Festiwale, imprezy masowe
#1
Jak często chodzicie na festiwale i różnego rodzaju imprezy masowe? Czy lubicie takie przedsięwzięcia, czy raczej ich unikacie?
Interesuje mnie zarówno, czy lubicie uczestniczyć w tego typu wydarzeniach kulturalnych i sportowych; i jakie są Wasze ulubione?
A także czy czujecie się bezpiecznie przebywając w takim tłumie?

Naszło mnie to pytanie, ponieważ byłam wczoraj ze znajomymi na tego rodzaju imprezie - festiwalu światła. Osobiście uwielbiam brać udział w najróżniejszych masowych wydarzeniach kulturalnych Uśmiech, co ściśle wiąże się również z moją przyszłą pracą i często na nich bywam oraz je dokumentuję; nigdy nie sprawia mi problemu przebywanie w żadnego rodzaju tłumie. Wczoraj jednak byłam świadkiem, jak sytuacja na imprezie wymknęła się spod kontroli. Tłum był tak ogromny, że ludzie dosłownie nie mogli się między sobą przecisnąć, doszło do przepychania, część osób z tłumu zaczęła się nawet zachowywać agresywnie. Stąd przyszło mi na myśl pytanie, jak osoby nieśmiałe, bądź z fobią społeczną ogólnie czują się na imprezach masowych i czy chętnie z nich korzystają?
Odpowiedz
#2
Jestem tak chętny, że raczej nigdy się nie wybiorę... To zdecydowanie nie dla mnie.
Odpowiedz
#3
Chodzę na takie imprezy, jednak nie lubię iść sama. Będąc samej, czuję się zagubiona.
Odpowiedz
#4
Lubię czasami wybrać się na takie coś - w tym roku byłam na Pyrkonie i Juwenaliach. Na tych drugich bawiłam się przecudownie, przebajecznie, no wprost fantastycznie Duży uśmiech Na pewno to powtórzę w następnym roku Duży uśmiech
Odpowiedz
#5
Raz byłem na juwenaliach. Generalnie imprezy masowe mnie nie kręcą, chociaż mógłbym np wziąć udział w Nocy Muzeów albo spędzić Sylwestra na świeżym powietrzu wśród tłumu.
Odpowiedz
#6
Dla mnie sa okej, ale raczej w większym gronie, wtedy jakos raźniej i weselej Oczko Raz na jakis czas takie imprezy służą mi za cykliczny reset.
Odpowiedz
#7
Nie chodze, takie imprezy nie są dla mnie. Raz sie przemogłem i poszedłem na koncert w pobliskim mieście i to w zasadzie byłoby na tyle. Dwa razy pojechałem na konwent i nic wiecej.
Wole inną forme spędzania czasu
Odpowiedz
#8
Czasem zdarza mi sie wpasc na jakis koncert, zwlaszcza jak w miare podoba mi sie ta tworczosc i wstep jest za darmo. Jednak nigdy nie ide na takie cos sama Uśmiech

Wysłane z mojego ST26i przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#9
Dość często zdarza mi się uczestniczyć w różnego rodzaju festiwalach/imprezach/imprezach tematycznych/koncertach itp.
Kilka ładnych lat temu należałam do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, w które wkręcił mnie mój kumpel. Wtedy to chodziło się na warsztaty w Domu Literatury i nawet zdarzyło mi się odczytać kilka moich własnych wierszy na imprezach zorganizowanych przez to stowarzyszenie. Wspominam to bardzo miło!
Jeśli chodzi o festiwal świateł to można powiedzieć, że też się na nim było w piątek.
Tłum ludzi taki, że trzeba było trzymać się za ręce żeby się nie zgubić i trzeba było uważać żeby ludzie nie zdeptali xD
Czy się podobało? Szczerze to jakoś szału nie było, chociaż tragedii również nie. Oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości