Nielubiane potrawy, czyli dlaczego nie lubisz np pizzy hawajskiej ;)
#1
Błąd 
Jakie sa wasze nielubiane potrawy? Czy jest to tylko kwestia smakowa czy nie lubicie ich, bo zle sie Wam kojarza, bo budza zle wspomnienia z dziecinstwa itp? 

I dlaczego nie lubicie pizzy hawajskiej?   Szczęśliwy
Czy polaczenie miesa z owocami jest dla was za egzotyczne? 

Czy ktos lubi salatke z arbuza z feta i mieta? (dla mnie bomba,ale w moim otoczeniu tylko 3 osoby lubia ;Oczko . 
Lubie powszechnie znienawidzony szpinak i brokuly, jak i owsianke.

Sama jestem zasadniczo wszystkozerna, aczkolwiek wybredna w kwestii miesa (musi odpowiednio wygladac ;Oczko i nie tkne np. jakichs watrobek i innych podrobow tego rodzaju. Krewetki mi nie podchodza- nie lubie ich konsystencji, malzy zasadniczo tez nie,choc przegrzebki sa calkiem calkiem dobre Oczko 
Big no-no z mojej strony dla herbaty z mlekiem -fuuuj!
W dziecinstwie nie lubilam krupniku,ale z czasem niechec mi przeszla. I jeszcze jedna kwestia- rodzice nigdy nie zmuszali mnie do jedzenia.
Odpowiedz
#2
Xyz
Odpowiedz
#3
(28-01-2017, 13:20 PM)Rarity napisał(a): I dlaczego nie lubicie pizzy hawajskiej? Szczęśliwy
Czy polaczenie miesa z owocami jest dla was za egzotyczne?

Mnie smakuje Duży uśmiech

(28-01-2017, 13:20 PM)Rarity napisał(a): Czy ktos lubi salatke z arbuza z feta i mieta?

Pierwsze słyszę o takiej kombinacji.

(28-01-2017, 13:20 PM)Rarity napisał(a): Lubie powszechnie znienawidzony szpinak i brokuly, jak i owsianke.

Szpinak... Ohyda, od dziecka za nic przełknąć tego nie mogę. Jeżeli już jak są uszka z serem i szpinakiem to ok. Brokuły zjem, owsiankę też, ale bardzo rzadko, prawie nigdy, bo po nich czuję się nienajedzona.

(28-01-2017, 13:20 PM)Rarity napisał(a): np. jakichs watrobek i innych podrobow tego rodzaju.

Bebechów też nie tykam.

(28-01-2017, 13:20 PM)Rarity napisał(a): Krewetki mi nie podchodza- nie lubie ich konsystencji, malzy zasadniczo tez nie,choc przegrzebki sa calkiem calkiem dobre Oczko

Jedynie co jem, a ma z rybą do czynienia, to tylko paluszki panierowane kupowane w supermarkecie. Grzebać w ugotowanym zwierzątku, że po prostu widzę co to za gatunek, jakoś mi się nie uśmiecha.

(28-01-2017, 13:20 PM)Rarity napisał(a): Big no-no z mojej strony dla herbaty z mlekiem -fuuuj!

W sumie nigdy nie próbowałam.

(28-01-2017, 13:20 PM)Rarity napisał(a): W dziecinstwie nie lubilam krupniku,ale z czasem niechec mi przeszla.

Mi wszystkie zupy pasują, byleby cebula niczym statek nie dryfowała po powierzchni ani żeby były zbyt duże kawałki czosnku.

Czego jeszcze nie lubię? Wszechobecnego cynamonu tam, gdzie są jabłka. Od dziecka nienawidziłam tego (nawet w papie to dziadostwo było!). Sałaty też nie jem ani pikantnych potraw.
Odpowiedz
#4
Ja pizzę hawajską zjem, jest ok, chociaż jeśli miałabym wybór wolałabym inną.
Gdy byłam młodsza nie lubiłam bardzo wielu potraw, nie chciałam w ogóle jeść mięsa. Nie lubiłam frytek które teraz uwielbiam.
Teraz bardzo nie lubię barszczu czerwonego, flaków, pomidorów. Została mi też lekka niechęć do mięsa, nie licząc drobiu.
Odpowiedz
#5
(28-01-2017, 16:12 PM)_Magnolia_ napisał(a): Czego jeszcze nie lubię? Wszechobecnego cynamonu tam, gdzie są jabłka. Od dziecka nienawidziłam tego (nawet w papie to dziadostwo było!). Sałaty też nie jem ani pikantnych potraw.

Że nie lubisz cynamonu, nie znaczy, ze musisz go nazywać dziadostwem. Mi smakuje i jakoś często go nie spotykam, chyba że w jogurcie z jabłkiem.

To znaczy, ze jak nie lubię bigosu, to mam go nazywać dziadostwem? Szanujmy się...
Odpowiedz
#6
Fasoli , groszku oraz konserw nie lubie
Odpowiedz
#7
(28-01-2017, 17:34 PM)sea_Acea napisał(a): Że nie lubisz cynamonu, nie znaczy, ze musisz go nazywać dziadostwem. Mi smakuje i jakoś często go nie spotykam, chyba że w jogurcie z jabłkiem.

To znaczy, ze jak nie lubię bigosu, to mam go nazywać dziadostwem? Szanujmy się...

A bo Ty jesteś cynamonem, a ja bigosem? Duży uśmiech Mówimy o jedzeniu i każdy może wyrażać swoje upodobania jak mu się żywnie podoba, przecież żarcie się nie obrazi Duży uśmiech .
Odpowiedz
#8
Jeżeli  chodzi    o Dziadostwo   to ja  uważam  jedzenie kiepskiej  lub bardzo  złej jakości  .   Więć myślę  że pewne osoby  mogą  sobie pomyśleć  że to jedzenie jest do  dupy   ityle  .Ale to   tylko  ja tak myślę  Duży uśmiech
Odpowiedz
#9
Kaszanka...przemoglam sie- nie jest zle,ale tylko grillowana ;Oczko
Przypomnialo mi sie ,ze nie tkne flaczkow...

Logan- musztarda-to tak dosc oryginalnie ;Oczko Tak samo jak Goodbyekitty- pomidory Oczko 

Magnolia- chodzilo mi o taka salatke http://www.kwestiasmaku.com/zielony_srod...zepis.html
Zdecydowanie polecam na letnie , gorace dni :Duży uśmiech

Sea-a bigosu nie lubisz bo po prostu nie podchodzi czy z innych powodow? 

Seba- a konserwy to jakie- mielonki,pasztety czy raczej kukurydza z puszki?
Odpowiedz
#10
No o to mi chodzi Uśmiech
Cynamon jest zdrowy, choć tu też mi chodzi bardziej o jasny cynamon, bo ten ciemny jest gorszej jakości

Dla mnie dziadostwo to coś nafaszerowane chemią, słabej jakości lub robione na szybko, np. orzech w karmelu o smaku oleju/smaru czy czegoś :_:

Złe wspomnienia :V
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości