Dzisiaj...
#1
Jest coś co mnie bardzo ciekawi... Nie wiem, nie rozumiem, a może po prostu nie potrafię się dopasować?

Problem ze znalezieniem wspólnego tematu:

Ulubionymi tematami moich rówieśników były np:
- wypiłem tyle i tyle
- na*ierdolilem temu tak i tak
- przelecialem kolejna...

Oczywiście czasem próbuję poszerzyć kontakty przez gg... i tu przytoczę 2 przykłady:
- napisałem do pewnej dziewczyny: "co tam?", chwilę po przedstawieniu się przeczytałem: "uprawiałes już sex?"

- napisałem do pewnego chłopaka: "co tam?". Tutaj nawet nie zdążyłem się przedstawić. Jego pytanie brzmiało: "Jesteś homo czy bi?"

Czy to jest tak, że stajemy się coraz bardziej ograniczeni?
Odpowiedz
#2
Z takimi ludźmi lepiej po prostu wogóle nie rozmawiać bo nie znajdziesz wspólnego tematu z kimś dla kogo sensem życia jest upić się, wtłuc komuś albo kogoś przeleć, chyba że dostosujesz się do ich trybu życia, pytanie tylko co na tym zyskasz i czy warto zniżać się do takiego poziomu?
Odpowiedz
#3
Pisalem do osob z innego forum, ktorego tematyka jest njesmialosc Uśmiech
A Ty tajna co zrobilas? Zaakceptowalas? Czy znalazlas klub?
Odpowiedz
#4
A mi dajesz tylko 2? Osz Ty...
Odpowiedz
#5
Nestor, najwyraźniej trafiasz po prostu na niewłaściwe osoby do rozmowy. Z Tobą jest jak najbardziej w porządku.
Odpowiedz
#6
Dla mnie tematy Twoich rówieśników są ograniczone.Bo nic ciekawego w nich nie ma.A co do pisania do innych dziewczyn heh nigdy nie pisze "Co tam?" Duży uśmiech
Odpowiedz
#7
"co tam" to pryklad Oczko
Odpowiedz
#8
Hmm... chyba nie warto tracić czasu na ludzi, którzy mówią tylko o baletach, piciu i zaliczonych panienkach(czy chłopakach).
Odpowiedz
#9
Różnie się na takich przypadkowych "pisaniach" trafia.
Ale poziom, który przytoczyłeś, poniżej wszelkich oczekiwań.
Odpowiedz
#10
Ale to nie jest powód do stwierdzenia, że wszystko jest w porządku bo wcześniej nie lepiej było. Zapobieganie takim przypadkom jest jak najbardziej konieczne. Problem się pojawia kiedy dochodzi do takich dewiacji jak "zero tolerancji" itp. gdzie z góry zakłada się, że każde dziecko tylko patrzy jak tu nabroić i należy traktować każde reżimowo (od razu z grubej rury jeszcze nim coś zrobią). Dlatego nienawidzę skrajnego podejścia.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości