Kobiety lubią pasjonatów... chyba :D
#1
Żarówka 
Każdy facet, któremu raczej nie szczególnie się wiedzie jeśli chodzi o bliskie relacje płcią piękniejszą pierwszego stopnia rozmyśla ile fabryka dała czego mu może brakować by odmienić swój los. Na ten trop wpadłem już zdecydowanie wcześniej lecz w obliczu ogromnego problemu gdzie poprzeczka jest zawieszona zdecydowanie za wysoko wolałem tego nie dostrzegać lub udawać, że nie dostrzegam ^^ Wczoraj jednak coś mnie dupło w czerep jak matula oglądała jedno romansidło. Oczywiście niejeden szczególnie właśnie taki romantyczny projekt telewizyjny powiela ten schemat znacznie go uwypuklając na potrzeby streszczania się fabularnego oraz wciągania widza w historię bohaterów, nie da się natomiast ukryć, że coś w tym jest. Mianowicie kobiety kochają facetów z pasją i tak naprawdę taką dosyć prostą drogą do ich serc jest urzeczenie ich ów pasją a jeszcze lepiej wciągnięcie je w tą pasję. Pozwala to na rozbudowanie w ich oczach takiego autorytetu męskiego, który generalnie uwodzi. Oczywiście na samej pasji się nie kończy. Musi to być rzecz jasna coś co może porwać kobietę więc w 90% komputery odpadają, a w 98% piłka nożna Szczerbol (co nie oznacza, że sport w ogóle odpada, przeciwnie, kobiety raczej lubią sport, lubią sportowców bo ci generalnie dbają o siebie, a to, że kobiety lubią dbających o siebie mężczyzn to chyba nie jest żadna nowina Duży uśmiech). A ponieważ gdyby na tym się kończyło to by było jeszcze za łatwo to każda ma swoje gusta i guściki podobnie jak faceci Oczko I tu dochodzimy do tragedii takich gostków bez pasji jak ja (czy ewentualnie z pasją, która raczej nie jest w stanie zaimponować kobiecie). O ile sama pasja nie jest niezbędna to daje ona tak znaczącą przewagę, że faceci bez niej są troszkę jak takie niewidzialne elektrony dla kobiety. Mogą próbować, wdzięczyć się, ale póki nie wywołają jakiegoś konkretnego impulsu u kobiety jakie wywołuje pasja to trudno im się przebić i zwrócić na siebie uwagę. To trochę tak jak bym teraz otworzył knajpkę z ofertą sprzedaży frytek mając w sąsiedztwie słynnego MC'Donalds'a. Mogę oferować produkt zdrowszy i lepszy jakościowo a co więcej tańszy, ale nikt nawet nie przyjdzie tego skonfrontować i zapoznać się z ofertą bo tuż obok jest znany gigant, który od lat oferuje to samo. Podobnie jest i tu. Pasja dla kobiety jest jak taka swoista wizytówka, marka, coś co mówi, że dany facet może być godny jej zainteresowania. Mówiąc krótko - coś sobą reprezentuje. I tu póki co zakończę. Dajcie znać drogie panie czy faktycznie coś w tym jest czy może popisałem stek bzdur ^^ Ale wydaje mi się, zie ni Język
Odpowiedz
#2
Przepraszam, że nie bezpośrednio odniosę się do Twojego postu, ale właśnie sobie myślałam o pasji, a nie chce mi się tworzyć kolejnego tematu, więc może się podczepię... Otóż, jak myślisz, czy w wieku 24 lat warto wracać do gry na instrumencie, jeśli porzuciło się tę grę de facto dobrych kilka lat temu?
Odpowiedz
#3
Jeśli sprawia Ci to przyjemność to ciemu ni? Duży uśmiech
Odpowiedz
#4
Odnośnie tematu.

Ogólnie, w internecie poznawanie ludzi rządzi się nieco innymi prawami, niż w "realu", więc jeśli mowa o relacjach nawiązywanych przez net, to tutaj jest nacisk ogromny na to. Trzeba błyszczeć pasjami, by wyróżnić się w tłumie, umieć pasjonująco opisywać to i w ogóle. I nie tylko w relacjach damsko - męskich, ale koleżeńskich też... Bo jak poszłam na szkolenie z pup, to od ręki poznałam tam kilka dziewczyn, po prostu naturalnie to wyszło, samo z siebie - sam fakt wspólnego uczęszczania na szkolenie nas połączył i nie musiałyśmy przed sobą się puszyć opisami siebie i swoich odjechanych w kosmos pasji. A gdy usiłuję poznać kogoś przez internet, to od razu na wstępie pojawiają się pytania o życiorys i pasje, pasje, z naciskiem na PASJE! i to jeszcze nie mogą być "byle jakie" pasje, najczęściej rozmówczyni ma wyśrubowane wymagania, co wg niej można już zaliczyć do pasji, a co jeszcze nie. Co więcej, trzeba o tym pisać w sposób olśniewający doborem środków stylistycznych, bie wystarczy wspomnieć, że się interesuje tym, tym i tym...
Odpowiedz
#5
(26-02-2017, 22:50 PM)Lara Croft napisał(a): Odnośnie tematu.

Ogólnie, w internecie poznawanie ludzi rządzi się nieco innymi prawami, niż w "realu", więc jeśli mowa o relacjach nawiązywanych przez net, to tutaj jest nacisk ogromny na to. Trzeba błyszczeć pasjami, by wyróżnić się w tłumie, umieć pasjonująco opisywać to i w ogóle. I nie tylko w relacjach damsko - męskich, ale koleżeńskich też... Bo jak poszłam na szkolenie z pup, to od ręki poznałam tam kilka dziewczyn, po prostu naturalnie to wyszło, samo z siebie - sam fakt wspólnego uczęszczania na szkolenie nas połączył i nie musiałyśmy przed sobą się puszyć opisami siebie i swoich odjechanych w kosmos pasji. A gdy usiłuję poznać kogoś przez internet, to od razu na wstępie pojawiają się pytania o życiorys i pasje, pasje, z naciskiem na PASJE! i to jeszcze nie mogą być "byle jakie" pasje, najczęściej rozmówczyni ma wyśrubowane wymagania, co wg niej można już zaliczyć do pasji, a co jeszcze nie. Co więcej, trzeba o tym pisać w sposób olśniewający doborem środków stylistycznych, bie wystarczy wspomnieć, że się interesuje tym, tym i tym...

No dosyć ciekawe ujęcie. Sam ze swoich podbojów internetowych znam takie paniusie hrabianki co jeszcze dają limit czasowy na opisanie tych pasji xD Do tego te częste zarzuty, że faceci na profilach randkowych nie potrafią sklecić dwóch zdań o sobie tylko wypisują jakieś banały albo wybierają jakieś podpowiedzi z systemu portalu lub nie piszą totalnie nic. Pytanie co piszą kobiety... No właśnie ^^ Jakoś błysku nie ma Duży uśmiech
Odpowiedz
#6
Jasne, bez pasji jest dużo gorzej zwrócić na siebie uwage czy to w realu czy to w sieci. Ale bez pasji też się da, gorzej jak w ogóle nie ma się nic ciekawego do zaoferowania rozmówcy. Ale ogólnie zgadzam się że jak się tego nie ma to na starcie już masz przewalone. Ale tez trzeba umieć ta pasję czy zainteresowania sprzedać drugiej osobie. Co z tego ze ktoś coś ma, jak nie potrafi o tym mówić/pisać?
Mnie np terapeutka na szkoleniu mówiła że pasja może mi wiele dać, tylko co z tego jak jest mało ciekawa i teoretyczna xD
Odpowiedz
#7
Za dużo myślisz Cichy Duży uśmiech
Ludzie są tak różni... najważniejsze jest dopasowanie. Jeśli ja nie mam jakichś konkretnych pasji to nie wymagam tego od innych. Z drugiej strony, gdy już jakieś mamy to fajnie gdyby ta druga osoba je z nami dzieliła, albo chociaż spróbowała. Chodzi mi o takie ''poważniejsze hobby'' jak podróże, wspinaczki - czyli coś co zajmuje nam trochę więcej czasu niż np. łowienie ryb Język Ja pasje dzielę na takie,które fajnie jest dzielić z drugą osobą i takie , w których wolałabym spełniać się samotnie, albo ze znajomymi - np. gra na instrumencie, czy rozmowy nt. piłki nożnej.
Tak, więc nie uważam aby posiadanie hobby było kluczowym punktem w byciu atrakcyjnym; czasem pasja może nawet przeszkadzać. Słuchanie opowieści, którą pasjonat nam przedstawia jest fajne, ale jeśli nas to nie kręci to działa tylko przez chwilę. To działa tak samo jak zainteresowanie wyglądem.. zwracamy na niego uwagę, ale nawet jeśli ktoś się nam podoba,a poznamy go bliżej i okaże się ,że nie dopasujemy się pod względem charakteru to nic to nie da. Oczko
Odpowiedz
#8
I tak mam przerypane Zdziwko
Odpowiedz
#9
@Silent to chociaż dorze że pasjonatów a nie Machaa itp xD
Odpowiedz
#10
Des ma troche racji, ale czymś tzreba na siebie zwrócić uwage, czy tym, wyglądem czy właśnie jakimis pasjami któe nas pochałaniają.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości