Lubisz kontynuować na komunikatorze rozmowę bez żegnania i powitania?
#1
Pytanie może wydawać się dziwne więc doprecyzuję. Chodzi o sytuację gdzie nagle rozmowa urywa się bez pożegnania a na drugi lub któryś dzień jest po prostu ciąg dalszy bez witania się ^^ Ja nawet lubię taką formę bo generalnie średnio jakoś lubię powitania itd., ale jakoś tak jest to dla mnie wygodne no i taki plus do swobodnego spontanu Oczko
Odpowiedz
#2
lepiej jest się witać niż żegnać Uśmiech
Odpowiedz
#3
Z ludzmi jest tak różnie, że nie ma warto się tym przejmować, dlatego też nie mam zdania na ten temat. Osobiście wolę się przywitać i żegnać, bo chcę zachować resztki kultury, zachowań ludzkich, a nie zachowując się jakby nagle mi się coś przypomniało i dalej kontynuuję rozmowę podczas gdy druga osoba może mieć już co innego w głowie. Po prostu rozmowa się zaczyna i kończy, a nie trwa nie wiadomo ile.
Odpowiedz
#4
Ja wolę jak ktoś kończy ze mną rozmowę bo czasem można odnieść wrażenie, że druga osoba nas po prostu olała.
Odpowiedz
#5
(26-03-2017, 14:31 PM)Mansur napisał(a): Ja wolę jak ktoś kończy ze mną rozmowę bo czasem można odnieść wrażenie, że druga osoba nas po prostu olała.

Rozumiem jeśli rozmowa jest krótka i po dopiero rozpoczętej rozmówca milknie nagle, ale jak jest dłuższa to już nie koniecznie... Oczko
Odpowiedz
#6
To zalezy od osoby i wielu czynnikow gdzies obok, ale przychylam sie do tego, ze wole miec mozliwosc pojsc gdy chce i wrocic gdy chce i nic mnie nie trzyma, ale jak ktos tego naduzywa itd to jest to nieco lekcewazace. Nie potrzebuje wstepu, rozwiniecia i zakonczenia, ale dobrze sie czuje gdy nie jest to pelen chaos i znikanie bez slowa totalnie w srodku rozmowy, ale i to zalezy od sytuacji oczywiscie.
Odpowiedz
#7
Ze znajomymi, z którymi utrzymuję już znajomość od dłuższego czasu po prostu nie witamy się, ani nie żegnamy. Ewentualnie wieczorem powiemy sobie dobranoc, ale i tak na drugi dzień kontynuujemy rozmowę bez przywitania się.
Odpowiedz
#8
Mi się takie rozmowy nie podobają. Jeszcze jakby osoba informowała ze idzie, bo cos tam itd. Ale najczęściej sie spotykam ze rozmawiamy i nagle bez slowa dana osoba znika, wraca po kilku dniach jakby nigdy nic i chce dalej gadać... a ja juz wątek straciłem
Odpowiedz
#9
Wolę, jak ktoś kończy ze mną rozmowę, przecież to brak szacunku dla czasu rozmówcy, bo nie wie on, czy ta osoba chce jeszcze coś zaraz dopowiedzieć, czy może sobie poszła na dobre i jest pozostawiony w niepewności >.<
Odpowiedz
#10
Chyba nie załapaliście o co do końca chodzi bo kojarzycie to głównie z sytuacją gdzie omawia się jakiś temat i nagle jest brak odzewu, a to zupełnie inna sprawa. Właśnie propos Marcysi to z nią wielokrotnie już prowadziłem rozmowy podobne jak to o co mi generalnie biega i już dawno zapytałem ją o opinię w tej sprawie bo kilka razy to faktycznie troszkę mi głupio było, ale okazało się, że i w tym temacie mam z nią wspólny język Oczko To już było dawno z resztą a teraz mi to tak do głowy przyszło więc postanowiłem zebrać wasze jeszcze opinie jak wy to widzicie bo nie da się ukryć, że ostatnio jestem dosyć zakręcony i z discorda też różnie znikam potem nagle się pojawiam i coś od czapy napiszę. W przypadku Marceli to wiem, że mogę napisać o każdej porze dnia i nocy i nigdy za złe mieć mi nie będzie choć gdy mam naprawdę dosyć długą przerwę to wtedy z reguły to powitanko jest Duży uśmiech Ale nie raz zdarza mi się pisać tak na spontanie z Marcelką w ciągu dnia i powiedzmy, że jest przerwa podczas, której nie żegnamy się bo jest jeszcze młoda godzina i szacujemy, że któreś z nas może się jeszcze odezwać nawet jeśli tam w połowie gdzieś temat się urwał, ale wtedy zwykle informujemy się nawzajem, że odpiszemy później z czego te później to może być za kilka minut, za godzinę albo już kolejnego dnia Duży uśmiech Coś mniej więcej w ten deseń Oczko Już w sumie takich rozmów miałem z nią tyle, że nawet nie potrafię sobie wszystkich przypomnieć i zliczyć ale jako, że jest mi siostrą to już samo to zżycie pozwala na pewne pominięcia takiego sformalizowania stylu rozmów Duży uśmiech Choć w sumie rodzice, szczególnie mój śp. tata wymagał ode mnie żegnania się i witania kolejnego dnia, jeśli chodzi o mamę to tak robię z przyzwyczajenia generalnie ale z bratem np. już tak nie robiłem Ninja Może mam taki nietypowy styl bycia Duży uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości