Lepiej mówić mniej czy więcej?
#1
Jak się zachowujecie w towarzystwie? Dołączacie żywo do dyskusji, czy jesteście tylko biernymi słuchaczami?

Ja odnoszę wrażenie, że lepiej jakbym mówił mniej choć lubię włączać się do dyskusji, czuje wówczas, że mówię bezsensu i niepotrzebnie.
#2
Ja jestem słuchaczem. Lepszego nie znajdzie. Chyba, że grupa niewielka, dynamika rozmowy mała (czyli bez problemu o zabranie głosu) i zaufana. Wtedy potrafię się odezwać...
#3
Zależy w jakim towarzystwie, zależy od nastroju. Choć w większości przypadków wolę słuchać niż mówić . Jedynie tutaj na forum, udaje mi się jakąś dłuższą wypowiedź z siebie wykrzesać ale nawet tutaj mam wątpliwość i zastanawiam po co napisałem coś i czy przypadkiem nie jest to zbyt wielka bzdura.
#4
Jesli jest za duza grupka osób wtedy nie mam takiej jakby siły przebicia kazdy cos gada i najczesciej jest tak ze jak chce cos powiedziec to zanim zaczne ktos mnie zdarzy wyprzedzic no lipa :/ nie umiem dojsc do głosu...wiec nieraz juz odpuszczam to wpychanie sie w zdanie i nic nie mowie ale jesli jest stosunkowo mało osób np 3 to moge ponawijac aczkolwiek jakos bardzo wygadana i tak nie jestem Język
#5
@Mansur: Czy nie jest tak, że zbyt bardzo analizujesz to co mówisz?

Faktycznie każda skrajność jest zła, ale chyba lepiej się odezwać niż siedzieć cicho jak kamień?

W moim przekonaniu nie jest ważne ile mówisz, a w jaki sposób traktujesz swoich rozmówców. Chodzi o kulturę.
Jeżeli ktoś inny mówi to nie wciskamy się w pół zdania, a także staramy się na siłę zmieniać tematu dyskusji na własny.

Każdy czasem mówi bez sensu, ale nie należy się przejmować tak bardzo co inni pomyślą sobie o Tobie po tych kilku "chlapniętych" słowach, a dbać o to aby ludzie dobrze czuli się przy Tobie.
#6
Faktycznie, bardzo prawdopodobne iż jestem idealistą.
Nie zmienia to faktu iż sposób rozmowy dostosowuje się do rozmówców. Jest różnica między chamskim przerywaniem i nie dawaniem dojść komuś do głosu. A przerwaniem bo ktoś zaczął prowadzić monolog kilku minutowy.

W każdej sytuacji warto wyrazić swoje zdanie na dany temat i poinformować drugą osobę o tym co robi źle.
Niemniej jeżeli odpowiedź jest ofensywna, to tak naprawdę ta osoba nie zasługuje na Twój czas.
Jeżeli to jednostka w grupie to można przedyskutować to z grupą.
Niemniej jeżeli grupa Mnie nie szanuje, to nie wiem co tak naprawdę robię w tym momencie z Tymi ludźmi.
#7
Oboje jesteście na "T" i oboje macie rację Oczko
#8
(09-07-2014, 01:35 AM)Tajna napisał(a):
Cytat:Jest różnica między chamskim przerywaniem i nie dawaniem dojść komuś do głosu. A przerwaniem bo ktoś zaczął prowadzić monolog kilku minutowy.
Nie mówię o przerywaniu dialogu kilkuminutowego. Mówię o dynamicznej dyskusji, w której jeden pieje przez drugiego. Tak to wygląda w 99% przypadków.

W takim przypadku nie można mówić o dyskusji, a wręcz wzajemnej agresji czy też kłótni. Nie ma sensu wdawać się w dyskusje z osobami na innym poziomie, bo najpierw sprowadzą nas do swojego poziomu a następnie pokonają doświadczeniem

(09-07-2014, 01:35 AM)Tajna napisał(a):
Cytat:Niemniej jeżeli grupa Mnie nie szanuje, to nie wiem co tak naprawdę robię w tym momencie z Tymi ludźmi.
Dlatego ja nie wdaję się w dyskusje grupek, to nie dla mnie. Cwaniak
Przyznaje rację.
#9
Nie chodzi może do końca o kłótnie. Czasami ja np. mam tak, że grupa dyskutuje na jakiś temat a ja nie mogę się przebić do głosu, bo np. ktoś jest szybszy ode mnie i ja nie chcąc zaburzać dyskusji przerywaniem nie wycofuję się aby pozwolić kontynuować temu co był pierwszy i tak kolejny raz i kolejny, aż w końcu zaczynam "walczyć" o miejsce w dyskusji i przy coraz węższych przerwach próbuję zabrać głos i jak już zdążę wydać z siebie jakiś dźwięk to nagle ktoś zaczyna nawijać i mnie przegaduje, a ja w tym samym momencie to słysząc znów się wycofuję i nikt nie zwraca na mnie uwagi. Nie zawsze jest to zależne od grupy, często wystarczy pierwsza lepsza i odpowiednio dobrany temat dyskusji. W takim przypadku odnajdują się z reguły osoby, które potrafią szybko formułować wypowiedzi i głośno, jasno, śmiało i dynamicznie je wypowiadać.
#10
Rozumiem iż słowami kluczowymi są: głośno, jasno i śmiało.
A tak dokładniej, o temat kluczowy tego forum (nie)śmiałość.

Często bywa iż nie orientujemy się w temacie, więc się nie wypowiadamy bo nie czujemy się komfortowo z tym. Moim zdaniem i na to jest pewny sposób: Nie wiesz, to nie udawaj że coś wiesz a pytaj. To ludzkie czegoś nie wiedzieć. Często wstydzimy się że czegoś nie wiemy, a wystarczy zapytać i praktycznie zawsze dostaniemy jakieś dodatkowe wytłumaczenie.
Co innego jak ktoś nie daje Ci dojść do głosu.
Jeżeli głośno mówisz: Słuchaj(cie)... (pauza) i ktoś nie zwraca na to uwagi, to coś jest zdecydowanie nie tak.


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Lepiej późno... nebo 9 2,022 30-08-2015, 20:46 PM
Ostatni post: emil_z
  Coraz mniej ludzi na facebook'u .m 10 3,815 26-10-2014, 15:33 PM
Ostatni post: BiałaWilczyca
  Kiedy coś źle, warto mówić? Asia 0 1,087 21-01-2014, 18:51 PM
Ostatni post: Asia

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości