Jak się czujecie wśród eksrawertyków?
#1
Miałem w ostatnich latach dość sporą styczność z ekstrawertykami, i ciekawi mnie zdanie innych na ich temat. Osobiście uważam, że można się kilku cennych rzeczy nauczyć, takie jak np.obyciu się w stresujących sytuacjach, czy potrafią pociągnąć przysłowiowo kogoś za uszy. Mają jednak tendencję do tego by komuś narzucać swoje zdanie, i kimś kierować(a ja tego nie znoszę) przez co potrafią być męczący) Jestem też człowiekiem, który lubi posiedzieć w samotności,sam ze sobą. Jakie są wasze doświadczenia wśród ekstrawertyków? Jak wy się czuje pośród nich?
Odpowiedz
#2
Lubię ekstrawertyków i to nawet bardzo. Ich towarzystwo nie jest dla mnie męczące, chyba że są to osoby średnio rozgarnięte. Co do nauki, np. obycia w stresujących sytuacjach, to moim zdaniem nie ma sensu. Większość ekstrawertyków ma po prostu naturalną zdolność dostosowania się do problematycznych sytuacji.
Odpowiedz
#3
(05-03-2017, 11:36 AM)Dziwny Typ napisał(a): Co do nauki, np. obycia w stresujących sytuacjach, to moim zdaniem nie ma sensu. Większość ekstrawertyków ma po prostu naturalną zdolność dostosowania się do problematycznych sytuacji.

Wiem, że mają naturalną zdolność do dostosowywania się w sytuacjach problematycznych. Bardziej chodziło mi o osoby które mają z tym problem, mogą podpatrzeć to u nich jak radzić sobie w sytuacjach problematycznych, lub poprosić ich o pomoc Oczko
Odpowiedz
#4
No niektórych nawet nie trzeba prosić o pomoc. Moi znajomi na przykład jak zobaczą taką niemotę jak ja w sytuacji problematycznej, to sami chętnie pomagają, a później mają powód do żartówJęzyk
Odpowiedz
#5
"Ekstrwertyk" to worek bardzo obszerny i bardzo dużo różnych osobowości się w nim mieści, które łączy tylko nastawienie emocjonalne bardziej "na zewnątrz". Ale może się to realizować na dziesiątki sposobów.
Odpowiedz
#6
Staram się nie mieć kontaktu z takimi ludźmi w stopniu większym niż wymuszają to konkretne sytuacje. W moim gronie znajonych są dwie osoby które można śmiało określić jako ekstrawertyków, resztą to takie cos pomiędzy.
Nie lubie przebywać w towarzystwie takich osób, bo właśnie wtedy widać te moje ułomności w kwestiach międzyludzkich a te osoby "ekstra" kttóre ja spotkałem nie mają tendencji do rozumienia ograniczeń jakie mam, tylko do działania po swojemu, co zwykle kończy się uległością i zamiast miłego spędzenia czasu, jest tylko narastający stres... Czuje się w takim towarzystwie po prostu jak piate koło albo jakis ułomny brat którym muszą się opiekować, sorry ale nie.
Ekstrawertyk nie ogarnie nieśmiałego i jego mechanizmów i ograniczeń i na odwrót
Odpowiedz
#7
A ja znałam jedną ekstawertyczkę, która przy tym była osobą niesłychanie wrażliwą i przyjazną. Przy takiej osobie znacznie łatwiej jest się otworzyć, jeśli jest się osobą nieśmiałą i taka osoba może mieć bardzo pozytywny wpływ na nieśmiałka
Odpowiedz
#8
Moze ale nie musi. takie osoby mogą też mieć odwrotny wpływ, czyli wywoływać jeszcze wieksze zamykanie się w sobie
Odpowiedz
#9
Ekstrawertyków jest tak dużo rodzajów jak i introwertyków . będa tacy zktórymi da się pogadać i czuć swobodnie . A bęą tacy od których zwiewa się na 20 km Język
Odpowiedz
#10
Lime, dlatego, tak, jak wspomniałam,
(05-03-2017, 13:16 PM)Lara Croft napisał(a): "Ekstrwertyk" to worek bardzo obszerny i bardzo dużo różnych osobowości się w nim mieści, które łączy tylko nastawienie emocjonalne bardziej "na zewnątrz". Ale może się to realizować na dziesiątki sposobów.
;3
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości