Dlaczego ludzie tak lubią horrory ?
#1
Pytam bo sam ich zupełnie nie trawię i zastanawiam się czasami jak kogoś może cieszyć coś tak nieprzyjemnego w przekazie zarówno dla oka jak i ucha ? czy to tylko syndrom niespełnionego marzenia o pracy w rzeźni czy coś zupełnie dla mnie nieodkrytego Uśmiech osobiście lubię się bardziej śmiać lub rozmarzyć się na czymś romantycznym obserwując ludzkie szczęście niż mieć spięty żołądek. Wiem wiem są różne gusta , ale i tak nie potrafię zrozumieć tego zjawiska , może ktoś opowie co go w tym nęci ? i będę mógł to powooolnie przemyśleć Oczko
Odpowiedz
#2
Zacznijmy może od tego, że horrorów są różne gatunki i trzeba mieć trochę talentu by zrobić dobry, a jakieś 80% to shit, który miał straszyć a żenuje lub w najlepszym wypadku bawi. Choć niektórym "horrorom" potrafi to wyjść na dobre. Dobry przykład - "Ludzka Stonoga 3". Seria jest obleśna i na tym budowała także swoją grozę, ale o ile pierwszą część horrorem bym jeszcze nazwał, a drugą jakąś dziwną psychadelą to trójka spowodowała, że popłakałem się ze śmiechu. Autentycznie polecam jako dobrą komedię z nutą brutalności i obrzydliwości wszelakiej (jest tam nawet wątek reżysera wymiotującego na widok własnego pomysłu filmowego, który jest wcielany w "życie" na więźniach, w ogóle chore rzeczy tam są). Nie wiem, może mam specyficzne poczucie humoru, ale sceny są zrealizowane na mój gust w iście komediowy sposób, a Laser Deter odgrywający główną rolę po prostu dla mnie wymiata. Każda scena z tą chorą postacią to sikanie po nogawkach.

Wracając jednak do horrorów jako takich każdy lubi co innego, a ja sam nie jestem jakimś wielkim fanem horrorów, wolę sam komedie. Horror to tylko jak mam natchnienie jakieś akurat to lubię zobaczyć stąd też nie jestem w stanie w wystarczający sposób się wypowiedzieć w tym temacie Anioł
Odpowiedz
#3
Moim zdaniem nie przekłada się to bezpośrednio na to co kto lubi oglądać. Że nie jest tak że kogoś kręcą strachy na lachy, że lubi się bać czy przeżywać bezpośrednio to co niby kogoś tam w tym filmie spotkało. Koleżanka zna wszystkie chyba możliwe horrory, a wiem że ma duże problemy ze sobą. Kolega tak samo zachwyca się "Masakrą piłą mechaniczną". Dla mnie masakra że ktoś w ogóle jest w stanie to oglądać. Ten kolega ma problem z alkoholem i w ogóle jest człowiekiem według mnie skrzywdzonym przez ojca. Ma kase na wszystko i perspektywy do końca życia, a nie potrafi się w nim odnaleźć, ma rodzine, niby wszystko ok, a jednak coś nie halo w jego życiu. Z koleżanką tak samo, jojczy już ładnych parę lat że nikt jej nie chce, ale jak daje jej do zrozumienia, bo wiem że bezpośrednio tego nie przyjmie, że ma osobowość narcystyczną i też rodzice dali jej w kość mocno, to lepiej zamieść pod dywan, biadolić i użalać się nad sobą. Sorki za oftop w temacie, ale chyba sięb ze mną zgodzicie że tu i w wielu innych przypadkach zwykle jest drugie dno. Jak jej mówię że taki horror oglądałem, to mówi że taki horror to nie horror 😀, że za słaby dla niej. Ja od lat zachwycam się, chociaż to już bardzo stare filmy, wszystkimi częściami Obcego, a zwłaszcza I i II częścią i też nie wiem co mnie tam ciągnie. W ogóle to lubię filmy np wojenne. Wczoraj chyba 3 raz oglądałem "Helikopter w ogniu". Może to jakieś niespełnione marzenie o byciu żołnierzem?

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#4
Co to oftop ?
A wracając do tematu to czuję , że to jednak chyba sprawa podświadomości i usposobienia każdego z nas. Gdy za czymś " tęsknimy" lub podświadomie mamy problem na jakiejś płaszczyźnie życia to szukamy w pewien sposób odpowiedzi lub poczucia danej emocji w obrazach, dźwiękach itp. czegoś szukamy lub kogoś by " wewnętrzny konflikt " stał się tylko wspomnieniem i osiągnąć spokój Oczko
Odpowiedz
#5
(27-12-2020, 15:00 PM)Powolniak napisał(a): Co to oftop ?
A wracając do tematu to czuję , że to jednak chyba sprawa podświadomości i usposobienia każdego z nas. Gdy za czymś " tęsknimy" lub podświadomie mamy problem na jakiejś płaszczyźnie życia to szukamy w pewien sposób odpowiedzi lub poczucia danej emocji w obrazach, dźwiękach itp. czegoś szukamy lub kogoś by " wewnętrzny konflikt " stał się tylko wspomnieniem i osiągnąć spokój Oczko

Offtop (Off-Topic) - odbieganie od tematu, pisanie nie na temat.
Nie ma za co.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#6
Ja też lubię horrory i z wypowiedzi powyżej oznacza to, że coś ze mną nie halo xD A tak poważnie to może coś w tym jest, nie zastanawiałam się nad tym. Osobiście przepadam za horrorami w stylu nawiedzonych domów, opętań, duchów itp. Lubię gdy film buduje napięcie i czuć tą falę grozy kiedy nie wiadomo, co za chwilę się wydarzy. Za to trzymam się z dala od takich, gdzie w powietrzu latają kończyny a na ścianach wszelkiego rodzaju wnętrzności, czyli np. "Piła". Tam gdzie w filmach więcej brutalności niż strachu seans przypomina bardziej psychopatyczną jatkę niż horror i takie mnie odrzucają.
Odpowiedz
#7
(27-12-2020, 16:24 PM)Fuksja napisał(a): Ja też lubię horrory i z wypowiedzi powyżej oznacza to, że coś ze mną nie halo xD A tak poważnie to może coś w tym jest, nie zastanawiałam się nad tym. Osobiście przepadam za horrorami w stylu nawiedzonych domów, opętań, duchów itp. Lubię gdy film buduje napięcie i czuć tą falę grozy kiedy nie wiadomo, co za chwilę się wydarzy. Za to trzymam się z dala od takich, gdzie w powietrzu latają kończyny a na ścianach wszelkiego rodzaju wnętrzności, czyli np. "Piła". Tam gdzie w filmach więcej brutalności niż strachu seans przypomina bardziej psychopatyczną jatkę niż horror i takie mnie odrzucają.

Dzięki za doprecyzowanie 🙂 i mam nadzieję że nie poczułaś się wrzucona do jednego wora z tymi co się ekscytują niewłaściwe użytymi narzędziami I latającymi kończynami. A może ci co takie scenki lubią oglądać podświadomie sobie myślą, że fajnie byłoby tak koledze czy koleżance odciąć coś... Może taka fabuła ich frapuje tak jak np mnie Obcy - decydujące starcie.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#8
Jak dla mnie horror działa tylko wtedy jeżeli coś jest za często nie widoczne dla oczu, a sytuacja rzuca się na umysł wszystkich ludzi uczestniczących w danym wydarzeniu. Pseudohorrorów które nie działają a po prostu są zrobione dla samej jatki z głupimi bohaterami jest na pęczki, kamuflują się przebierając za dobry film grozy jak Coś Carpentera, niestety nie mając nic z nim wspólnego Uśmiech
Odpowiedz
#9
Czyli zwyczajnie lubicie czuć napięcie i dreszczyk emocji w kinie Uśmiech
Szanuję, ale nigdy nie polubię takiego kina ... nawet dla młodej Pameli Anderson.

Ps. Dzięki vlad za podpowiedz z tym oftopem Uśmiech zabawne są te internetowe skróty Uśmiech
Odpowiedz
#10
Ale jak już jesteśmy przy temacie emocji, od jakiegoś czasu rezygnuje z filmów, które wzbudzają we mnie emocje, niby pozytywne, bo nawet jak coś się kończy heppyendem, to i tak jakoś się wczuwam w rolę i po prostu za bardzo przeżywam. Takim filmem jest "Dla niej wszystko". Pomijając fakt, że Russel Crowe wspaniale wcielił się w rolę wrażliwego nauczyciela chyba historii, po czym przeobraził się w kryminalistę, ale cel w tym filmie uświęcił wszystkie środki i jakoś bardzo się wzruszam. Może przez to, że kiedy sytuacja zmusza do podjęcia takich decyzji, człowiek może naprawdę dużo zdziałać kiedy tylko chce się poświęcić dla najważniejszego celu w życiu, a nam zwykle życie przecieka przez palce. Chociaż chyba nikt nie chciałby się znaleźć w takich tarapatach jak główny bohater tego filmu.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości