Interpretacje utworów
#1
Muzyka 
Wątek, w który powstał po to aby wrzucać nasze interpretacje, odczucia wobec utworów.

Każdy z nas odbiera dany utwór na swój własny wyjątkowy sposób, w zależności od nastroju, czy przeżyć. Czasami zdarza się tak, że po jakimś czasie zaczynamy dostrzegać w jakimś utworze zupełnie coś innego, o czym wcześniej nawet nie pomyśleliśmy. Myślę, że fajnie jest poznać czyjeś przemyślenia względem jakiejś piosenki. Być może ktoś myśli bardzo podobnie? Uśmiech 
Można też wrzucać ciekawe interpretacje znalezione w internecie. Może o nich podyskutujemy? Duży uśmiech
Odpowiedz
#2
Nie wiem o jakie utwory konkretnie Ci chodzi, ale ja mam taki utwór Pg.lost - "Crystalline". Jak go słucham, to czuję się jak w apokaliptycznym świecie zombie, w którym ludzie walczą o przetrwanie i w którym to ludzie często okazują się być dla innych większym zagrożeniem niż same zombie. Słyszę w nim strach, niepewność, niepokój o jutro, zagrożenie, upadek ludzkości, apokalipsę. W zasadzie trudno jest wyrazić słowami te odczucia niż muzyką Uśmiech
Odpowiedz
#3
Oj ja nieraz szukam opinii innych ludzi, ich odczuć i interpretacji na temat danego utworu xD Może wrzucisz jakiś kawałek na warsztat, Anemone? Duży uśmiech
Odpowiedz
#4
Jedrek33, dziękuję za udzielenie się w wątku Duży uśmiech Chodzi ogólnie o utwory, które lubimy, coś dla nas znaczą, wywołują emocje. Chodzi nawet o to, że nie trzeba koniecznie ich interpretować, ale można tu wrzucić utwór i po prostu opisać jakie wywołuje w nas uczucia, z czym nam się kojarzy, jak go odbieramy i o czym według nas może być Oczko  Wrzucajcie własne utwory i opisujcie co czujecie, tak jak np. Ty to zrobiłeś ^^ 


To w takim razie napiszę swoją "interpretację". Wybaczcie jeśli nie jest perfekcyjna, ale często brakuje mi słów na określenie pewnych odczuć. Włączcie sobie muzykę i wczujcie się Zawstydzony  A potem dajcie znać, jak Wy czujecie ten utwór Oczko 




Jeśli chodzi o moją interpretację to miałam ich wiele. Co jakiś czas dochodzę do nowych wniosków, skojarzeń, głównie przez to, że im jestem starsza tym bardziej zmienia mi się pogląd na świat. Jako, że piosenka jest po angielsku, pozwolę sobie użyć fragmentów tłumaczenia z tekstowa: Tłumaczenie
Aby lepiej zrozumieć tekst dobrze jest wiedzieć, że autor tekst Adam Young, miał problemy ze snem. Zaczął on tworzyć muzykę.
Dla mnie ta piosenka ma wiele znaczeń, ale najbardziej upodobałam sobie chyba dwa, które się nawzajem nie wypierają. Nie wiem czemu, ale zawsze kończyło się tym, że przy mojej bezsenności i często też smutku jakimś cudem kończyłam słuchając tej właśnie piosenki Duży uśmiech 

Dla mnie te świetliki są światłami w oknach ludzi, które "radośnie tańczą" i sprawiają, że czujemy się trochę bezpieczniej. Są naszymi towarzyszami, rozświetlają świat kiedy my moglibyśmy zasypiać. 
"Bo wypełniłyby otwartą przestrzeń
I zostawiły wszędzie swoje łzy
Pomyślałbyś, że to niegrzeczne z mojej strony 
Ale ja tylko stałbym i się gapił" 

Świetliki, czyli te światełka w oknach wypełniają przestrzeń, dzięki czemu nie czujemy się samotni w nocy. Czujemy czyjąś obecność, może nie bezpośrednią, ale wiemy, że gdzieś tam wśród tych małych światełek są inne dusze, które mają swoje życie i również nie śpią. Niegrzecznie jest gapić się w okna ludzi, ale ja kiedy cierpiałąm na bezsenność czasem tak robiłam (tym bardziej, że mam okno przy biurku Duży uśmiech ), pomagało mi to w jakiś sposób. Po prostu usiąść i patrzeć na wieżowce, które żyją własnym życiem.
Świetlikami mogą być też gwiazdy na niebie, oraz marzenia. 

Chyba mój ulubiony fragment: 
"Pozostaw moje drzwi uchylone
(Proszę, zabierzcie mnie stąd)
Bo ja naprawdę nie mogę zasnąć
(Proszę, zabierzcie mnie stąd)
Czemu liczenie owiec mnie męczy?
(Proszę, zabierzcie mnie stąd)
Kiedy jestem zdecydowanie zbyt zmęczony by zasnąć" 

Poirytowanie na to, że nie można zasnąć, wszystko zawodzi, nawet liczenie owiec, które staje się już męczące. Chcę uciec wreszcie do tego świata marzeń, wreszcie zasnąć, ale jestem już na to zbyt zmęczona. Jednocześnie to takie nawiązanie do naszych marzeń, które powoli odchodzą. Proszę o to, by ktoś mnie stąd zabrał, w marzenia. Jestem zbyt zmęczona życiem, chciałabym uciec w marzenia, ale jednocześnie mam z tym problem.

"Chciałbym uwierzyć w to że 
Planeta Ziemia obraca się powoli" - Kiedy cierpi się na bezssenność, człowiekowi wydaje się, że czas płynie bardzo wolno. Czasami to bardzo denerwuje. Ma się wrażenie jakby cały świat zatrzymał się w miejscu.
"Trudno jest przyznać, że wolałbym pozostać
Świadomy gdy jestem pogrążony we śnie
Bo nic nie jest takie jakim się zdaje" - Chociaż trudno się do tego przyznać, tak samo jak w piosence wolałabym żyć we śnie, gdzie wszystko może być takie jak chcemy. Nawet jeśli coś wydaje się straszne, we śnie możemy mieć nad tym kontrolę, świat jest zupełnie inny, taki trochę ulotny. Niestety trzeba powrócić do rzeczywistości.

Moment, w którym słyszymy: "Dla dziesięciu milionów świetlików
Jestem dziwny, bo nie znoszę pożegnań
Miałem łzy w oczach, gdy mówiły: żegnaj.", jest dla mnie chwilą, w której powoli wszystkie światła w oknach zaczynają gasnąć. Nadchodzi już ta późna pora, kiedy wszyscy kładą się spać, a ja nadal nie mogę zasnąć i żal mi, że one odchodzą. Może to być też odczytane jako marzenia, które odchodzą, trzeba się z nimi pożegnać (tymi naiwnymi marzeniami) i pójść dalej. Ale kilka z nich udało się zachować ("Lecz będę wiedział, gdzie jest kilka z nich
Jeśli moje sny staną się naprawdę dziwne,
Bo ocaliłem kilka i trzymam je w słoiku."), dzięki temu te sny i marzenia gdzieś tam w moim sercu tkwią i ujawniają się wtedy kiedy bywa trudno. 

Piosenka jest dla mnie zarówno o bezsenności jak i o dorastaniu i rozstawaniu się ze swoją naiwnością. Wszystko w zależności kiedy jej słucham Oczko Jest smutna, a jednocześnie wesoła. Ma w sobie taką magię, która popycha w kierunku marzeń. W końcu jest o takiej właśnie ucieczce do krainy marzeń, z którą w końcu trzeba się rozstać, bo człowiek staje się dorosły. Być może właśnie "pójście spać" jest dorosłością? Nie można się zmusić by dorosnąć, człowiek od tego ucieka, aż w końcu musi się poddać. Ale zachowuje kilka tych swoich świetlików na czarną godzinę.


Pewnie trochę się powtarzam, wyszło takie masło maślane. Myślałam, że napisanie interpretacji będzie łatwiejsze, ale okazało się, że przeniesienie swoich myśli, a w szczególności uczuć wobec tej piosenki jest niezwykle trudne! Dlatego wrzucam taki trochę "ochłap", bo nie jestem zbyt dobra w przenoszeniu moich analiz, ale je lubię. Jeszcze bardziej lubię dyskutować, wtedy o wiele lepiej idzie interpretowanie Duży uśmiech
Odpowiedz
#5


Я выключаю телевизор, я пишу тебе письмо
Про то, что больше не могу смотреть на дерьмо,
Про то, что больше нет сил,
Про то, что я почти запил, но не забыл тебя.

Про то, что телефон звонил, хотел, чтобы я встал,
Оделся и пошел, а точнее, побежал,
Но только я его послал,
Сказал, что болен и устал, и эту ночь не спал.

Я жду ответа, больше надежд нету.
Скоро кончится лето. Это...

А с погодой повезло - дождь идет четвертый день,
Хотя по радио сказали - жаркой будет даже тень.
Впрочем, в той тени, где я,
Пока и сухо и тепло, но я боюсь пока...

А дни идут чередом - день едим, а три пьем,
И вобщем весело живем, хотя и дождь за окном.
Магнитофон сломался,
Я сижу в тишине, чему и рад вполне.

Я жду ответа, больше надежд нету.
Скоро кончится лето. Это...

За окном идет стройка - работает кран,
И закрыт пятый год за углом ресторан.
А на столе стоит банка,
А в банке тюльпан, а на окне - стакан.

И так уйдут за годом год, так и жизнь пройдет,
И в сотый раз маслом вниз упадет бутерброд.
Но может будет хоть день,
Может будет хоть час, когда нам повезет.

Я жду ответа, больше надежд нету.
Скоро кончится лето. Это...

Я жду ответа, больше надежд нету.
Скоро кончится лето. Это..




Wyłączam telewizor, piszę do Ciebie list
O tym, że nie mogę już oglądać tego gówna,
O tym, że nie mam już siły,
O tym, że niemal się zapiłem, ale to nie pomogło zapomnieć o Tobie.

O tym, że telefon zadzwonił,chcieli, bym wstał,
Ubrał się i poszedł, a właściwie to pobiegł,
Ale odesłałem ich z niczym,
Powiedziałem, że jestem chory, nie spałem tej nocy.

Czekam na odpowiedź, to moja jedyna nadzieja
Lato już się kończy. To...

A pogoda się udała - pada już czwarty dzień,
Choć w radiu mówili - gorąco będzie nawet w cieniu.
Zresztą, w tym cieniu, gdzie jestem,
Póki co sucho i ciepło, lecz ciekawe jak długo....

Idzie dzień za dniem - dzień jemy, trzy pijemy,
W ogóle wesoło żyjemy, mimo deszczu za oknem,
Magnetofon zepsuł się,
Siedzę w ciszy, co mi zupełnie pasuje.

Czekam na odpowiedź, to moja jedyna nadzieja
Lato już się kończy. To...

Za oknem widać budowę - pracuje dźwig,
I zamkniętą już piąty rok restaurację,
A na stole stoi słoik,
W nim tulipan, a na oknie szklanka.

Tak minie rok za rokiem, tak minie życie,
I po raz setny kromka spadnie masłem w dół,
Ale może będzie choć dzień,
Może choć godzina, kiedy nam się uda.

Czekam na odpowiedź, to moja jedyna nadzieja
Lato już się kończy. To..

Czekam na odpowiedź, to moja jedyna nadzieja
Lato już się kończy. To..
Odpowiedz
#6
...
Odpowiedz
#7
...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości