Emocjonsliści
#1
Emocje. Uczucia jakie w danej chwili czujemy a nad którymi nie zawsze jesteśmy w stanie zapanować. To jak działami pod ich wpływem, jak się zachowujemy...
Umiecie panowac nad swoimi emocjami? Strach, lęk, obawa, radość, smutek, rozpacz, gniew? Umiecie zdusić w sobie takie uczucia? Przybrać maskę obojętności? Nie reagować impulsywnie? Jak sobie radzicie z opanowaniem emocji? Można przestać byc emocjonalistą?
Odpowiedz
#2
Gorzej. Ja mam problem z okazywaniem emocji, zwłaszcza poza domem Zdezorientowany Zduszam wszystko w sobie zupełnie jakby ujawnienie emocji miało być jakimś rodzajem ujawnienia swych słabych punktów, w które ktoś może ugodzić...
Odpowiedz
#3
(16-12-2019, 21:33 PM)Silent napisał(a): Gorzej. Ja mam problem z okazywaniem emocji, zwłaszcza poza domem Zdezorientowany Zduszam wszystko w sobie zupełnie jakby ujawnienie emocji miało być jakimś rodzajem ujawnienia swych słabych punktów, w które ktoś może ugodzić...

Dokładnie a później się to odbija na nas bo prędzej czy później trzeba je z siebie wyrzucić.
Odpowiedz
#4
U mnie okazywanie emocji zależy od tego ile znam daną osobę/grupę osób, może jest to nieco dziwne. W środowisku nowych ludzi nie okazuje emocji jak gniew czy złość za to radość czy śmiech to bez problemu, często więc uważają mnie za spokojnego miłego gościa (choć czasem w środku mogę się na kogoś złościć). Pewnie dlatego miewam czasem ostre migreny, tłumienie emocji nie jest dobre. Sytuacja zaczyna wyglądać inaczej gdy już poznam lepiej ludzi z którymi aktualnie przebywam oraz nieco ich poobserwuje.
Odpowiedz
#5
(16-12-2019, 23:22 PM)Neftzen napisał(a): U mnie okazywanie emocji zależy od tego ile znam daną osobę/grupę osób, może jest to nieco dziwne. W środowisku nowych ludzi nie okazuje emocji jak gniew czy złość za to radość czy śmiech to bez problemu, często więc uważają mnie za spokojnego miłego gościa (choć czasem w środku mogę się na kogoś złościć). Pewnie dlatego miewam czasem ostre migreny, tłumienie emocji nie jest dobre. Sytuacja zaczyna wyglądać inaczej gdy już poznam lepiej ludzi z którymi aktualnie przebywam oraz nieco ich poobserwuje.

W sumie i tak źle i tak nie dobrze. Ani okazywanie uczuc ani tłumienie ich nie jest dla nas w 100% dobre.
Odpowiedz
#6
U mnie z tym różnie,zależy od okoliczności,jeśli jestem w
Nowym,większym gronie,to ,,porażka,, czyli maska
obojętności,tłumienie emocji,męczy mnie to często,czyli
znany ,,strach,,przed negatywną oceną mojej osoby...Jednak
jeśli kogoś znam bardzo dobrze,przez co rozumiem przyjażń,
dobrą znajomość lub miłość czy szacunek wtedy jest
zgoła inaczej,jestem wtedy naprawdę sobą,mam to
szczęście,że od czasu do czasu tego doświadczam,
czego wszwszystkim życzę...
Odpowiedz
#7
(16-12-2019, 23:20 PM)Monikaa_ napisał(a):
(16-12-2019, 21:33 PM)Silent napisał(a): Gorzej. Ja mam problem z okazywaniem emocji, zwłaszcza poza domem Zdezorientowany Zduszam wszystko w sobie zupełnie jakby ujawnienie emocji miało być jakimś rodzajem ujawnienia swych słabych punktów, w które ktoś może ugodzić...

Dokładnie a później się to odbija na nas bo prędzej czy później trzeba je z siebie wyrzucić.
Właśnie, mam podobnie. A jeśli chodzi o wyrzucanie emocji to zwykle cierpią na tym najbliższe mi osoby, ponieważ pośród ludzi z zewnątrz trzymam fason a w domu często daję upust swojej frustracji. To samo dotyczy emocji pozytywnych, spontaniczny śmiech czy okazywanie radości w naturalny sposób rzadko się u mnie pojawia, więc wśród osób które mnie dobrze nie znają uchodzę za spokojną i poważną.
Odpowiedz
#8
(16-12-2019, 21:07 PM)aneet931 napisał(a): Emocje. Uczucia jakie w danej chwili czujemy a nad którymi nie zawsze jesteśmy w stanie zapanować. To jak działami pod ich wpływem, jak się zachowujemy...
Umiecie panowac nad swoimi emocjami? Strach, lęk, obawa, radość, smutek, rozpacz, gniew? Umiecie zdusić w sobie takie uczucia? Przybrać maskę obojętności? Nie reagować impulsywnie? Jak sobie radzicie z opanowaniem emocji? Można przestać byc emocjonalistą?

W zależności od sytuacji. Bo jeżeli widzisz że ktoś chce wyprowadzić z równowagi to dlaczego masz tłumić gniew czy złość? Długo myślałem nad tym co napisać, ale twierdzę, że jeżeli są to emocje adekwatne do sytuacji, to dlaczego je trzeba tłumić? Wyjątkiem uważam jest tylko to, kiedy swoim zachowaniem, czyli wyrażeniem np mniej lub bardziej agresywnym swoich emocji możemy kogoś wpędzić w poczucie winy, ale z kolei ktoś te emocje u nas wywołał i być może właśnie są adekwatne do sytuacji. Zawodowi negocjatorzy mogą próbować uczyć się panować nad swoimi emocjami, lub np kiedy etykieta tego wymaga, że np lepiej roześmiać się w twarz swojemu np szefowi niż powiedzieć mu że cie wku... A tłumienie radości to nie wiem kiedy jest potrzebne, chyba na pogrzebie teściowej. Albo np kobita na mięsnym strzela focha że ma już wszystko umyte a tobie trzeba 10dkg wędlinki pokroić. To wtedy tak, trzeba się powstrzymać od tego żeby jej nie powiedzieć że jest od tego jak d. od. s. Chociaż kiedyś przyjdzie pewnie czas i na to.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#9
vlad1431A tłumienie radości to nie wiem kiedy jest potrzebne, chyba na pogrzebie teściowej[WINKING FACE napisał(a):. pid='59527' dateline='1576794437']
O matko... rozbroiłeś mnie tym ;-)
Odpowiedz
#10
ja mam coś takiego, że często nie wiem co właściwie czuję i muszę nagłowić się nad tym
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości