Kiedy ostatnio...
#1
Kiedy ostatnio uznaliście że jest zaje...ście? Że czujecie się na tyle świetnie że nic wam nie przeszkadza i ta chwila może trwać i trwać? 
U mnie było tak w lipcu i sierpniu jak miałem do jarania blanta. Od tamtego czasu każdy dzień wygląda podobnie i nawet alkohol czy seks nie wprawia mnie w ten sam stan co wtedy. Chciałbym mieć na co dzień to samo uczucie co po maryście ale tylko ona je wywołuje. 
A szkoda bo świat za oknem nie byłby taki szary i ponury i w zimowe dni i chętniej bym wychodził z domu.
Odpowiedz
#2
No ja chyba nigdy Szczerbol Chociaż...
No generalnie najlepiej czułem się za dzieciaka, ale chyba tylko kiedy byłem sam z mamą, choć też nie do końca bo bałem się trochę sam w domu zostawać Ninja
Odpowiedz
#3
W sumie to jeszcze w tym roku miałem coś takiego, kiedy wyszedł remake Final Fantasy VII i jak włączyłem po raz pierwszy grę i wleciała wejściówka, to dreszcze mi po całym ciele przechodziły, łzy popłynęły z oczu i normalnie odjęło mi oddech. To chyba było takie najpotężniejsze uczucie, ale też całkiem dobrze się czułem przechodząc Wiedźmina. I sumie to chyba gry najlepiej tak na mnie działają, że niektórych mógłbym nigdy nie kończyć.
Odpowiedz
#4
W sumie trochę nad tym myślałem i przypomniała mi się ta scenka, nie wiem dlaczego to mi tak utknęło, bo ja taki jestem, że wiem że te fajne chwile minęły już bezpowrotnie i że nigdy już tak fajnie nie będzie, taki malkontentent ze mnie, a potem się okazuje że często później jeszcze jest fajnie.


Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#5
Nie pamiętam już
Odpowiedz
#6
Szczerze mi się wydaje że ta chwila to było wtedy, kiedy miałem się do kogoś przytulić, bo w moim domu brakowało czułości. I to było tak zajebiste uczucie że chciałem żeby trwało wiecznie.
Odpowiedz
#7
Kompletny brak zmartwień, natrętnych myśli i chłonięcie każdej sekundy? Jeśli chodzi o mnie to zdarzyło się to kilka razy nawet w tym roku, ale to rozczarowujące, że ma to miejsce tak rzadko. I sama nie wiem od czego zależy, że akurat dopadną mnie te odczucia (gdybym wiedziała to pewnie nie byłabym rozczarowana, ha)
Odpowiedz
#8
(30-12-2020, 22:31 PM)bezludnawyspa napisał(a): Kompletny brak zmartwień, natrętnych myśli i chłonięcie każdej sekundy? Jeśli chodzi o mnie to zdarzyło się to kilka razy nawet w tym roku, ale to rozczarowujące, że ma to miejsce tak rzadko. I sama nie wiem od czego zależy, że akurat dopadną mnie te odczucia (gdybym wiedziała to pewnie nie byłabym rozczarowana, ha)

To co czujesz to jest coś w rodzaju euforii?

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#9
(18-12-2020, 13:48 PM)mac84 napisał(a): Kiedy ostatnio uznaliście że jest zaje...ście? Że czujecie się na tyle świetnie że nic wam nie przeszkadza i ta chwila może trwać i trwać? 
U mnie było tak w lipcu i sierpniu jak miałem do jarania blanta. Od tamtego czasu każdy dzień wygląda podobnie i nawet alkohol czy seks nie wprawia mnie w ten sam stan co wtedy. Chciałbym mieć na co dzień to samo uczucie co po maryście ale tylko ona je wywołuje. 
A szkoda bo świat za oknem nie byłby taki szary i ponury i w zimowe dni i chętniej bym wychodził z domu.

O rany,dawno nikt nie zadal mi tak "trudnego" pytania......nie pamietam kiedy ot tak bylam szczęśliwa, ostatnio same problemy i jeszcze ta pandemia.
Odpowiedz
#10
(30-12-2020, 23:40 PM)vlad1431 napisał(a):
(30-12-2020, 22:31 PM)bezludnawyspa napisał(a): Kompletny brak zmartwień, natrętnych myśli i chłonięcie każdej sekundy? Jeśli chodzi o mnie to zdarzyło się to kilka razy nawet w tym roku, ale to rozczarowujące, że ma to miejsce tak rzadko. I sama nie wiem od czego zależy, że akurat dopadną mnie te odczucia (gdybym wiedziała to pewnie nie byłabym rozczarowana, ha)

To co czujesz to jest coś w rodzaju euforii?

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka

Nie koniecznie euforia. Stan przynajmniej bliski euforii raczej osiągam np. po alkoholu albo po wysiłku fizycznym.
Myślę też o stanie w którym czujesz, że jesteś we właściwym miejscu i czasie i najchętniej to co trwa mogłoby się nigdy nie skończyć. I nie potrzebujesz do tego koniecznie skręta albo drinka Duży uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości