Dziwne jazdy z telefonem
#1
Oczko 
Czy mieliście jakieś ciekawe zdarzenia na telefon, które wywołały śmiech bądź zaskoczenie, albo nawet frustrację, wstyd lub strach?

Ja kiedyś (jeszcze miałem stary telefon po bracie, ale numer nówka orange, do technikum chodziłem Oczko ) miałem taką sytuację, że nagle otrzymuję wiadomość z nieznanego numeru, że jakaś tam dziewczyna o imieniu jaki pierwszy raz się spotkałem (znaczy dobrze znane mi imię w zakresie znajomości imion kobiecych, ale nie znałem nikogo osobiście o takim imieniu) mnie kocha... Okey XD Myślę sobie... Ale nic to odpisałem na ten numer jak na normalnego człowieka przystało z zapytaniem kim jest ta osoba co mi wysłała tego sma'a. Dostałem odpowiedź zwrotną z imieniem, a że było to imię kobiece, które przewinęło się u mnie w klasie w technikum to też skojarzyłem ów nieznajomą ze swoją koleżanką z klasy. Kolejnym krokiem oczywiści było dowiedzieć się kim jest ów dziewczyna co mnie kocha oraz skąd ta moja niby koleżanka ma mój numer skoro nikomu nie dawałem wtedy... Ta dziewczyna zaczęła mi opowiadać jakieś głupoty w sms'ach i w końcu sobie myślę coś tu jest nie halo. I zacząłem drążyć temat i wiercić jej dziurę w brzuchu przeróżnymi pytaniami, aż w końcu ta napisała mi, że tamta zadeklarowała się, że kocha Kamila. Sobie myślę, jakiego znów Kamila? Przecie ja żaden Kamil nie jestem i tak też jej napisałem, a ta z kolei uwierzyć mi nie chciała XD Ja jej tłumaczę a ta swoje i w końcu uparła się by do mnie zadzwonić. No nie lubię gadać przez telefon nawet ze znajomą osobą, a co dopiero z kimś zupełnie obcym, ale dobra skoro to było jedyne wyjście rozwikłania tego wszystkiego toteż zgodziłem się i odebrałem telefon i co ja słyszę... dziecięcy przestraszony głos deklarujący przyznanie się do pomyłki. To prawdopodobnie dziewczynka z podstawówki, która nie miała lepszych rzeczy do roboty tylko kawały jakiemuś swojemu koledze i numer pomyliła. Oczywiście w takie szczegóły się ze mną nie wdawała. Skupiła się głównie na przeprosinach. Musiała mocno się wystraszyć słysząc poważny męski głos i z resztą wzajemnie bo ja spodziewałem się głosu kobiecego, a tutaj mały szczyl Język Jest rzecz jasna pozytywny aspekt całej sprawy. Ta szczyluwa nim kolejny raz użyje telefonu by zrobić komuś kawał przemyśli gruntownie sprawę. Wyobrażam sobie jak się musi czuć ów Kamil przeciwko, któremu ta intryga knuta była. Sam pod koniec podstawówki padłem ofiarą klanu dziewczyn. Kilka dziewczyn, które mnie nie lubiły uknuły wraz ze swoimi koleżankami, których ja osobiście nie znałem podobną intrygę. Jedna z nich poświęciła się by grać rolę dziewczyny, która ma bzika na moim punkcie i która będzie zmyślać jakieś wydarzenia o całowaniu czy jeszcze innych bzderach ze mną w roli głównej. Także posłużyły się telefonem i były na tyle bezczelne, że ja w tamtych czasach miałem jedynie telefon stacjonarny i na niego dzwoniły byleby tylko mnie wnerwić. Ta dziewczyna, która odgrywała tą słodką idiotkę uspokoiła się dopiero w 2 klasie gimnazjum kiedy miałem okazje poznać ją osobiście podczas lekcji angielskiego, które nasze klasy miały wspólnie. Wtedy to szybko się wydało, że nazwisko, którym się posługiwała by szerzyć swe głupoty było wymyślone (choć ja już wcześniej zdawałem sobie z tego sprawę). Najzabawniejsze jest to, że dziewczyna ani urodziwa, ani w ogóle jakaś XD Ruda, piegowata a przede wszystkim głupia bo inaczej nie da się o takiej mówić, troszkę przegięła z tymi intrygami, ale nie bez znaczenia były koleżaneczki, które ją buntowały. Chyba był czas kiedy chciała się ze mną pogodzić (takie mam wrażenie), ale ja już nie chciałem z nią mieć nic wspólnego. Tak mi już zostało. Jak jakaś knuje przeciw mnie szerząc nieprawdę i się z tego cieszy jeszcze to może popatrzeć sobie co najwyżej na moje oddalające się cztery litery Język Ale to już odbiegam od tematu to jak coś kursywą zaznaczę.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości