Najgorsze schizy z dzieciństwa
#1
Temat bardzo śmiechowy.
Każdy z Nas w dzieciństwie miał jakieś dziwne, irracjonalne strachy, tak absurdalne, że teraz ciężko w to uwierzyć. Pochwalcie się swoimi.
Ja byłam przekonana, że w każdych krzakach żyje coś dziwnego co chcę mnie złapać xD Myślałam tak, bo dość często łaziłam po chaszczach i zawsze zaczepiłam się ubraniem o jakieś gałązki, co w moim mniemaniu było łapaniem przez straszne istoty. Zabawne jest to, że na te istoty i same krzaki mówiłam "kundunduny".
Koleją dziwną schizą był strach przed zombiakami. Jako małe dziecko już w tajemnicy przed rodzicami oglądałam horrory na kasetach VHS i raz wpadło w moje rączki "miasto śmierci." Miałam wtedy chyba ok. 5-ciu lat z tego co pamiętam i po tym filmie uroiło mi się, że źle ludzie po śmierci zamieniają się w żywe trupy i jedzą ludzi. Nawet dopowiedziałam sobie, że takich ludzi chowa się tak głęboko żeby nie wydostali się ze swoich trumien.
Bałam się też bardzo zabawkowego robota, którego dostałam od dziadka, ale powodu już nie pamiętam.
Teraz kolej na Was Oczko
#2
Ja w dzieciństwie bałam się ciemności i jak szłam w nocy do łazienki, to wydawało mi się, że coś mnie goni. Zwykle jakiś kościotrup, albo inny nieumarły. Tak samo się bałam, kiedy leżałam w nocy i widziałam niedomkniętą szafę i myślałam, że coś stamtąd wyskoczy x3
#3
Ja bałem się żyrandola w swoim pokoju xD taki wiszący był. Wynikało to międzyinnymi z tego, że miałem kilka koszmarów z jego udziałem. xD Matula nie raz żartobliwie by mnie nastraszyć mówiła, że mnie żyrandolem poszczuje xD
#4
Kto nie miał sytuacji z pójściem w nocy do łazienki. Jeszcze jak wracając do pokoju wpadłem na dziadka myślałem, że zawału dostanę ...

Ja miałem małą schizę z zakłóceniami Cyklop
Oglądając czy grając w coś, nagły szaro-czarny ekran z przeraźliwym piskiem był straszny xD
Koszmary dzięki temu też miałem, z jeszcze większą psychozą ;D
#5
Cichy, znowu mnie rozwaliłeś xD W sumie to jak wyglądały Twoje koszmary związane z żyrandolem? Zastanawia mnie co on robił..
Żyrandol Zła. Powrót Żyrandola Zła. Żyrandol Zła Ostateczne Starcie. xD

A po ciemku też bałam się chodzić, lecz to większość ludzi tak miało. Nie czuję się z tym wyobcowana. xD
#6
Dokładnie ja też się bałem po ciemku. Często jak chciało mi się siku to mamę wołałem, ale tego też się bałem i nie raz mijały długie godziny nim mnie usłyszała xD Nie jestem wrzaskliwy a przeciwnie ze strachu ściska mi gardło Oczko Żyrandol zła robił jakieś dziwne rzeczy, ale jakie już nie pamiętam. Raczej mnie nie dusił jak gaśnica, której nigdy w domu nie miałem, a śniło mi się, że mnie dusi xD
#7
Północ i duchy Duży uśmiech czasem mam wrażenie,że jeszcze mi nie minęło Uśmiech
#8
Kiedy mama mnie zapisywała do podstawówki, to chciała przy okazji obejrzeć całą szkołę. W pewnym momencie doszłyśmy do świetlicy.
Chwila... Świetlicy? Dx
W mojej małej dziecięcej głowie pojawiły się wizje niczym z horroru, że będą mnie tam naświetlać na stole operacyjnym i wykonywać różne eksperymenty medyczne. Hih Ninja
#9
Mniej więcej w tym samym czasie, albo może trochę wcześniej wmówiono mi, żeby chodzić spać przed północą, bo duchy i takie tam :V i pewnego razu.. dochodzi północ, a ja leże w łóżku. Adrenalina. Patrze w okno. Czekam, aż zrobi się czerwono, zaczną latać duchy i będzie takie "uuuuuuUuuuu!".
Niestety nic się nie stało :/ stwierdziłem, że może tego dnia są gdzie indziej.


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości