśmiałości i to one powinny uważać by w nią całkiem nie popaść. Ważne, że trzyma się rękę na pulsie Uśmiech
Odpowiedz
#10
Ja bym bardzo chciała pokonać nieśmiałość, gdyż utrudnia mi ona funkcjonowanie. Oczywiście raz jest lepiej, a raz gorzej i też nie we wszystkich aspektach. Ale pracuję nad sobą, czytam to forum mając nadzieję, że znajdę jakieś rady czy bratnie dusze, dzięki czemu łatwej będzie mi pokonać nieśmiałość Uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości