Facebook
#1
Facebook, pomoc w komunikowaniu się, czy raczej pożeracz czasu? Z mojego punktu widzenia, dzisiaj mało kto potrafi żyć bez facebooka, kiedy się pytam nieraz kogoś, czemu nie skasujesz facebooka, to zazwyczaj słyszę takie wymówki; - facebook jest mi potrzebny do komunikowania się z kolegą/koleżanką - inni mają facebooka, to ja też muszę mieć - potrzebny mi jest na studia - rozmawiam z ludźmi z klasy, dlatego nie usunę.... itd....itd Jednym słowem, dzisiejsze społeczeństwo bez facebooka, nie potrafi sobie poradzić, wyobaź sobie osobę która jest uzależniona od Facebooka, osobę która bez facebooka nie wiedziałaby co się dzieje na studiach ---> i nagle facebook przestaje istnieć, tak z dnia na dzień, zostaje wyłączony. Co wtedy by zrobiła osoba uzależniona? przestałaby oddychać? przestałaby istnieć? Nie! żyłaby dalej. Facebook nakręcił taką machinę, że gdy się raz zarejestrujesz, ciężko będzie skasować konto ( tym bardziej, że jest haczyk, trzeba poczekać 14 dni, na pełne usunięcie konta). Może i racja, jest to ogromne ułatwienie, dla studentów. Ale kiedyś gdy nie istniał Facebook, czy ludzie nie dawali sobie rady? Właśnie, że dawali radę, facebook nie był nikomu potrzebny. Tym bardziej, że ludzie potrafili się spotkać po zajęciach i w większej grupce pójść gdzieś usiąść i porozmawiać. A dzisiaj? przychodzisz ze szkoły, z zajęć..... zjesz obiad i gdy wchodzisz na komputer, to co zazwyczaj robisz? logujesz się na facebooka. Jeśli to czytasz i masz facebooka i uważasz, że nie jesteś uzależniony/uzależniona od tego, to zrób sobie test "wyloguj się na 30-dni" i spróbuj nie wchodzić przez ten czas, na swoje konto. Ja za pierwszym razem, gdy kasowałem konto, nie potrafiłem skasować, po 7-dniach, anulowałem skasowanie i dalej trwałem, dopiero za drugim razem, udało mi się skasować. Teraz też miałem konto na facebooku, ale po krótkim czasie, udało mi się skasować konto za pierwszym razem. Facebook, tak naprawdę jest ogromną bazą danych, ludzie wszystko tam umieszczają, od numeru telefonu, aż po numer konta.
"Bez Facebooka nie istniejesz" ----> Prawda czy mit? Prawda jest taka, że dzisiejsi dzieci od 6 klasy podstawówki i młodzież od gimnazjum aż pod koniec liceum, facebooka tak naprawdę by nie potrzebowali, bo w szkole podstawowej, z nauczycielem cały materiał przerobią. Z kolegą i koleżankami, widzą się codziennie w szkole. Tak samo jest w gimnazjum i liceum, facebook nie jest im potrzebny. Więc dlaczego mimo wszystko, widzi się, że młode osoby, które nie skończyły jeszcze gimnazjum, już mają konto na facebooku? Każda osoba, która ma dzisiaj facebooka, gdyby ją się zapytać, czy skasowałaby swoje konto, momentalnie pojawiłyby się tysiące odpowiedzi, że facebook musi być i koniec. Sami się zapytajcie, swoich najbliższych, którzy mają konto na facebooku, czy skasowaliby, tak od razu swoje konto, to sami się przekonacie, o czym mówię.
Co zrobić, żeby coraz mniej wchodzić na facebooka? Jest już wiosna, za niedługo będzie lato...Siedząc w domu i przeglądając zdjęcia, które ktoś wstawił na FB, lepiej pójść sobie na spacer, rozwijać swoje pasje(czy to jazda na rowerze, czy też inne zainteresowania). Też słyszę takie zdania, że ktoś wchodzi na facebooka, bo tam ma znajomych i z nimi sobie pisze codziennie, a w świecie realistycznym te osoby omija, idąc po korytarzu, w szkole. Zamiast pisać, zaproś kogoś do kina, zaproś kogoś na jakiś film, pojedźcie gdziekolwiek. Dla mnie Facebook, to budowanie sztucznej znajomości, bo tak naprawdę, znajomość liczy się tylko w świecie realnym.
#2
Ja miałem jakieś konta na nk i gronie i jeszcze nie wiem czym, ale wyrosłem Duży uśmiech A prawdę mówiąc właśnie utrzymywałem przez nie kontakt z ludźmi ze studiów chociażby. Później było ciężej bo każdy fejs i fejs... Nawet gadulca już mało kto ma bo fejs... Ja jakoś nie korzystam i nie mam parcia na fejsa. Dla mnie to taki zachodni szmylc mający na celu wywołanie sztucznej radochy i wypchanie portfeli założycieli... Chociaż nie tylko. Zauważcie, że ludzie, którzy mogliby ściany tapetować kasą też mają tam konta. Pewnie by nie mieli gdyby nie to, że dochodowa reklama Język Taki biznes show świetnie się kręci w takich miejscach. Ludziom, którym zależy na dużej kasie za kicz potrzebują właśnie takich narzędzi i stadka co nie będzie mogło się od tego oderwać i złego słowa nie dadzą na to powiedzieć. Oczywiście z całym szacunkiem dla tych, którzy poszukują tam przede wszystkim kontaktu z ludźmi, bo wim, że sporo naszych forumowiczy ma przynajmniej jedno konto na fejsie. Nie twierdzę, że konta tam zakładają tylko jacyś nienormalni, ale zdecydowanie ich tam sporo i myślę, że należą do elity, bo z reguły jak ktoś wykazuje się rozsądnym myśleniem to nikt się z nim nie liczy.
#3
Powiem tak, nie widzę w Facebooku zagrożenia, o ile korzystamy z niego roztropnie. Przedtem było nk, epuls, i dziesiątki innych portali, ale ludzie tak nie wariowali jak na punkcie Fcb.

Sama korzystam z tego portalu głównie ze względów komunikacyjnych, gram w tylko jedną grę, chodzę po fanpejdżach, zbieram jakieś informacje, przy okazji się ucząc. Mam parę fanpejdży, na które regularnie wchodzę, np. na Polimaty, bo chcę wiedzieć, kiedy Radek nagra kolejny filmik o czymś ciekawym.
#4
Fejs zastępują pewne formy komunikacji, być moze ułatwiają nawiazania relacji na początkowym etapie. Wiem to po sobie.... 3 tyg zbierałem sie aby zaprosić dziewczyne na kawe a i tak zrobiłem to na fb.... mało romantiko co prawda ale poskutkowało.
Z niektórymi osobami to jedyna forma kontaktu jaką mam. Grupy zainteresowań.... w okolicy nie znam nikogo z kim mogłbym pogadać o kpopie, z pomocą przyszedł fejs.
Sprawdzam grupy, fanpejdże itd.
Zagrożeniem to będzie gdy całkiem wyprze realne formy interakcji z drugą osobą. A tak sie moze stać
#5
Takajedna a na jakie fp prócz Polimatów zaglądas? Język I kiedy Radek kolejny film da (a może już dał a ja nic nie wim o, o...)? Duży uśmiech
#6
Cichy, różne, najczęściej wpadam do mojej ulubionej dziennikarki Korwin Piotrowskiej lub po prostu oglądam jakieś fp z cytatami albo książkami.
#7
Ja używam Facebooka do komunikacji,by zobaczyć co się dzieje na świecie.Jest niezbędny i nie potrafił bym z niego zrezygnować.
#8
Zgadzam się ze Zwycięzcą, lepiej zaprosić kogoś na spacer po mieście, do kina, do teatru, do muzeum, znajomość liczy się tylko w świecie realnym, ja wolę prawdziwe znajomości z ludźmi których widuję na co dzień, na żywo mogę się dowiedzieć czy ktoś mnie naprawdę lubi czy raczej nienawidzi.
#9
Uważam, że jak zawsze wszystko zależy od tego jak ktoś korzysta z dostępnych możliwości. Konto na Facebooku może być równie dobrze użytecznym narzędziem do komunikacji, jak i "pożeraczem czasu" w zależności od tego jak się je wykorzystuje.

Mam nieco odmienne zdanie w stosunku do twierdzenia, że "tak naprawdę, znajomość liczy się tylko w świecie realnym". Zacząłbym od tego, że już podział na świat wirtualny i realny jest sztuczny. Każda znajomość, niezależnie jak jest utrzymywana, opiera się na kontakcie z realnym człowiekiem (o ile ktoś oczywiście nie podszywa się pod kogoś innego), który ma prawdziwe uczucia (wielu o tym zapomina i myśli, że mogą robić w Internecie co tylko chcą z drugim człowiekiem...). Dla mnie to w jaki sposób utrzymuje się znajomość ma znaczenie drugorzędne. Wszystko zależy od okoliczności, ale mogę stwierdzić, że zdecydowanie bardziej ceniłbym rozmowy na czacie z wartościowymi osobami na interesujące/inspirujące tematy, niż rozmowę w "realu" o pogodzie i różnych błahych, nieistotnych sprawach. Czasem nie ma się też możliwości spotkać z taką osobą i wtedy Facebook jest bardzo pomocny w utrzymywaniu kontaktu. Nie twierdzę jednak, że można ograniczyć kontakty z innymi wyłącznie do tego typu znajomości. Mam na myśli tylko to, że wartość znajomości leży w czymś innym - przede wszystkim w tym co wartościowego druga osoba ma mi do przekazania, a czy mi to powie, czy napisze w mailu/umieści na FB to już mało istotne.

Facebook jest jedynie platformą do dzielenia się z innymi różnymi treściami. Tylko od nas - użytkowników zależy to co będziemy umieszczać i co odbierać. To jak wykorzystuje go większość osób to już inna sprawa...

Ja mam zasadę, że albo umieszczam tam wartościowe, czy ciekawe treści, albo nie jestem wcale aktywny (póki co wybieram tą drugą opcję). Głównie wykorzystuje go do utrzymywania kontaktu ze znajomymi, którzy często mieszkają w sporej odległości ode mnie, lub są z innych krajów.

Na koniec: myślę, że usuwanie konta tylko po to, żeby przejść jakiś test, tylko dla zasady jest bez sensu. Czasem można się równie dobrze uzależnić od stawianych sobie ograniczeń.
#10
Ostatnie zdanie wymiata. Popieram w całej okazałości Uśmiech


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Coraz mniej ludzi na facebook'u .m 10 3,927 26-10-2014, 15:33 PM
Ostatni post: BiałaWilczyca

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości