Mass Effect i Sr@ki Efekt 3
#1
Język 
Wczoraj wieczorkiem odkryłem kolejny powód dlaczego ME3 to najbardziej gówn1@n@ część serii Mass Effect. Pociłem się od kilku miesięcy w ME i ME2 aby idealistą dograć pozytywnie do końca i w ME3 wczytać zapisy z poprzednich części gdzie w ME na radnego wybrałem Andersona. Byłem ciekaw jak potoczą się losy w związku z tym wyborem w ME3. Zamiast tego czym dostałem w twarz? Udina jest radnym, a Anderson admirałem. Hmm... Ciekawe jak to tłumaczy gra myślę sobie i jak tylko pokazała mi się notatka David Anderson to pierwsze co oczywiście czytam to. "David Anderson ... został radnym..." [bla, bla, bla] "... ustąpił z funkcji radnego powracając do służb militarnych Przymierza, aby przygotować je na inwazję Żniwiarzy. Donnel Udina objął stanowisko w radzie jako jego zastępca." [to tak z głowy mniej więcej] No loooooooooooooooooooooooooool. To na kij w ogóle ten wybór? Nie kumam... Prawdę mówiąc to nie wiem, na prawdę nie wiem czy dało się gorzej spartaczyć fabularnie tą grę... Jeśli ktoś jest miłośnikiem ME i ma inne zdanie na temat ostatniej części to chyba mu dużo do szczęścia nie potrzeba, bo mnie ten numer z radnymi definitywnie obrzydził to... Na dodatek nie zaimportował mi się wygląd postaci (i to nie pierwszy raz). Trzeba przyznać Bioware nie mieli pomysłu na zakończenie tej serii i w pewnym sensie zrobili to na siłę. Po takim hicie jakim był ME2 to na prawdę duży upadek...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości