Czyjaś pogarda i staranie się o akceptację.
#1
Zdarzają się sytuacje w których widać, że ktoś kimś gardzi, a druga osoba usilnie stara się o akceptację, ale czy takie postępowanie ma sens? Jaki może być powód tych starań? Zraniona duma czy brak umiejętności akceptowania, że nie każdy może za kimś przepadać, czy może chodzi o coś innego?

[Nie mam na myśli podlizywanie się ze strony pracownika np. do kierownika].
Odpowiedz
#2
Powodem mogą być korzyści płynące z takiej znajomości.
Odpowiedz
#3
Albo bardzo niska samoocena.
Odpowiedz
#4
Hm..
Każdy ma gdzieś tam zakodowane w swojej główce to, że chce być szanowany i lubiany przez wszystkich. Niestety to jest praktycznie niemożliwe ponieważ są ludzie.. i taborety. Oczko Taki taboret choćbyśmy nie wiadomo co robili nigdy nas nie zaakceptuje z wielu przyczyn.. choćby dlatego bo podświadomie nam zazdrości, bo czuje się od nas gorszy albo ma wybujałe ego (co też jest efektem niskiej samooceny) itp. Kiedy ktoś ma w sobie agresję, zazdrość i jakieś tam inne problemy emocjonalne (nie będziemy się rozpisywać) to gardzi innymi..
Moim zdaniem jakieś próby załagodzenia takiego stanu rzeczy są dobre, ale trzeba wiedzieć kiedy powiedzieć DOŚĆ. Takimi ludźmi nie warto sobie zaprzątać głowy na dłuższą metę, bo to nas truje od wewnątrz a tej osobie to sprawia zapewne nawet przyjemność. Poza tym.. swoją wartość trzeba znać i nie błagać kogoś o uwagę czy właśnie akceptację.
Odpowiedz
#5
Każdy powinien mieć swój honor i zdrowy rozsądek.
Odpowiedz
#6
Każdy z nas ma chęć akceptacji przez środowisko czy przez druga osobę. To normalne. Nawet jeśli druga strona nie ma najmniejszej chęci na interakcje. Z jakiegoś powodu chcemy się jemu/jej przypodobać, może nam czymś imponować, może ma coś w sobie co nas przyciąga, co chcielibyśmy też mieć (nie mówię o rzeczach materialnych, choć to też może być powodem).
A to ze nie widzą potrzeby by przestać? Coś jak zauroczenie, pewne rzeczy mogą przysłonić nam stan rzeczywisty i często widzimy to co chcemy widzieć a nie to jak to wygląda naprawdę
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości