Nasze sukcesy w walce z nieśmiałością.
#1
Hej
Na początku chciałbym uprzedzić, iż nie wiem czy jest podobny wątek na forum. Jeśli jest to można by je połączyć.

Dobra, teraz do sedna sprawy. W tym wątku możecie pisać o swoich sukcesach w walce z fobią społeczną i nieśmiałością.
To ja pierwszy. Dzisiaj zrobiłem pierwszy krok by pozbyć się swojego największego kompleksu - umówiłem się do ortodonty
Odpowiedz
#2
(27-12-2019, 19:51 PM)nijaki napisał(a): Hej
Na początku chciałbym uprzedzić, iż nie wiem czy jest podobny wątek na forum. Jeśli jest to można by je połączyć.

Dobra, teraz do sedna sprawy. W tym wątku możecie pisać o swoich sukcesach w walce z fobią społeczną i nieśmiałością.
To ja pierwszy. Dzisiaj zrobiłem pierwszy krok by pozbyć się swojego największego kompleksu - umówiłem się do ortodonty

Brawo! Nie kazdy ma odwage wykonac pierwszy krok i probowac walczyc z fobiami :-D mam nadzieję ze ci.sie uda!!
Mnie udalo sie zwalczyc nieśmiałość. Może nie do samego konca ale jestem na finiszu :-)
Odpowiedz
#3
Anitka Ty i nieśmiałość, słabo to do siebie pasuje Oczko

To i ja się czymś pochwalę Duży uśmiech

W Wigilię napisała do mnie dziewczyna, totalnie nieznajoma. Nic o niej nie wiedziałem, ale zdecydowałem się zapytać kim ona jest bo nie kojarzę i ona wtedy napisała, że się pomyliła bo jakiś jej znajomy ma podobne nazwisko. Potem życzyłem jej wesołych Świąt i wysłałem uśmiech w nadziei, że może podejmie próbę rozmowy. Życzyła mi też wesołych i odesłała uśmiech, a następnego dnia zaczęła rozpytywać o moją skromną osobę i od tamtej pory piszemy sobie troszkę Duży uśmiech Jak to się mówi - nowa znajomość sama się zrodziła, ale szczęściu musiałem odrobinę pomóc Zawstydzony
Odpowiedz
#4
(27-12-2019, 20:09 PM)Silent napisał(a): Anitka Ty i nieśmiałość, słabo to do siebie pasuje Oczko

To i ja się czymś pochwalę Duży uśmiech

W Wigilię napisała do mnie dziewczyna, totalnie nieznajoma. Nic o niej nie wiedziałem, ale zdecydowałem się zapytać kim ona jest bo nie kojarzę i ona wtedy napisała, że się pomyliła bo jakiś jej znajomy ma podobne nazwisko. Potem życzyłem jej wesołych Świąt i wysłałem uśmiech w nadziei, że może podejmie próbę rozmowy. Życzyła mi też wesołych i odesłała uśmiech, a następnego dnia zaczęła rozpytywać o moją skromną osobę i od tamtej pory piszemy sobie troszkę Duży uśmiech Jak to się mówi - nowa znajomość sama się zrodziła, ale szczęściu musiałem odrobinę pomóc Zawstydzony

Zawsze tak jest. Tak Cichy niesmialosc. Gdybys mnie poznal.jeszcze pare lat temu to uwierz nie rozmawialibysmy nawet. Bylam bardzo niesmiala.
Odpowiedz
#5
Pojechałem na zlot forumowy. Strachu było co nie miara. Dzień po złocie poznałem moją byłą dziewczynę.
Odpowiedz
#6
Spróbowałam poderwać chłopaka który mi się podobał.
A jak zaczynałam szkołę średnią to jako pierwsza odezwałam się do ludzi z klasy i w ten sposób zyskałam koleżanki na resztę szkoły, a niektóre nawet do dzisiaj Oczko
Odpowiedz
#7
Ja będę monotematyczny.
Jak mialem 13 lat, pamiętam to jak dziś, spytałem według mnie najładniejszą dziewczynę w podstawówce czy będzie moją dziewczyną, oczywiście odmówiła, ale dla mnie najważniejsze było to że w ogóle się odważyłem.
A jak miałem 15 lat postanowiłem że wezmę się za siebie i zapisałem się do sekcji kolarstwa szosowego, ale nie miałem karty rowerowej, to musiałem iść na policję żeby mi wydali, pan policjant zadał mi dwa pytania z przepisów i na drugim się wyłożylem😀, ale dał mi tą karte rowerową i to była pierwsza sprawa którą sam osobiście załatwilem.

Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#8
Moim ostatnim aktem odwagi było to,że dałem się
namówić na imprezę z pracy,było nawet całkiem
fajnie pomimo tego,że udało mi się tylko wykrztusic
kilka zdań,ale był moment gdy wszyscy razem
nazwijmy to tańczyli,byłem dumny z tego,że nawet
ja się na to zdecydowałem...inna sprawa,że po
zamiast do auta trafiliśmy na cmentarz sióstr
zakonnych..na drugi dzień była lekką pompa
z nas,ale w tonie sympatycznym...
Myślę,że czasami warto podjąć ryzyko,nie
wyolbrzymiac tego co może być bo jak słusznie
zauważacie trzeba próbować zwalczać fobie,
a jednym z lepszych sposobów jest konfrontacja...
Odpowiedz
#9
Zapisałam się na aerobik mimo obaw i mnóstwa wymówek w mojej głowie, żeby nie iść, a tu okazało się, że jest super Uśmiech
Odpowiedz
#10
(28-12-2019, 16:04 PM)Monikaa_ napisał(a): Zapisałam się na aerobik mimo obaw i mnóstwa wymówek w mojej głowie, żeby nie iść, a tu okazało się, że jest super Uśmiech
Brawo,też uważam,że niestety często strach ma
wielkie oczy...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości