Jak reagujecie na krzywdę innych?
#1
...
#2
Cóż... Zacznę od tego, że popieram Twoje stanowisko jeśli chodzi o blokadę fejsa typowi zwłaszcza jeśli jakieś masakry tam umieszczał typu zdjęcia z drastycznymi fragmentami itd. Jeśli chodzi natomiast o życie wokół rozumiem ludzi, którzy boją się reagować. Sam do nich należę i w jakiejś konkretnej sytuacji nie wiem jak bym zareagował i codziennie modlę się by nie być świadkiem czegoś wymagającego ode mnie jakiejś reakcji to mówię zupełnie szczerze. Jako osoba nieśmiała, niepewna siebie i fobik społeczny raczej trudno sobie mnie wyobrazić w roli bohatera. Natomiast nie wynika to z jakiejś znieczulicy a raczej z prywatnych lęków. Owszem niedawno miałem sytuację jak to uratowałem dzidzię ale to była taka nagła odruchowa sytuacja i matka jedyne co mogła zrobić to mi podziękować, a ile jest takich sytuacji gdzie można za reakcję dostać w zęby albo gorzej...
#3
Sam pewnie bym to olał, bo nie udzielam się zbytnio na facebookach w ten sposób. Potraktowałbym to jako jedną z wielu historii, o których miałem okazję przeczytać w internecie. Ty natomiast potrafiłaś obrać którąś ze stron i odpowiednio zareagować, co bardzo dobrze o Tobie świadczy Uśmiech
Z drugiej strony wydaje mi się, że usunięcie tego konta nie doprowadziłoby do niczego dobrego. Czy ten kłusownik przestałby polować z tego powodu, że ma zablokowane konto? Oczywiście, że nie. No chyba, że nie poluje dla samego polowania, tylko po to, żeby pochwalić się tym na facebooku, ale to raczej mało prawdopodobna opcja. Język Dzięki temu, że to konto istnieje, ludzie mają do niego dostęp i są uświadamiani, że dzieje się coś złego. Sam trafiłem kiedyś na podobny profil i znalazłem na nim więcej negatywnych komentarzy, niż pozytywnych, co świadczy o tym, że ten gość tak naprawdę robił sobie antyreklamę publikując zdjęcia upolowanych zwierząt.


Cytat:Ludzie wolą udawać,że czegoś nie widzą, wolą nie wtrącać się , nie pomagać tam gdzie ta pomoc naprawdę jest potrzebna.

Znieczulica społeczna to choroba naszych czasów (chociaż nie jestem pewien, czy tylko naszych). W realnym świecie nie mam oporów, żeby pomóc komuś, kto jest w potrzebie. W zeszłym roku sporo jeździłem na rowerze. Trasa, którą pokonywałem prowadziła przez pewną wieś. Pod jednym z domów zauważyłem przywiązanego do budy na krótkim sznurku psa. Widziałem go za każdym razem, gdy tamtędy przejeżdżałem, niezależnie, czy wiał wiatr, czy był ukrop. Zawsze leżał nieruchomo pod budą patrząc swoimi pustymi ślepiami gdzieś w dal. Zabrakło mi odwagi, żeby zapukać do drzwi i pogadać z domownikami. Zgłosiłem tę sytuację do lokalnego schroniska, po czym więcej tego psiaka tam nie widziałem. Pewnie zabrali go właścicielowi. Do dzisiaj czuję się podle, że zareagowałem na to z takim opóźnieniem.

Inna sytuacja. Rok temu idąc do sklepu spotkałem na przystanku leżącego mężczyznę. Było widać, że jest pijany. Obok niego leżała pusta flaszka. Był półprzytomny, dławił się swoimi wymiocinami. Widok był równie nieprzyjemny, co roztaczająca się wokół niego woń. Ludzie przechodzili sobie obok niego, auta jeździły jakby nic się nie działo... a gość się zwyczajnie dusił. Obróciłem go na bok i zadzwoniłem po pogotowie. Obserwowałem go do czasu aż przyjechała karetka. Kiedy go zabrali, a ja wszedłem do sklepu, ludzie zaczęli mnie wypytywać co się stało, czy zasłabł... najlepsze było to, że byli to ci sami ludzie, którzy przed chwilą obojętnie obok tego człowieka przeszli. Wiem, miał to, na co sobie zapracował. Świadomie się upił, był dorosły, wiedział co robi. Ale czy to znaczy, że można takiemu komuś zwyczajnie umrzeć?

Przez pół roku pokonywałem tę samą trasę chodząc do pracy. Kto był w Jeleniej Górze, kojarzy pewnie Majówkę. Deptak, na którym nie brakuje tzw menelaosów. "Kierowniku daj złotówkę, zbieramy na chleb w puszce". Język Rzecz jasna nigdy im nic nie dałem, bo sam groszem wtedy nie śmierdziałem. Spotykałem jednak często pewnego starszego gościa o kulach. Było widać, że jest biedny, jednak nigdy nie widziałem go pijanego. Ba, nigdy nawet nie spytał mnie o pieniądze. Raz podszedł pytając, czy nie kupiłbym mu czegoś do jedzenia. Od tamtej pory zawsze jak go spotykałem, to kupowałem mu chleb, i coś do niego. Coś taniego, czym mógłby się najeść.


Cytat:Może ktoś z Was jest takim.. bohaterem i pomógł drugiemu człowiekowi , obcej osobie ,czy jakiemuś zwierzęciu.
Przerażający jest fakt, że takie czyny brane są jako akty bohaterstwa... Świadczy to o tym na jakim świecie żyjemy. Taka pomoc potrzebującym powinna być naturalnym odruchem każdego z nas. Nie ma w tym nic heroicznego.
#4
...
#5
Nie przejmuj się innymi i rób to co jest zgodne z Twoim sumieniem, bo ja dostrzegam (co mnie strasznie dziwi i wprawia w osłupienie), że ludzie idą za masówką, tzn. jak grupa wyznaje jakiś pogląd to ja też, bo inaczej z tej grupy wypadnę i nie osiągnę swojego celu(wyższe zarobki, szpan,szacunek na dzielni, kolegów,koleżanki). Chore...bo doskonale wiemy, że możemy się z czymś zgadzać ale jeden z drugim nie będzie patrzył na sprawy tak samo, bo to niemożliwe przynajmniej ze względu na inne środowisko, tryb wychowania, poglądy rodziców...chore..
#6
Uwaga czysto techniczna.
Facet trudni się kłusownictwem, a swoje dokonania związane z tym "hobby" wstawia na facebooka? Będzie na to z kilka paragrafów. Zamiast bawić się w jakieś zgłaszanie profilu, które i tak nic nie da, bo nawet jak mu usuną konto to założy sobie drugie, proponuję złożyć odpowiednie pismo do Prokuratury lub Policji. Napisać, że dany delikwent najprawdopodobniej trudni się kłusownictwem i nielegalnie posiada broń palną i załączyć odpowiednie screeny . Można dodać, że obawiacie się o własne życie i zdrowie bla bla. Nawet jeśli będzie to anonim służby i tak mają obowiązek zareagować - faceta czeka wizyta smutnych panów w godzinach porannych i to bynajmniej nie w celach towarzyskich. Nawet jak jakimś cudem okazałby się czysty to raczej zaniechałby wstawiania podobnych okropności.
#7
(19-04-2016, 22:34 PM)Teoretyk napisał(a): Uwaga czysto techniczna.
Facet trudni się kłusownictwem, a swoje dokonania związane z tym "hobby" wstawia na facebooka? Będzie na to z kilka paragrafów. Zamiast bawić się w jakieś zgłaszanie profilu, które i tak nic nie da, bo nawet jak mu usuną konto to założy sobie drugie, proponuję  złożyć odpowiednie pismo do Prokuratury lub Policji. Napisać, że dany delikwent najprawdopodobniej trudni się kłusownictwem i nielegalnie posiada broń palną i załączyć odpowiednie screeny . Można dodać, że obawiacie się o własne życie i zdrowie bla bla. Nawet jeśli będzie to anonim służby i tak mają obowiązek zareagować - faceta czeka wizyta smutnych panów w godzinach porannych i to bynajmniej nie w celach towarzyskich. Nawet jak jakimś cudem okazałby się czysty to raczej zaniechałby wstawiania podobnych okropności.
Skoro upubliczniał zdjęcia, to pewnie robił to zgodnie z prawem. Nie znaczy to jednak, że jego czyny były moralne.
#8
Des wspomniała o kłusownictwie, a te legalne być nie może. Poza tym facet nikomu się nie legitymował pozwoleniem na broń i uprawnieniami myśliwego - są wiec powody do wysnucia podejrzeń o możliwości popełnienia przestępstwa.
Z resztą obojętnie jakich papierów by nie miał i tak by go czekała rewizja, składanie wyjaśnień na komendzie i inne tego typu atrakcje.
#9
Właściwie tak. Kłusownictwo jest nielegalne ,zdjęcia mogłyby być jedynie zachętą dla policji by tego pana przeszukać a na zdjęciach widać,że i na żywo dowodów byłoby nie mało. Dzięki Teoretyk. Uśmiech
#10
...


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości