Napisałbym ale...
#1
Czy macie tak, ze chcielibyście do kogoś się odezwac ale coś was powstrzymuje? W efekcie czego, np oddalacie się od znajomości.
Jeśli chodzi o mnie, to ostatnio mam tak, że bardzo chciałbym z kimś porozmawiać ale pojawiaja się myśli typu: "na pewno jest zmeczona/zapracowana/zajeta" albo nawet "nudny jestem... o czym milabym rozmawiac..."
Jak to jest u was? Czy macie podobne trudności? Jak sobie z tym radzicie?
Odpowiedz
#2
Heh. Ja z reguły mam tak do dziewczyn w sprawach damsko męskich. Pierwsze myśli: "na pewno zajęta", "nie jestem nikim atrakcyjnym", "tylko by mnie wyśmiała albo co gorsza zrugała"... Tu masz od razu odpowiedź - nie radzę sobie. Ale nie mam raczej większych problemów jeśli chodzi o rozmowę z kimś kogo znam, a rozmowa o duperelach albo konkretach ale nie jakiś szczególnie emocjonalnych.

Sorki za ortografię, ale telefon jak szybko piszę lubi mi różne numery odstawiać, a ja jeszcze sen na oczach Wywracanie oczami
Odpowiedz
#3
Też tak mam. Często uruchamia mi się taka blokada wśród osób, które są według mnie poziom wyżej ode mnie albo takie o mocnej osobowości. Mam wtedy wrażenie że i tak nic ciekawego do rozmowy nie wniosę bo co ja tam wiem albo że i tak mnie nikt nie wysłucha. Jak już odważę się coś powiedzieć to robię to tak cichutko że nie raz cześć osób nie słyszy Język Na całe szczęście działa tak na mnie niewiele osób i jakoś nie walczę z tym za bardzo bo nie wydaje mi się by te osoby były tego warte Duży uśmiech Z tymi z którymi chce dogaduje się świetnie Uśmiech
Odpowiedz
#4
Problem wynikający moim zdaniem z nieumiejętności utrzymania bliższych relacji z osobami, na których bardzo zależy, lub jest szansa, że mogłoby zależeć.
Taki strach przed porażką i wycofanie się aby jej uniknąć.
Jaka na to rada? Dobrze by było nabrać odwagi, próbować, zamiast wycofywać się już na samym początku znajomości. Praca nad sobą to podstawa, czasem trzeba przezwyciężyć swoje lęki by dostać od życia coś w zamian- w tym wypadku mogła to by być np. przyjaźń.
Odpowiedz
#5
Żeby to raz Duży uśmiech często właśnie nie odzywam się bo stwierdzam, że to nie ma sensu a potem znajomość się oddala i oddala.
Odpowiedz
#6
Tak, mnie też to dotyczy. Szczególnie kiedyś tak miałam, teraz próbuję to nadrabiać. Patrząc wstecz właśnie z tego powodu rozleciało się wiele moich znajomości, bo bałam się je utrzymywać i nawiązywać nowe ze strachu przed odrzuceniem.
Odpowiedz
#7
Mam identycznieUśmiech
Odpowiedz
#8
Cały czas tak mam. Boje sie że zanudze drugą osobe, albo przestrasze. Wobec tego nawet nie zaczynam rozmowy.
Bo gdy tylko widzę kogoś z kim chciałbym porozmawiać to zaraz w głowie mam 1000 myśli i każda negatywna.
Odpowiedz
#9
Też tak mam Ninja Szczególnie, kiedy nikt nie śmieje się z moich żartów i następuje taka niezręczna cisza... Wtedy nie odzywam się prawie w ogóle ^_^"
Czasami pierwsza się nie odezwę, bo zwyczajnie nie mam ochoty, albo poprzednia rozmowa niezbyt się kleiła. Wówczas przewiduję, że kolejna będzie podobna. bo nie mam nic nowego i ciekawego do powiedzenia.
Odpowiedz
#10
a nagorzej jak trafie kilka razy z rzedgu ze ta osoba jest zmeczona albi zajeta...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości