Jak poradzić sobie z odrzuceniem?
#1
Zwykle zadaje to pytanie, bo boli jak ktoś Cię odrzuca, dlatego, że mu się nie podobałeś. Każdy człowiek przez to przechodził.
Czy znacie może jakieś metody, żeby szybko zapomnieć o ludziach, bo to zatruwa życie? 
Jakieś techniki np. EFT, oraz prosiłabym o recenzje, dziękujęUśmiech
Odpowiedz
#2
Ja zawsze smutam i rozpamiętuje odrzucającą mnie nieszczęśnicę bo wiem ile traci. Współczuję takiej pannie, (bo patrzy lecz nie widzi) bo wiem jak w niedalekiej przyszłości nieszczęśliwa będzie beze mnie, gdy uświadomi sobie ile straciła.
Odpowiedz
#3
Ja zawsze rozpamiętywałem co by było gdyby...po tym bardzo się cieszyłem, że skończyło się jak się skończyło Duży uśmiech
Odpowiedz
#4
Osobiście słabo sobie z tym radzę. Boję się być sama. I nie chodzi o związek. Brak po prostu kogoś bliskiego.
Odpowiedz
#5
Takie odrzucenie boli- najgorzej jest na początku, bo Ci ta osoba tkwi w psychice jak odłamek rozbitego lustra, ale później przychodzi taki moment w świadomości, że są inne osoby na tym świecie, które mogą Ci zaoferować więcej. Moja rada- jeżeli masz jakieś swoje osobiste pasje oddaj się nim, wtedy będziesz mniej myślała o tej osobie- to pomaga- sam osobiście to testowałem i to dość dobra metoda.
Odpowiedz
#6
Dziękuję wszystkim za odpowiedziUśmiech
Odpowiedz
#7
W sumie, każdy w jakiś emocjonalny sposób odbiera odrzucenie. W początkowej fazie zawsze boli. Od nas zależy jak długo ten ból będzie się utrzymywał. Im prędzej przetłumaczymy tę stratę na coś pozytywnego, tym lepiej dla nas.
Odpowiedz
#8
kuć matmę do oporu. A najlepiej stosować płodozmian - matma, chemia, fiza. A po liceum z czasem mi przeszło przejmowanie się odrzuceniami Uśmiech
Odpowiedz
#9
Ja przestałam aż tak bardzo przywiązywać się do ludzi, potrzebuję naprawdę dużo czasu do tego Język
Wtedy odrzucenie aż tak bardzo nie boli, miałam okazję już kilk razy przetestować  Diabeł Staram się też mieć na to wyje****, tłumacząc sobie że to nie moja strata Ninja
Odpowiedz
#10
Mam tylko jedną bliską osobę. Ciągle się boję, że to mi się po prostu rozpadnie. Boję się być sama. Boję się nowych ludzi i tego, że mnie nie zrozumieją. Nie pasuje nigdzie. Niby lubię czytać, ale też typowym kołem książkowym nie jestem. Niby lubię oglądać filmy, ale maniakiem filmowym też nie jestem. Ciężko mi dalej od siebie zacząć znajomość, bo nie umiem się otworzyć na nowych luludzi.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Nie mogę sobie poradzić z samotnością samotnyniezwyboru 6 1,934 01-04-2018, 20:32 PM
Ostatni post: anja

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości