Jak dawno temu...
#1
Jak dawno temu czuliście podekscytowanie rozmawiając z kimś? I czy było wywołane poruszanymi tematami czy wyglądem tej osoby?
Przyznam że dość często mam uśmiech na twarzy gdy z kimś przebywam ale nie za bardzo chce mi się gadać o tym i o tamtym. Wolę się uśmiechnąć i pomilczeć. Nieraz sobie myślę że mógłbym siedzieć w tej kafejce, restauracji, kinie sam i mieć równie dobry humor.
Odpowiedz
#2
Pamiętam jak poznałęm na podobnym forum jedną dziewczynę, która teraz jest jedyną koleżanką na której mogę polegać. Poznaliśmy się w 2012 roku. Była to moja pierwsza bliska relacja. Na spotkaniach byłem zawsze podekscytowany. Czułem radość że mogę się z nią spotkać, pogadać i nie udawać kogoś kim nie jestem. Bardzo fajne uczucie, kiedy człowiek miał zero znajomych i w koncu mógł do kogoś otworzyć buzie Uśmiech
Odpowiedz
#3
Ostatni raz zakochany byłem w pierwszej klasie liceum, czyli to już 8 lat temu. Niestety miłość nieodwzajemniona, a ja przez kilka lat byłem na każde zawołanie. Cóż, dzisiaj wiem że to był błąd i szkoda, że się nie odciąłem.

A tak to raczej przelotne znajomości i póki co, to żadna kobieta nie wywołała we mnie tylu i takich emocji, jak tamta.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości