Krytyka Was buduje?
#1
Czy macie wokół siebie osoby, które Was krytykują ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu? Nie mylić z dołowaniem, chodzi o wychwytywanie błędów. Czy pomaga to Wam w doskonaleniu siebie?
Odpowiedz
#2
Zazwyczaj tak. Nie zawsze sami dostrzegamy, że coś było lub jest błędem. Czasami takie osoby potrafią sprowadzić nas do "rzeczywistości", gdy trochę od niej odpłyniemy.
Jednak to jest związane jak dla mnie tylko z poważnie bliskimi osobami. Rzadko sugeruje się krytyką znajomych bo wiadomo, że w pełni mnie nie znają. Jak już to musi to być serio bardzo konstruktywna krytyka.
Odpowiedz
#3
Ale sęk w tym, że ci co Cię nie znają tak dobrze mówią nienaciaganą prawdę, bo widzą i postrzegają Cię inaczej niż rodzina. Dla mnie krytyka rodziny ma zazwyczaj niewiele wspólnego ze mną.
Odpowiedz
#4
(30-08-2018, 20:46 PM).m napisał(a): Ale sęk w tym, że ci co Cię nie znają tak dobrze mówią nienaciaganą prawdę, bo widzą i postrzegają Cię inaczej niż rodzina. Dla mnie krytyka rodziny ma zazwyczaj niewiele wspólnego ze mną.

Wszystko zależy od tego kontaktu z rodziną. Jednak poprzez napisanie "bliskie osoby" miałem także na myśli najlepszych przyjaciół.
Odpowiedz
#5
Lekka, konstruktywna krytyka mnie buduje. Kiedys myslalam, ze jak ktos mnie krytykuje, to robi to ze zlosliwosci, ale nie zawsze tak jest.
Odpowiedz
#6
Jeśli jest to konstruktywna krytyka i wiesz też dostosowana do poziomu wiedzy obu osóbUśmiech bo jak zwraca mi uwagę, kto wiem, że zna się na tym lepiej, to próbuję uwzględniać i pamiętać jego krytykę. To wtedy jak najbardziej.
Odpowiedz
#7
Ojciec mnie krytykował i to mnie zniszczyło, co ze mnie wyrosło, typowa sierota bez ambicji.
Odpowiedz
#8
Krytyka konstruktywna. Bo krytykowanie by kogoś upokorzyć lub pokazać "własne ja" niszczy.
Odpowiedz
#9
Dokładnie,jeśli komuś zależy tylko na tym żeby ''wbić szpilę'' to szkoda na taką osobę naszej uwagi Oczko
Odpowiedz
#10
Lubię, kiedy ktoś z szczerym sercem powie, ze nie koniecznie to nie dobrze. Z troski o mnie. Nie "bo ja tak myślę". Tylko "czy to na pewno dla Ciebie dobre.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości