Nasze nałogi
#1
Oczko 
Mam nadzieję, że nie powielam tematu. Chodzi mi o to czy macie jakieś nałogi, które się wam nie podobają lub, które mogły by się komuś nie spodobać (np. drugiej połówce Duży uśmiech)?

Ja obgryzam hmmm... Praktycznie co się da u rąk :S Paznokcie, skórkę itd. Paznokcie to mam chyba po mamie bo ta też po dziś dzień obgryza, a po tacie resztę. Wspominał kiedyś, że miał za młodu tak twarde paznokcie, że obgryzał skórkę wokół nich... Szkoda, że takie zło mi się przyjęło :S Silniejsze ode mnie, a że mam dużo stresu w życiu i żem człowiek nerwowy przez co też na cukrzycę zapadłem toteż tym bardziej trudno się odzwyczaić Język Zakwaszania paluchów nie próbowałem, ale raczej to by nic nie dało. Użarłbym paluchy a potem poszedł się wyrzygać Diabeł
Odpowiedz
#2
Ja mam sporo nałogów: komputer, alkohol i słodycze.
Odpowiedz
#3
Słodycze.
Cichy - kiedyś obgryzałam paznokcie. Potem mi przeszło ( nie pamiętam jak).
Odpowiedz
#4
Widzę, że nie tylko mój organizm rozpaczliwie domaga się cukru, przez co nie mogę żyć bez słodkości. Codziennie muszę zrobić sobie taką małą chwile przyjemności i pojeść coś słodziutkiego i pysznego.
Oprócz tego jestem uzależniona od kawy- dzień w dzień, przynajmniej 3 razy dziennie wypić muszę. Ostatnio doszłam do wniosku, że to moje paliwo i bez niej czeka mnie marny los, więc musi być na prawdę źle ze mną.
I jeszcze jedna dziwna, trochę niepokojąca rzecz- śmiech.. Każdego dnia muszę się wyśmiać i pogadać o głupotach, a to podobno czasem irytujące. Tak twierdzi paru moich znajomych.
Odpowiedz
#5
Muzyka, bez niej robię się zaniepokojony i poddenerwowany. Wiele rzeczy mi nie wychodzi. Dziwaczny nałóg ale nie wytrzymam godziny bez muzyki.
Odpowiedz
#6
hehe musicmen xD Ja niestety już dawno nie słuchałem, ale faktycznie muza rytm nadaje Oczko
Odpowiedz
#7
Ja też muszę słuchać muzyki. MUSZĘ. Kiedy mi się gdzieś znikają słuchawki, to latam po pokoju wściekła i ich szukam robiąc przy tym bałagan Duży uśmiech A muzyka nie tylko nadaje rytm. Wypełnia mnie mnóstwem emocji, a mózg działa mi wtedy na pełnych obrotach i maksymalnie pobudza moją wyobraźnię Duży uśmiech
Też obgryzam paznokcie, skórki, czasami do krwi.
Strzykam palcami Duży uśmiech
I nie wiem, czy to można nazwać uzależnieniem, ale lubię się wygłupiać (no shit, Sherlocku xD) i rozśmieszać ludzi, Uwielbiam =^.^=
I w zasadzie nie mam innych nałogów, reszta to nawyki ^-^
No, dobra, lubię grać i lubię internety, noezu xD
No i gadać też, o!
Odpowiedz
#8
Czyli jesteś taką kreskóweczką w realu xD Normalnie uwielbiam takie zdrowo zwariowane osoby i widzę na forum przybywa Duży uśmiech Silna motywacja by pozostać tu jak najdłużej xD Też kiedyś pstrykałem palcami. W autobusie jak byłem w technikum to lubiłem przystawiać wtedy dłoń do poręczy bo taki dźwięk szedł jak od uderzenia xD Raz nawet jechałem i pode mną siedział jakiś starszy facet i pyknąłem mu nad głową to się zaczął rozglądać bo nie wiedział co się dzieje xD Zdarzało mi się też to na lekcjach na co zwróciła uwagę jedna nauczycielka, która tak mnie nastraszyła, że oduczyłem się tego robić. Nie od razu oczywiście. Ciężko było i trochę to trwało. Samozaparcie jednak pomogło Uśmiech Chyba jedyny naług, który wyleczyłem samodzielnie. Dziś już nie odczuwam potrzeby robienia tego i stawy tak nie strzelają Duży uśmiech W tamtych czasach były one nieco wyrobione Język
Odpowiedz
#9
(17-12-2014, 21:09 PM)Cichy napisał(a): Też kiedyś pstrykałem palcami. W autobusie jak byłem w technikum to lubiłem przystawiać wtedy dłoń do poręczy bo taki dźwięk szedł jak od uderzenia xD Raz nawet jechałem i pode mną siedział jakiś starszy facet i pyknąłem mu nad głową to się zaczął rozglądać bo nie wiedział co się dzieje xD [...] Dziś już nie odczuwam potrzeby robienia tego i stawy tak nie strzelają Duży uśmiech W tamtych czasach były one nieco wyrobione Język
U mnie wszystkie stawy potrafią strzykać, a nawet w karku xD Więc w zasadzie nie mam motywacji, aby przestać. Choć strzykanie może być dosyć kłopotliwe, kiedy chcę być cicho, bo załóżmy wszyscy śpią. Skradam się cichutko na paluszkach, żeby nie robić hałasu, a tu kosteczki samoistnie mi strzykają co kilka kroków x3
Odpowiedz
#10
Muzyka,to jest coś co daje mi siłę i chęć do życia,nadzieje że kiedyś będzie lepiej.Jedną parę słuchawek(które mam od roku)zgubiłem jakoś 10razy,ale zawsze je znajduje jakoś nie dadzą się zgubić Duży uśmiech
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości