Nawyki i przyzwyczajenia
#1
Każdy ma jakieś nawyki czy przyzwyczajenia, no właśnie, a jakie są wasze?

- Jak myję zęby, nigdy nie zakręcam wody.
- Nigdy nie kładę się spać, jeśli na osi jest pełna godzina, bądź "wpół do" unikam też godzin typu 22;22, 23:23, 1:11 itd.
- Jeśli mam taką możliwość to jem zawsze przed komputerem.
- Zawsze biorę do kibla coś do poczytania, jeśli przypadkiem zapomnę to biorę z szafki kosmetyki i zaczynam czytać bzdety na opakowaniach Szczerbol.

To tak na szybko jak sobie przypomnę jeszcze jakiś dziwactwa, nawyki to dopiszę.
Odpowiedz
#2
Cytat:- Nigdy nie kładę się spać, jeśli na osi jest pełna godzina, bądź "wpół do" unikam też godzin typu 22;22, 23:23, 1:11 itd.

To mnie chyba najbardziej intryguje. Skąd taki pomysł? Ja nigdy nie patrzę ile minut po danej godzinie jest przed położeniem się bo i tak nim usnę to będą totalnie inne cyferki... O takim czymś to pierwszy raz słyszę. Jakiś przesąd czy jak?
Odpowiedz
#3
(14-01-2015, 19:11 PM)Cichy napisał(a): To mnie chyba najbardziej intryguje. Skąd taki pomysł? Ja nigdy nie patrzę ile minut po danej godzinie jest przed położeniem się bo i tak nim usnę to będą totalnie inne cyferki... O takim czymś to pierwszy raz słyszę. Jakiś przesąd czy jak?

Nie, to żaden przesąd. Sam nie wiem skąd mi się to wzięło, mam tak jakoś od roku, dziwna sprawa. Z dnia na dzień mi się coś takiego wkręciło, jakieś natręctwo liczb czy co...?
Odpowiedz
#4
- siedząc zawsze wbijam jakiś dziwny rytm (jeśli mam wolne ręce gram na wyimaginowanej perkusji - ciekawie wygląda to środkach komunikacji )
- zapominam, która jest godzina (kilka razu ze zdziwieniem na twarzy otwierałem panom sąsiadom lub panom policjantom drzwi którzy wpadali z pytaniem czy wiesz która jest godzina. Musiałem wyglądać jak debil bo odpowiedź zawsze brzmiała nie )
- krzyczę na ludzi przez sen (nic później nie pamiętam)

Kiedyś dawno temu gdy jeszcze paliłem potrafiłem ponoć odpalić papierosa podczas snu .
Odpowiedz
#5
Poranna kawa musi być, tak samo popołudniowa i wieczorna!
Zawsze wieczorem muszę się pomodlić, to już mój stały rytuał.
Mam jeszcze jedno zboczenie, że po każdym posiłku muszę umyć zęby, więc noszę szczoteczkę i pastę do zębów w torebce i np. w pracy zawsze znajdę chwilę czasu, żeby je umyć. Słyszałam już komentarze, że jestem z tym po*ebana, ale cóż...
Oprócz tego codziennie się maluje i nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez tego.
Ach jeszcze jeden nawyk- moje bielizna zawsze musi pasować do mojego stroju, chociaż już całe wieki przed nikim się nie rozbierałam ;(
I niech mi ktoś jeszcze powie, że jestem normalna...
Odpowiedz
#6
(17-01-2015, 17:31 PM)Paola napisał(a): Poranna kawa musi być, tak samo popołudniowa i wieczorna!
Zawsze wieczorem muszę się pomodlić, to już mój stały rytuał.
Mam jeszcze jedno zboczenie, że po każdym posiłku muszę umyć zęby, więc noszę szczoteczkę i pastę do zębów w torebce i np. w pracy zawsze znajdę chwilę czasu, żeby je umyć. Słyszałam już komentarze, że jestem z tym po*ebana, ale cóż...
Oprócz tego codziennie się maluje i nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez tego.
Ach jeszcze jeden nawyk- moje bielizna zawsze musi pasować do mojego stroju, chociaż już całe wieki przed nikim się nie rozbierałam ;(
I niech mi ktoś jeszcze powie, że jestem normalna...

Spokojnie, jesteś normalna. Z tym myciem zębów to chyba normalne i wskazane, ja sam jestem leniwy i robię to tylko dwa razy dziennie, po śniadaniu przed wyjściem i wieczorem przed snem. Do 18stego roku życia modliłem się dwa razy dziennie, w drodze do szkoły i wieczorem przed pójściem spać, później ograniczyłem to do jednej modlitwy, a teraz...

Przypomniało mi się jeszcze, że codziennie czyszczę uszy patyczkami higienicznymi. Lubię to a ponoć to szkodliwe. Zawsze śpiewam / gwiżdże melodyjki, albo coś majaczę coś pod nosem jak wskakuje pod prysznic Szczęśliwy .
Odpowiedz
#7
Hehe. Chusteczki i ja lubię mieć pod rąsią jak śpię Oczko ale od szklanki wody chyba bardziej basenik by mi się przydał albo pampers bo ostatnio noc w noc muszę biegać do łazienki i to biegiem... Eh aż już przywykłem chyba do tego bólu :S ale do spania na raty jakoś nie potrafię Język A od razu uprzedzam niejasności przed położeniem się odwiedzam łazienkę nawet kilka razy jeśli nawet czuję, że choćby maleńka kropelka w pęcherzu zostać mogła. Tak robię już od wielu wielu lat Język
Odpowiedz
#8
Ja lubię śpiewać gdy jestem sam w domu Duży uśmiech

Wstaje zawsze prawą nogą.
Codziennie rano myje zęby bo nie wyjdę z domu czy nie zasne.
Odpowiedz
#9
Jak jestem sama w domu, to też sobie podśpiewywuję Język
Kiedy czuję się mocno speszona, to okazuję delikatną agresję.
Nie zjem kolacji, kiedy nie mam niczego do picia.
Odpowiedz
#10
- Ja w domu zawsze sama do siebie gadam
-potrafię sprawdzić kilka razy która godzina i to jak nie wiem która jest ...
-codziennie muszę wypić co najmniej jedną szklankę herbaty
-drzwi do pokoju muszą być zamknięte ;p
-nie mogę w nocy zasnąć
-nie potrafię patrzeć ludziom w oczy
-zawsze komórkę mam przy sobie
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości