Dykcja
#1
Macie dobrą dykcję? Często spotykacie osoby mające problemy z dykcją? Jak to postrzegacie?

Nie mówię oczywiście o osobach chorych czy z wadami aparatu mowy, w ich wypadku zła dykcja jest jak najbardziej usprawiedliwiona. Ale coraz częściej spotykam się z ludźmi mówiącymi po prostu niechlujnie (niedbale). Umieją mówić poprawnie, ale im się nie chce. Po pracy nieraz wracam bardziej zmęczona trudami komunikacji z tymi ludźmi, niż obowiązkami..  na przykład: facet, który gdy gada do mnie, wiecznie brzmi jakby miał pełno śliny w ustach, wiem, że nie ma problemów z aparatem mowy, bo czasem gdy mu się zdarzy coś gadać do jeszcze jednego pracownika, który z nami współdzieli pomieszczenie, to nagle się okazuje, że jednak umie tę ślinę przełknąć i gadać zrozumiale Ściana gul, gul, gul...
Odpowiedz
#2
Może dostaje ślinotoku na Twój widok Duży uśmiech
Odpowiedz
#3
Ja często gadam niezrozumiale bo gęby mi się nie chce otworzyć szerzej Duży uśmiech wiem o tym, bo coraz częściej słyszę "co?" Duży uśmiech
Odpowiedz
#4
(19-10-2016, 20:39 PM)Luis napisał(a): Ja często gadam niezrozumiale bo gęby mi się nie chce otworzyć szerzej Duży uśmiech wiem o tym, bo coraz częściej słyszę "co?" Duży uśmiech

W sumie też czasem odnoszę wrażenie, że ludzie nie rozumieją co mówię. Nie wiem czy to wina dykcji czy głośności.

Edit: Co do mojego postrzegania osób z nieprawidłową dykcją - to co napisałem powyżej nie pozwala mi stawiać się w pozycji oceniającego.
Odpowiedz
#5
Ja mam dobrą dykcję, ale jest to związane z tym, że czytałam na głos dużo łamańców językowych swojego czasu Duży uśmiech
Odpowiedz
#6
Przez to że mam czuły słuch i to bardzo, zdarza mi się bardzo często że słyszę co mówię wyraźnie natomiast inni nie słyszą mnie. Mam bardzo duże problemy mówić w języku polskim poprawnie i jest on ciągle dla mnie niczym język obcy.
Odpowiedz
#7
Dykcje mam strasznie słabą, co potwierdza osoby które miały nieprzyjemność mnie słuchać Język Nigdy nie przywiązywałem wagi do tego jak mówię tylko bardziej mnie obchodziło co chce przekazać. Plus mówię bardzo mało, są dni gdzie potrafię nie powiedzieć na głos ani słowa.
Często słyszę prośby abym coś powtórzył bo ktoś nie zrozumiał co mówię, a robię to nie dośc że szybko to jeszcze mega niewyraźnie. Swoje robi też wada wymowy, bo do dzisiaj nie potrafię wymówić "r".
Osób z kiepska dykcją nie oceniamm, bo zwykle nie spotykałem kogoś z gorszą niż moja Język
Odpowiedz
#8
Cytat:Nigdy nie przywiązywałem wagi do tego jak mówię tylko bardziej mnie obchodziło co chce przekazać.
No i to jest brak szacunku do rozmówcy, który musi podjąć dodatkowy wysiłek, by zrozumieć to ważne "coś", które chcesz przekazać. To, "jak" się chce coś przekazać jest równie ważne do tego, "co" się chce przekazać, choćby z samego faktu efektywności przekazywania tego "czegoś"...
Odpowiedz
#9
Tal, Lara, ale moim zdaniem liczy się przede wszystkim treść komunikatu a dopiero w dalszej kolejnosci sposób jego przekazania
Odpowiedz
#10
A jaki jest sens przekazywać cokolwiek, skoro Twój rozmówca zrozumie tylko część, albo nic w ogóle? :/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości