Język Polski
#1
Cześć. 
Chciałem się was spytać czy jest ktoś tutaj kto w szkole lub w obecnym życiu ma problemy z językiem polskim. Chodzi mi o mowę i pismo i czy macie jakiś pomysł jak to poprawiać oprócz czytania no i rozmów? 
No i też właśnie czy z tego powodu macie też problemy i na innych płaszczyznach życia?
Odpowiedz
#2
Problemów z językiem akurat nie mam, ale myślę, że coś może mógłbym tutaj doradzić  Zawstydzony

Przez cały jeden rok, który spędziłem na studiach, jednym z moich ulubionych zajęć była właśnie Kultura Języka, z której co prawda zapamiętywałem to, co sam sobie wybierałem, ale myślę, że ostatecznie całkiem na dobre mi to wyszło  Szczęśliwy
Najważniejsze to jest być świadomym języka, którym się posługujemy, ponieważ nie służy on tylko do czytania, pisania i mowy, ale również myślimy językiem. Im sprawniejsza jest zdolność w posługiwaniu się nim, tym sprawniej przychodzi myślenie. Wpierw więc należy mocno utożsamić się z własnym językiem, co nie powinno być niczym trudnym. Wystarczy sobie jedynie od czasu do czasu przypomnieć, że jest to właśnie język polski i jest to piękny język, który przetrwał prawie 200 lat okupacji i wielu ludzi oddało życie, żeby ten język mógł przetrwać. 

Kolejną rzeczą jest wyrobienie sobie estetyki językowej, czyli to znaczy jak chcesz, żeby twój język wyglądał. Zastanów się, jakich słów i sformułowań najczęściej używasz i czy są to takie elementy języka, których chcesz używać. Dla przykładu kiedyś dość dużo zdarzało mi się przekilnać, iż zachwycałem się nad tym, jak wspaniałe są polskie przekleństwa. Na szczęście już mi przeszło i postanowiłem przerzucić się na nieco bardziej elegancki język. Wulgarne sformułowania zastąpiłem "kurzą stopą", "motylą nogą" i moim ulubionym "tegowaniem". Co prawda trochę ciężko mi przez to czasem się dogadać z ludźmi, o ile uda mi się wejść z jakimiś w konwersację, ale to ich, nie mój problem, że mnie nie rozumieją. Mój język, moja sprawa!  Diabeł

No, ale najważniejsze to jednak po prostu jest lubić ten język i nie traktować go jako problem, a coś przyjaznego, przyjemnego i zabawnego, w końcu jest to coś, co zawsze będzie istnieć, jak długo ludzie będą posiadali rozum. Kiedy zaczniemy myśleć kategoriami liczb i symboli staniemy się czymś podlejszym niż zwierzęta, więc również warto jest docenić możliwość używania tak niezwykle skomplikowanego i trudnego języka, jakim jest polski  Szczęśliwy
Odpowiedz
#3
XD no właśnie jeśli chodzi też o mnie zawsze miałem problem z ironią i z wyczuciem sarkazmu w czyimś głosie. Wszystko traktuje zbyt dosłownie. I nie wiem czy akurat to też ma jakiś związek z tym że no poziom polskiego jest u mnie jaki jest
Odpowiedz
#4
O kurczę, aż mnie naszło na genialną wymówkę, na nieodrabianie prac domowych! XD Wystarczy napomknąć babce w odpowiedzi, że taką bzdurę wymyśliła, iż można to było potraktować za sarkazm Diabeł  Aż żałuję, że już nie chodzę do szkoły... Może nie byłoby to zbyt dobre wytłumaczenie na nieodrabianie domowych pracek, ale reakcja nauczycieli mogłaby być ciekawa  Szczęśliwy

A co do samego problemu, to niektóre osoby po prostu nie potrafią się posługiwać sprawnie ironią i sarkazmem, ale niektórzy uważają to za jakiś intelektualny trend i zwyczajnie nadużywają jednego i drugiego, co raczej świadczy o niższym poziomie językowym. Umiejętnie użyta ironia powinna być od razu wyczuwalna, a jeśli nie jest, to nie powinna być trudna w sprostowaniu.

Jeśli jednak uważasz, że to jest dla Ciebie wielki problem i staje się przyczyną kłopotliwych sytuacji, to mam w zanadrzu dwie rady.
Pierwsza to wykształtowanie własnej ironii. Jeśli będziesz miał ją w sobie, to na pewno łatwiej wyczujesz ją w innych. Najlepiej ćwiczyć ironię w dość oczywistych, codziennych zdarzeniach. Na przykład widzisz kupkającego psa, pomyśl sobie, że na pewno robi pachnącą i śliczną kupkę, na której niewątpliwie wyrosną prześliczne stokrotki! Wpadł Ci telefon do kibla? Pomyśl o tym, jakie wielkie szczęście cię spotkało! + dodaj i usłysz w sobie swój wewnętrzny, sarkastyczny ton.

No, a drugim sposobem, kiedy masz wątpliwości, czy masz do czynienia z sarkazmem i obawiasz się, że potraktujesz go zbyt poważnie, to nie przejmuj się, tylko zwiększ tę powagę dwukrotnie i bądź poważny, aż do przesady. Nic tak nie złości sarkastycznych ludzi, jak konieczność tłumaczenia własnego sarkazmu! Z czasem ta metoda może ich go nawet oduczyć  Zawstydzony
Odpowiedz
#5
Dzięki ci wielkie. No z tą ironią i twoja metoda to nawet mi to do głowy nie przyszło żeby tak zrobić.
Raz wyczułem sarkazm ale no Pan użył to w bardzo charakterystyczny sposób i poskładałem puzzle dosyć szybko i to wyczułem.
Ale no wiele osób mi mówi że zbyt serio niektóre rzeczy biorę do siebie i ćwiczę na codzień filtr które rzeczy traktować serio a które olać i no z tym też mam problem. Ale tu ważne jest nie przejmowanie się wszystkim.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości