Najgorszy film
#1
Najgorszy film waszym zdaniem to?

Mój "Sponsoring".Gorszego filmu na oczy nie widziałem.
Odpowiedz
#2
"Movie 43" . Jak widziałem zwiastun filmu to myślałem, że to będzie najlepsza komedia ever, ale bardzo się zawiodłem jak obejrzałem cały film.
Odpowiedz
#3
Jeden tytuł? Ciężko będzie. Ale gdy myślę o najgorszych filmach zawsze pojawia się stwierzenie : "Każdy nowy film Uve Bolla utwierdza mnie w przekonaniu że ragnarok już blisko".
Odpowiedz
#4
Chciałem wlepić tu recenzję "Szamanki" Mietczyńskiego, ale uznałem, że po tym jak każdy po zarzyganiu klawiatury by doszedł do siebie to Mansur sprzedałby mi banana Język Może to nie najgorszy tytuł ale zdecydowanie najobrzydliwszy Duży uśmiech Nawet "Kac Wawa" jest znośliwsza Język Mietczyński robi w ogóle fajną bekę z najgrubszych gówien jakie wypuszczono. Jeśli chodzi o rok obecny to najgorszy film jaki oglądałem to chyba "Drogówka". Nie mam pojęcie czemu ma takie wysokie noty na filmwebie. Ja osobiście dałbym max 2 pkt. za dobrych aktorów i za w miarę spójną fabułę. Cała reszta to jakiś ciężki żart nagrywany telefonem komórkowym. Sceny z dupy, przejścia pomiędzy poszczególnymi ujęciami to koszmar i najwyższej rangi tragedia. Widziałem nie jeden film kręcony przez gimnazjalistów, który był lepiej zmontowany itd. niż to. Ciężko się to ogląda, męczyłem się strasznie. Mój aparat 2 mega pixel nagrywa czystsze obrazy niż to co tam widziałem, a 2mp to jak na dzisiejsze realia naprawdę słabo. Dialogi miejscami skracane i wyciszane, a do tego skomplikowane i ukrócone wątki sprawiały, że aby zrozumieć o co chodzi musiałem nie raz cofać i odtwarzać po kilka razy (oglądałem na CDA). Co większa bohaterowie zachowują się jakby sami z gimbazy dopiero co wyszli. Gdyby nie kryminalne wątki, mundury i intrygi to pomyślałbym, że klan niedorozwiniętych i przestarzałych gimboli. Główni bohaterowie tej farsy giną (albo zostają okaleczeni Duży uśmiech) co do jednego i to w sposób tak głupi, że się patrzeć nie da. Tak super scena z odgryzieniem przyrodzenia była tak bardzo potrzebna w tym filmie i tak realistycznie została opracowana, że zastanawiałem się ile reżyser wziął i czy mu żyła nie spuchła od tego. Pomijając już szczegóły dotyczące fizyki i tego, że pani lekkich obyczajów dziwnym trafem języczka sobie nie odgryzła, a co innego dał radę to kto zaszedł drogę, aby powstał ten chory shit? Oczywiście grupa zakonnic O matko No już lepiej się nie dało. Szkoda, że nie procesja. Scena zabójstwa głównego bohatera to już jest mistrzostwo. No kurde widać, że typ zrobił to umyślnie i dobrą minutę masakrował ten radiowóz, po czym wychodzi sobie jakby nic się nie stało i sobie normalnie spacerowym krokiem idzie w siną dal... A policjantka zamiast zatrzymać typa to szuka swojego kochasia pod ciężarówką i to zamiast z przodu to z tyłu... No super... Brawo dla całej ekipy filmowej. W dodatku są pomieszane wątki - rozpoczyna się jeden i nagle dają inny potem jeszcze inny, potem wracają do pierwszego i znów trzeci i zaraz drugi i tak na przemian bez żadnych jakiś zabiegów odpowiednich tylko uryw to, uryw tamto, uryw następne i uryw znów to. Się kurcze rozpisałem. W każdym razie omijajcie ten film chyba, że jesteście do bólu ciekawi, albo nie przeszkadza wam totalnie kijowa jakość zarówno klipów jak i montażu oraz lubicie gówniane historie górujące nad fizyką i logiką wszelką lub po prostu chcecie popatrzeć na gołe baby bo jest ich tam pod dostatkiem.
Odpowiedz
#5
"Złodziejka książek", za zbyt krótkie i chamsko urywane sceny, słabą grę aktorów i obrzydliwie źle oddanie realiów książki o tym samym tytule. Jest dla mnie najgorszy być może właśnie z tego powodu, że książka jest jedną z moich ulubionych i ta ekranizacja była ciosem centralnie w moje wrażliwe, literackie serce. Ten film jest zwyczajnie płytki i pozbawiony jakiegokolwiek smaku, przy czym książka ma swój niezwykły klimat i odcień, wspaniale się czyta. Bardzo się zawiodłam na filmie.
Odpowiedz
#6
Ojj dużo jest takich xD Wczoraj nawet taki temat poruszałam ze znajomymi i ze śmiechu aż się popłakałam.
Mordercza opona- to film o nadprzyrodzonej oponie, która zakochuje się w dziewczynie i morduje każdego kto mógłby (chociaż niekoniecznie) stanąć na drodze ich miłości.
Był też bardzo dziwny film o demonie, który przez lata zabijał gościa zwykłą łyżeczką do herbaty...
Odpowiedz
#7
(01-04-2015, 13:54 PM)Paola napisał(a): Był też bardzo dziwny film o demonie, który przez lata zabijał gościa zwykłą łyżeczką do herbaty...

Czyżby to sławetny Ginosaji? xD
Odpowiedz
#8
Mordercza opona hahaahhajajahah muszę to zobaczyć.
Odpowiedz
#9
Aż tak dużo filmów nie oglądam ale.. Sharknado może się do wątku nadać : D
Odpowiedz
#10
niieee sharknado to nieco inna kategoria xD ale praktycznie wszystkie filmy Michael'a Baya już spokojnie można wrzucić najpierw do jednego worka a potem do kategorii najgorszych, o albo ostatnio zaprezentowany film "the interview" (reżyser mnie w tym przypadku na prawdę nie obchodzi ;_; ), reprezentujący chyba wszystko co jest nie tak z dzisiejszą komedią, a i nie zapominajmy o "wielkiej" adaptacji Avatara (nie tego z niebieskimi ludzikami walczącymi o środowisko) reżyserii M Night Shyamalan'a. W dzisiejszych czasach (bo jak sięgam pamięcią to nie mogę sobie przypomnieć złego filmu z lat np 80. [moze po prostu wybierałem dobre filmy]) łatwiej niż zły film jest wskazać złego reżysera w przypadku Hollywood to się ze sobą ściśle wiąże, a i jeszcze star wars od I do III komentaż zbędny, natomiast jeśli ktoś chce starszy film +/- klasy sharknado to polecam "Zabójcze ryjówki" z 59. Oczko
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości