Ludzie i zapominalstwo.
#1
Wiele razy zdarzyło mi się, że z kimś rozmawiałam poprzez Internet, potem nagle osoba powiedziała "zw". Czekam, czekam, czeekaam, czeeekaaam... Wysyłam "żyjesz?", a tu nic... Wyłączam laptop i się niepokoję, bo nie wiem czy osoba wpadła do kibla i chcąca wyjść, ręką nacisnęła na spuszczanie wody i poszła w podróż... Albo poszła sobie naszykować kolację, może coś robiła z olejem na patelni, że ten olej rozgrzany zaczął strzelać i na oczy krople poszły i teraz biedna oślepiona szuka telefonu by zadzwonić na pogotowie.

Następnego dnia lub po kilku dniach, dostaję wiadomość "tak, tak, żyję... Szykowałam/em się do wyjścia i zapomniałam/em Ci powiedzieć, że wychodzę". Moja reakcja: Niezdecydowany.

Albo sytuacja która miała miejsce w "realu" (nie bardzo lubię dzielić "wirtual" i "real", dziwnie się czuję, ale nie ważne). Ktoś kogoś mi przedstawia, nagle telefon, SMS, czy inne historie, w każdym bądź razie osoba na chwilę się odrywa od rozmowy, potem powie "przepraszam" i patrząc na mnie chciałaby wypowiedzieć mojego imienia... Którego, jak potem się okazało, zapomniała, a naprawdę nie jest skomplikowany, imię jak imię. Często osoby zapominają imienia nowo poznanych osób i jak chcą do nich się zwrócić to albo strzelają albo mówią "eh, Ty, w niebieskiej kurtce" O matko.

Gdzie ludzie mają głowę? Nad czym tak myślą, że mają pamięć działającą na bardzo krótki termin? Jak w ogóle funkcjonują skoro o takich prostych rzeczach zapominają?
#2
Hej Ty XD

Nie wypowiadam się bo mi pamięć cukrzyca zjada, ale imiona jeszcze pamiętam, chyba że nie widzę kogoś całe lata Duży uśmiech
#3
Ah bo jak rozmawia sie z kims przez internet to czesto tak jest ze idac w realny swiat zapomina sie o tej wirtualnej rozmowie. To czy ktos odp mi za minute czy nastepnego dnia jest dla mnie normą. Co innego jak ktos imion zapomina, to juz żenada.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości