Najdłuższa wycieczka rowerowa
#1
Ile wynosiła Uśmiech Moja...ponad 100 km z kolegą Uśmiech oczywiście nie w debiucie, bo bym padł Uśmiech
Odpowiedz
#2
Moja wyniosła w te wakacje 151,3 km i jechało mi się nudno, bo tylko drogą krajową.
Odpowiedz
#3
Ja najwięcej zrobiłem 131,60 km. 3 lata temu. Jechałem z Tatą Uśmiech
Odpowiedz
#4
Kilka lat temu zaszalałem z sąsiadem i zrobiłem wycieczkę rowerową do Jeleniej Góry.
Tam i z powrotem za 1 dzień ponad 160 km.
Odpowiedz
#5
W tamtym roku po skończonej sesji wracałem rowerem 130 km. Było zimno i deszczowo około 18C w sam raz na rower, aczkolwiek mięśnie szybko ostygały.
Odpowiedz
#6
Moja to 40 km ale to było jak miałem z 13 lat Duży uśmiech
Odpowiedz
#7
A tak co dzień ile przejeżdżacie kilometrów ?
Odpowiedz
#8
To ja myślałem że daleko jeździłem do jednej koleżanki, ale przy waszych rekordach to wymiękam Oczko U mnie to raptem było ok 25 km w jedną stronę, zazwyczaj na drugi dzień wracałem. Choć troszkę może ciężej bo teren górski, ale do niej uwijałem się w 2 godziny, z powrotem miałem więcej z górki więc lekko ponad 1 godzinę. Za to nie była to jednorazowa wycieczka, a tak średnio z dwa razy w miesiącu do niej jeździłem przez okres ok pół roku. Dla niej to i tak było niewyobrażalnie daleko, no ale ona bez kondycji i zmotoryzowana, więc leń troszkę, bo jak do mnie przyjeżdżała by pojeździć na rowerkach to swój przywoziła w bagażniku swojego kombiaka Oczko
Odpowiedz
#9
Mój rekord padł w zeszłe wakacje - wraz z kumplem wybraliśmy się w rowerową wycieczkę z Trójmiasta na Hel - jeju, gdybym wiedziała, jak DALEKO to jest naprawdę... to bym się chyba nigdy nie odważyła pojechać. XD Na mapie po prostu wydawało się to małym odcinkiem, do pokonania w jeden dzień. Myślałam, że zajmie nam to parę godzin tylko, a na Helu powylegujemy się do góry brzuszkiem.
Jeeez.

Dojazd zajął mi 12 godzin. Było ciężko, ale dojechałam. Dojechałam!!!
Odpowiedz
#10
Może lepiej zmilcze, bo wstyd xD Tak kiepsko ze mną xD
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości