Dla kogo są Urzędy
#1
Piszę ten wątek ponieważ czasami odnoszę wrażenie, że interesanci są niemile widziani w Urzędach różnej maści. Nie wiem czy tylko ja miałem takie doświadczenie ale obawiam się, że nie tylko ja. Ostatnimi czasy chciałem uzyskać informację, które były mi potrzebne więc udałem się do urzędu i tu bum...spotkałem się z niemiłym przyjęciem i odniosłem wrażenie, że gościu ma pretensję iż pozwoliłem sobie go o to zapytać...
Odpowiedz
#2
Tak niestety jest w urzędach. Pewnie też dlatego, że to dość uciążliwa i monotonna praca, dlatego urzędnicy często bywają niemili.
Mój tata miał jakiś czas temu taką sytuację w urzędzie Duży uśmiech Kobieta w okienku chciała mu wcisnąć jakieś znikąd wzięte przepisy i robiła mu problemy, a mój tata zapytał ją wtedy na głos przy wszystkich: "To co? Dzwonimy do Weissa?" Oczko Ludzie w kolejce zaczęli się śmiać, a urzędniczka cała zmieszana: "Oj nie! Przepraszam Pana najmocniej, zaraz zobaczę co da się zrobić." Duży uśmiech
Odpowiedz
#3
Ja praktycznie cały czas się z tym spotykam już od wielu lat. Najzabawniejsze jest to, że jak gdzieś trafię się gdzie moja osoba jest dziwnym trafem szanowana to zachowuję się jak zaszczuty nie dowierzając, że ktoś może być niekiedy nawet sympatyczny i w sposób profesjonalny załatwić może moje sprawy. Niekiedy Ci ludzie nie rozumieją mojego zastraszenia jak wpadną na to, że coś takiego jest i zaczynają się śmiać myśląc, że ja jakiś dziwny. Tu np. wniosę przykład rodem z mojego technikum. Miałem tak bardzo wredną sekretarkę w szkole, że załatwienie czegokolwiek bez złośliwości z jej strony graniczyło z cudem. Przyszedł jednak taki magiczny czas - matury, a ponieważ mam swoje dysfunkcje toteż abym nie oblał za dwa błędy ortograficzne całej matury (ale demonizowanie co nie Język) to musiałem załatwić sobie papierek od pani psycholog z innej szkoły (defacto będącej nieopodal mojej), że mam takie czy inne dysfunkcje i żeby przymknąć oko na pewne pisemne (a być może nawet słowne biorąc pod uwagę egzaminy ustne) potknięcia. No i cóż... Aby odebrać decyzję musiałem udać się do sekretariatu tamtejszej szkoły co z resztą oczywiście zrobiłem z tym, że widząc, iż toś przede mną wszedł do sekretariatu grzecznie czekałem na zewnątrz, aż ów osoba go opuści. I czekałem, i czekałem, i czekałem, aż w końcu ktoś przechodził i zobaczył, że ja czekam przed sekretariatem i zapytał czy ja do sekretariatu a potem czemu nie wchodzę, następnie się zaśmiał i zaprowadził mnie do środka (nie pamiętam już nawet czy to facet czy babka) i ten ktoś opowiedział jeszcze w sekretariacie jak dzielnie koczowałem pod drzwiami co wywołało salwę śmiechu po czy poszła porada bym następnym razem śmiało wchodził a nie czekał pod drzwiami. Natomiast za śmiałe wejście do sekretariatu w mojej szkole jak można się domyślić czekał by solidny opieprz albo nawet wyproszenie z niego...
Odpowiedz
#4
Zdarzają się niemili urzędnicy.
Czasem sobie myślę, czy są tacy dlatego, że są wypaleni zawodowo, czy też dlatego, że mają zaburzone poczucie wartości. A może to zwyczajna niekompetencja, gdyż zatrudniono tych ludzi po znajomości?
Odpowiedz
#5
Ja się spotkałem z niemiłą odpowiedzią interesanta wobec urzędniczki. "Źle się Pani czuje to do domu!". Duży uśmiech
Odpowiedz
#6
W moim urzędzie gminy są tak podłe kobiety, że jak poszłam wyroić dowód to było wielkie wręcz wku*wienie, a wniosek mi z wielką łaską wypełniły. W starostwie jeszcze gorsze, kiedy wyrabiałam sobie to i owo.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Na kogo oddasz głos w najbliższych wyborach? Trebron 111 20,051 25-10-2015, 23:18 PM
Ostatni post: Trebron
  Na kogo ludzie głosują w wyborach? Asia 38 13,854 10-10-2014, 12:44 PM
Ostatni post: Silent

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości