Jestem tutaj nowa, mam zły czas. Mówią mi że to borderline
#1
Pytanie 
Hej, 
Jestem tutaj nowa,  mam znowu gorszy czas badania wstępnie mówią że to borderline , ale mój chłopak uważa że to jest pewne. Dostaje szału z każdego powodu.  Nie mam ochoty nawet wstać z łóżka,  nic mnie nie cieszy.  Zachowuje się Ja bym nie była sobą. Rozawazalam nawet odejście od mojego chłopaka Ale on mi mówi że jak odejdę nie będzie lepiej,  że będzie mi jeszcze ciężej samej, tylko że ja myślę czasami że to on jest czynnikiem mojego stresu.  Nie radzę sobie,  nie wiem jak złagodzić ten stan...
Odpowiedz
#2
Hej. Absolutnie nie jestem znawcą, ale moim zdaniem powinnaś usiąść w konciku sama i na chłodno acz gruntownie przeanalizować swoje żyćko. Być może jest tak, że faktycznie źródłem problemów jest chłopak, a to, że wmawia Ci, że sama sobie nie poradzisz to jego naturalna forma obrony bo nie chce Cię stracić. Ale wcale też nie musi tak być, dlatego ważne jest aby przeanalizować to na spokój i dokładnie.
Odpowiedz
#3
(30-03-2020, 10:27 AM)Silent napisał(a): Hej. Absolutnie nie jestem znawcą, ale moim zdaniem powinnaś usiąść w konciku sama i na chłodno acz gruntownie przeanalizować swoje żyćko. Być może jest tak, że faktycznie źródłem problemów jest chłopak, a to, że wmawia Ci, że sama sobie nie poradzisz to jego naturalna forma obrony bo nie chce Cię stracić. Ale wcale też nie musi tak być, dlatego ważne jest aby przeanalizować to na spokój i dokładnie. 

Dziękuję za odpowiedź .  Wiem że to może być jego forma obrony.  Raz myślę że tak jest A za chwilę jak zaczynam z nim rozmawiać to stwierdzam że on zna mnie najlepiej.
Odpowiedz
#4
(30-03-2020, 10:45 AM)Pat napisał(a):  Wiem że to może być jego forma obrony.  Raz myślę że tak jest A za chwilę jak zaczynam z nim rozmawiać to stwierdzam że on zna mnie najlepiej I

Ja myślę, że powinnaś bardziej zaufać sobie. Stan naszych emocji jest w ciągłym ruchu i wpływają na niego różne informacje z otoczenia. Idealnym położeniem jest równowaga emocjonalna, mówimy że ktoś jest zrównoważony. Trudność polega na zobaczeniu i zrozumieniu tego co zaburza naszą równowagę. To tak jakbyś nalała sobie pełny talerz zupy, niosła go ostrożnie, żeby nie uronić ani kropli, a ktoś by cię łaskotał i podkładał nogę. Gdy jesteśmy wytrąceni z równowagi, zwłaszcza gdy trwa to przez dłuższy czas, to popadamy w różne zaburzenia naszych emocji i jesteśmy bardziej podatni na manipulacje.
Nie wiem czy coś pomogłem. Ja to tak widzę przynajmniej, u mnie działa.   xD  Pozdrawiam i witaj  Duży uśmiech
Odpowiedz
#5
A ja myślę, że samodiagnozowanie się w kierunku borderline na podstawie „ataków szału” i słów chłopaka nie jest zbyt mądre.
Idź do psychiatry. Zdiagnozuj to co się z Tobą dzieje.
Nie czytaj wujka googla...
Odpowiedz
#6
A ja powiem od siebie, że może hamuj swoje emocje. Tzn. zastosuj taką a'la terapie szokową. W momencie kiedy dostajesz szału postaraj się być poważna i spokojna. Wówczas zobaczysz czy to z Tobą jest problem czy to jednak chłopak Cię drażni.
Odpowiedz
#7
.
.

(30-03-2020, 16:15 PM)NaomiNagata napisał(a): A ja myślę, że samodiagnozowanie się w kierunku borderline na podstawie „ataków szału” i słów chłopaka nie jest zbyt mądre.
Idź do psychiatry. Zdiagnozuj to co się z Tobą dzieje.
Nie czytaj wujka googla...
Tylko że ja byłam z tym i u psychiatry i na testach osobowości. Dostałam wynik i teoretycznie wyszło mi że mam borderline Ale zadecydował o tym jedne punkt, czyli jeden mniej I bym nie miała tego zdiagnozaowanego. Opinia psychologa była niejednoznaczna. I nadal nic nie wiem. Potem chodziłam też na terapię Ale nic nie pomagała A wręcz przeciwnie ciężko mi było na tych spotkaniach

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

(30-03-2020, 16:20 PM).m napisał(a): A ja powiem od siebie, że może hamuj swoje emocje. Tzn. zastosuj taką a'la terapie szokową. W momencie kiedy dostajesz szału postaraj się być poważna i spokojna. Wówczas zobaczysz czy to z Tobą jest problem czy to jednak chłopak Cię drażni.
Dziękuję bardzo za radę, takich wskazówek nigdy za wiele. Chociaż czasami bardzo się staram robić wszystko by było lepiej a jest to bardzo ciężkie postaram się wdrożyć to w moją codzienność. Nawet jak myślę inaczej boję się że myślę mylnie A potem będę tego żałować

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#8
A może zrób to troszeczkę na piechotkę po staremu. Zbierz wszystkie argumenty, które opowiadają się za tym, że chłopak jest źródłem problemu. Zapisz na kartce by nie umknęło, a następnie zbierz argumenty optujące za tym, że to jednak nie on. Oczywiście kolejność dowolna Oczko i spójrz co wyjdzie. Zrób też to samo ze wszelkimi innymi budzącymi wątpliwości sprawami i porównaj je wszystkie ze sobą.

Swoją drogą jedna z moich największych przyjaźni miała kiedyś coś podobnego z tym, że nie podejrzewała u siebie bordera. Choć prawdę mówiąc też nie wiem czy już nie miała stanów depresyjnych. U niej problemem właśnie był chłopak choć ona wtedy o tym nie wiedziała. Po jakimś czasie jednak postanowiła z nim zerwać, ale to nie była łatwa decyzja. Dokonała jej w niepewności a jednocześnie w lęku bo nie chciała krzywdzić tego chłopaka. Rozmowa z nim kiedy zrywała była jedną z najtrudniejszych mimo, że dla niej to nie była pierwszyzna, ale z tym chłopakiem była już wiele lat i miała przynajmniej swego czasu poważne plany. Przemogła się jednak a po miesiącu była zupełnie innym człowiekiem. Wróciła jej chęć do życia i wszystko zaczęło ją cieszyć, nawet drobiazgi. Jakiś czas później związała się z innym chłopakiem i jest z nim po dzień dzisiejszy i wprost tryska szczęściem Oczko Ale to tylko jeden z wielu przypadków.
Odpowiedz
#9
(30-03-2020, 17:59 PM)Silent napisał(a): A może zrób to troszeczkę na piechotkę po staremu. Zbierz wszystkie argumenty, które opowiadają się za tym, że chłopak jest źródłem problemu. Zapisz na kartce by nie umknęło, a następnie zbierz argumenty optujące za tym, że to jednak nie on. Oczywiście kolejność dowolna Oczko i spójrz co wyjdzie. Zrób też to samo ze wszelkimi innymi budzącymi wątpliwości sprawami i porównaj je wszystkie ze sobą.

Swoją drogą jedna z moich największych przyjaźni miała kiedyś coś podobnego z tym, że nie podejrzewała u siebie bordera. Choć prawdę mówiąc też nie wiem czy już nie miała stanów depresyjnych. U niej problemem właśnie był chłopak choć ona wtedy o tym nie wiedziała. Po jakimś czasie jednak postanowiła z nim zerwać, ale to nie była łatwa decyzja. Dokonała jej w niepewności a jednocześnie w lęku bo nie chciała krzywdzić tego chłopaka. Rozmowa z nim kiedy zrywała była jedną z najtrudniejszych mimo, że dla niej to nie była pierwszyzna, ale z tym chłopakiem była już wiele lat i miała przynajmniej swego czasu poważne plany. Przemogła się jednak a po miesiącu była zupełnie innym człowiekiem. Wróciła jej chęć do życia i wszystko zaczęło ją cieszyć, nawet drobiazgi. Jakiś czas później związała się z innym chłopakiem i jest z nim po dzień dzisiejszy i wprost tryska szczęściem Oczko Ale to tylko jeden z wielu przypadków.
Ja już próbowałam odejść. Nawet się wprowadziłam . Ale dostałam tyle argumentów za tym że to skrzywdziłam i on mi chce przecież chce pomóc i mnie kocha nad życie. Że zaczęłam wątpić w to że dobrze zrobiłam i wróciłam.

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#10
Trudno powiedzieć, w którym momencie zrobiłaś dobrze. By móc to zrobić trzeba by dobrze znać zarówno Ciebie jak i tego chłopaka i być świadkiem tego czego doświadczasz będąc z nim a także bez niego. Nie bez znaczenia jest także to jak on zachowuje się w danej sytuacji bo my możemy tutaj snuć jedynie jakieś założenia, a tym czasem prawda może wyglądać inaczej.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Jestem jaki jestem. Nie chcę już takim być. R2rmoos 6 1,305 18-09-2020, 19:19 PM
Ostatni post: boniek
  [Problem] Borderline Jedrek33 7 2,042 13-04-2018, 22:04 PM
Ostatni post: Laura

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości