Golarka vs maszynka
#1
Xyz
Odpowiedz
#2
zwykła maszynka, od lat na sucho Uśmiech na szczęście nie mam problemu z podrażnieniami
Odpowiedz
#3
Zwykła maszynka, na mokro i z pianką do golenia Uśmiech

Na podrażnienia używam płynu po goleniu Nivea
Odpowiedz
#4
Nie dosc ze mam dosc twardy zarost to jeszcze wloski rosna mi w rozne strony. Probowalem zwyklej maszynki ale w moim przypadku sie nie sprawdzila. Jesli juz musze sie golic na 0 to lepsza w moim przypadku okazala zie byc (brakuje mi slow) golarka rotacyjna (?) Od foliowej. Natomiast osobiscie preferuje skracanie zarostu. Jest to dla mnie najwygodniejsza forma golenia sie. Robie to zwykle trymerem i nozyczkami. Niedawno jednak odkrylem cudowny sposob, ktory zajmuje doslownie pare chwil. Wykorzystalem zwykla maszynke do wlosow.
Nooo ale to juz dla fanow chaszczy ;p
Odpowiedz
#5
Xyz
Odpowiedz
#6
Ja używam golarki pół roku. Wcześniej bawiłem się w maszynki i piankę. Wszystko ma swoje uroki moim skromnym zdaniem. Golarka jest wygodniejsza ale za to golenie troszkę zajmuje jednak mniej naraża na zacięcia (choć i tu są one niestety możliwe, przynajmniej na foliówce, której używam). Na podrażnienia stosuję jakiś tam balsam chyba też nivei co od brata dostałem, ale generalnie dziś np. (właśnie wracam z golenia) nie chciało mi się bo nie lubię się niczym smarować i tak mi nic nie pomaga Zdezorientowany
Odpowiedz
#7
Ja tego i tego używam w zależności od sytuacji ale na co dzień golarki.
Odpowiedz
#8
Macham maszynka, codziennie, testowalem golarke i nie czuje tego. Maszynki sa okej. Myslalem i o brzytwie (to takie samcze, wiadomo), ogladajac kiedys program w stylu "jak to jest zrobione", choc chyba niekoniecznie ten, bylo o brzytwach wlasnie, o goleniu itd, byla jakas firma tworzaca owe brzytwy i nie powiem - przekonali mnie, ale znajac mnie i to jeszcze o poranku (tak, wiem, ze mozna sie golic wieczorem) - nie jest to dobry pomysl, mozna sobie zrobic krzywde, a po co? Duży uśmiech Zarost niestety rosnie bardzo szybko, jest czarny i gesty, wiec nie daje spokoju, plus jest taki, ze jak kiedys wpadne na cos w stylu zapuszczenia czegos na ryjku - bedzie to pewnie pomocne. Ale chyba nie chce i nie wiem, czy zechce kiedykolwiek, wiec na razie to sie z nim po prostu uzeram (:

Mach 3 co prawda wbrew nazwie trzeba machnac wiecej niz trzy razy, ale daje dobre efekty i choc ja umiem zaciac sie absolutnie wszystkim, nawet lyzka od zupy, tak tutaj jest okej, jesli w miare czesto wymieniam nozyki. Po wszystkim zwykly balsam po goleniu, a i tak uzywam go rzadko, przewaznie nie czuje takiej potrzeby, wystarcza na dlugo.
Odpowiedz
#9
Mam taki zarost że maszynki wielorazowe nadawały się do użycia maksymalnie 3-4 razy bo potem nie goliły albo zacinały. Odkąd kupiłem porządną elektryczną golarkę rotacyjną mam święty spokój, a do tego miałem problem z piankami bo mnie uczulały.
Odpowiedz
#10
Wow, a to golarka tez sie zacinacie? W sensie, da sie zaciac? Ona nie ma zadnej ochronki takiej?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości