I w dół!
#1
Tak jakoś mnie natchnęło  Wywracanie oczami
Temat dość przyjemny sądzę. Spadające gwiazdy. 
Lubicie na nie patrzeć? Wypatrujecie je, gdy na niebie ciemno? Śledzicie gołym okiem, przez lunetę, teleskop? 
I czy myślicie życzenie wierząc, że się spełni? Uśmiech A może się spełniły? ???? 
Osobiście lubię patrzeć na spadające gwiazdy. Czasem udaje się to, a czasem przeszkadzają w tym np chmury. Ogólnie, to w ogóle lubię obserwować niebo - jest takie nieprzeniknione, tajemnicze i spokojne. Wycisza mnie to i relaksuje. 
Co do samej wizji wypowiadania marzeń - raczej w to nie wierzę. A może jednak....? 

Oczko
Odpowiedz
#2
A ja już myślałem, że jakiś dołujący temat xD Ktoś tu mi odbiera buławę trolującej nazwy Duży uśmiech
No ja jeszcze nigdy nie widziałem spadającej gwiazdki Zdezorientowany Autentyk. Teraz z resztą w ogóle życie mi umyka i nie mam nawet chwili by pomyśleć o jakiejś obserwacji tego co mnie otacza. Łapię się już powoli na tym, że nie zauważam zmiany pory roku. Tak było choćby z tegoroczną wiosną. Od jakiegoś miesiąca drzewa były już pokryte liśćmi, a ja zwróciłem na to uwagę dopiero kiedy odwoziłem mamę do pracy i ona skomentowała piękno przyrody, wtedy nagłe przebudzenie "No faktycznie"... Zupełnie jakby w jednej chwili łyse drzewa zamieniły się w pokryte liśćmi. Wzrok mi jeszcze nie szwankuje, ale to właśnie umysł nie nadążał za kalendarzem... Podobnie jest z gwiazdami. Bywa, że przestają dla mnie istnieć. Są daleko, a w mojej głowie wciąż "Idź odpocznij póki możesz bo za chwilę znów będziesz coś musiał i tak kolejny dzień minie, a potem kolejny i kolejny"... Czas jest niczym taka karuzela. Moja kręci się już naprawdę szybko i chyba trzymam się ostatkiem już sił. Pomału dni stają się identyczne i jeszcze kilka lat, a sam wystrzelę z tej karuzeli gdzieś w gwiazdy xD
Odpowiedz
#3
(27-08-2020, 00:20 AM)Silent napisał(a): A ja już myślałem, że jakiś dołujący temat xD Ktoś tu mi odbiera buławę trolującej nazwy Duży uśmiech
No ja jeszcze nigdy nie widziałem spadającej gwiazdki Zdezorientowany Autentyk. Teraz z resztą w ogóle życie mi umyka i nie mam nawet chwili by pomyśleć o jakiejś obserwacji tego co mnie otacza. Łapię się już powoli na tym, że nie zauważam zmiany pory roku. Tak było choćby z tegoroczną wiosną. Od jakiegoś miesiąca drzewa były już pokryte liśćmi, a ja zwróciłem na to uwagę dopiero kiedy odwoziłem mamę do pracy i ona skomentowała piękno przyrody, wtedy nagłe przebudzenie "No faktycznie"... Zupełnie jakby w jednej chwili łyse drzewa zamieniły się w pokryte liśćmi. Wzrok mi jeszcze nie szwankuje, ale to właśnie umysł nie nadążał za kalendarzem... Podobnie jest z gwiazdami. Bywa, że przestają dla mnie istnieć. Są daleko, a w mojej głowie wciąż "Idź odpocznij póki możesz bo za chwilę znów będziesz coś musiał i tak kolejny dzień minie, a potem kolejny i kolejny"... Czas jest niczym taka karuzela. Moja kręci się już naprawdę szybko i chyba trzymam się ostatkiem już sił. Pomału dni stają się identyczne i jeszcze kilka lat, a sam wystrzelę z tej karuzeli gdzieś w gwiazdy xD
Cóż za straszne myśli. Cichy mi też życie ucieka, każdemu z nas. W końcu z każdym kolejnym dniem jesteśmy starsi. Ja nie wiem kiedy minęło mi 9 ostatnich lat życia. A uwierz, że przy dzieciach wszystko kręci się pięć razy szybciej. Tak nasz świat jest już skonstruowany, że pędzimy w nim za pieniędzmi, lepszym życiem, stabilnością, rodziną, spelnianiem się zawodowo... Dni zamieniają się w tygodnie  tygodnie w miesiące a te w lata.
Ja czas postrzegam tym, jak duże już są moje dzieciaki. Czasem chciałabym krzyknąć : to niemożliwe! Przecież dopiero co kończyłam osiemnastkę, no jak to....! No właśnie tak to. W całej tej naszej codzienności zaczyna nam brakować czasu na te drobne przyjemności typu chociażby popatrzeć w niebo, w gwiazdy, wyciszyć się, odpocząć. Dlatego ja w miarę możliwości staram się zatrzymywać te chwile. Pomimo zmęczenia - a jest one olbrzymie. Staram się cieszyć małymi rzeczami póki jeszcze mogę. 
Cichy, zrób sobie teraz taki tydzień. Masz nowy aparat w telefonie Oczko zainspiruj się nim. Może dostrzeżesz coś czego dawno nie widziałeś. Kto wie Uśmiech
Odpowiedz
#4
Jak niektórzy z was wiedzą ja od dziecka patrzę w gwiazdy. W miarę jak zdobywałem wiedzę o astronomii ta magia i prostota zaczęła gdzieś uciekać. Teraz wiedząc jak to wszystko działa i gdzie jest jakoś tak trudniej po prostu się tym cieszyć. Mimo to kocham patrzeć w niebo tyle że inaczej. Ale myślę że tak samo jest z każdym nowym doświadczeniem. Patrzymy na pewne sprawy nieco inaczej, dojrzalej nie tak jak za pierwszym razem kiedy wszystko wydawało się takie fascynujące i tajemnicze.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości