Nieśmiałość w pracy
#1
Dawno nie pisałem na forum, ale tak pomyślałem, że może poszukam tutaj pomocy.
Nadeszły wakacje i mam przed sobą 3 miesiące wolnego. Tylko że przez ten okres chciałbym znaleźć jakąś pracę. Właściwie nie że chcę, a nawet muszę. Nie muszę zarobić jakoś dużo, bo wystarczy mi 2000-2500 zł. Ale no sam fakt, że muszę pójść do pracy mnie trochę przeraża. Mam takie poczucie, że do niczego się nie nadaję. Pracowałem już kiedyś, zajmowałem się foliowaniem kontenerków, sprzątaniem hali produkcyjnej, robiłem jakieś proste prace przy drukarkach. Bardzo źle to wspominam xD
Znam język rosyjski, ale jestem dopiero na drugim roku studiów I stopnia, więc no niespecjalnie mogę coś z tym robić. Gdy patrzę na oferty pracy, to albo trzeba znać język angielski w stopniu komunikatywnym (a ja bardzo słabo znam angielski), albo np trzeba być pozytywną, otwartą na kontakt z innymi osobą. Też mam taki problem, że jestem bardzo chudy i praca fizyczna jest dla mnie bardzo ciężka. W mojej pierwszej pracy miałem bardzo duży problem z tym, że musiałem podnosić kontenerki, które ważyły kilka kilogramów. Gdy wracałem do domu, to praktycznie zdychałem ze zmęczenia.
Nie mam pojęcia jaka praca byłaby dla mnie odpowiednia i co takiego mógłbym znaleźć dla siebie.
Odpowiedz
#2
(04-07-2019, 11:36 AM)Adin napisał(a): Dawno nie pisałem na forum, ale tak pomyślałem, że może poszukam tutaj pomocy.
Nadeszły wakacje i mam przed sobą 3 miesiące wolnego. Tylko że przez ten okres chciałbym znaleźć jakąś pracę. Właściwie nie że chcę, a nawet muszę. Nie muszę zarobić jakoś dużo, bo wystarczy mi 2000-2500 zł. Ale no sam fakt, że muszę pójść do pracy mnie trochę przeraża. Mam takie poczucie, że do niczego się nie nadaję. Pracowałem już kiedyś, zajmowałem się foliowaniem kontenerków, sprzątaniem hali produkcyjnej, robiłem jakieś proste prace przy drukarkach. Bardzo źle to wspominam xD
Znam język rosyjski, ale jestem dopiero na drugim roku studiów I stopnia, więc no niespecjalnie mogę coś z tym robić. Gdy patrzę na oferty pracy, to albo trzeba znać język angielski w stopniu komunikatywnym (a ja bardzo słabo znam angielski), albo np trzeba być pozytywną, otwartą na kontakt z innymi osobą. Też mam taki problem, że jestem bardzo chudy i praca fizyczna jest dla mnie bardzo ciężka. W mojej pierwszej pracy miałem bardzo duży problem z tym, że musiałem podnosić kontenerki, które ważyły kilka kilogramów. Gdy wracałem do domu, to praktycznie zdychałem ze zmęczenia.
Nie mam pojęcia jaka praca byłaby dla mnie odpowiednia i co takiego mógłbym znaleźć dla siebie.
Z własnego doświadczenia wiem, że pierwsza praca dla osób nieśmiałych to ogromny stres. Do pierwszej pracy poszłam, gdzie pracowało mnóstwo ludzi, i na początku do nikogo się nie odzywałam, bałam się wszystkich i wszystkiego. Z czasem się przyzwyczaiłam, złapałam fajny kontakt z niektórymi osobami, oni mnie polubili a ja ich, z niektórymi się nawet zaprzyjaźniłam, i tak przetrwałam tam 14 lat Uśmiech Wiadomo,  że dla osób nieśmiałych najlepsza jest praca indywidualna lub zdalna, a nie w tłumie ludzi. Ale z drugiej strony trzeba się przełamywać, poznawać nowe osoby. Trudno Ci doradzić,  ale bierz jakąkolwiek pracę, bo Ci się wakacje skończą. Nie każda praca fizyczna oznacza podnoszenie ciężarów. A ludźmi się nie przejmuj, może poznasz kogoś fajnego Oczko
Odpowiedz
#3
No ja pamiętam jak to było w mojej poprzedniej pracy i np bardzo stresowało mnie, że właściwie wszyscy są starsi ode mnie.
Poza tym bardzo denerwuje mnie myśl o tym, że czegoś nie będę umiał Duży uśmiech No i jest to normalne, bo właśnie chodzi o to, że na początku trzeba się wszystkiego nauczyć, ale ja mam jakieś wielkie opory przed tym, by spróbować czegoś nowego.
Odpowiedz
#4
Ja w pracy do nikogo się praktycznie nie odzywam, jestem mało spontaniczna. Na wakacje nic nie brałam bo nie musiałam, zaczęłam pracować od razu ale to nie chodzi tylko o pracę wakacyjną.
Odpowiedz
#5
(13-08-2019, 19:29 PM)Nescafe napisał(a): Ja  w pracy do nikogo się praktycznie nie odzywam, jestem mało spontaniczna. Na wakacje nic nie brałam bo nie musiałam, zaczęłam pracować od razu ale to nie chodzi tylko o pracę wakacyjną.

W pierwszej pracy też z nikim praktycznie nie rozmawiałem. Mówiłem tylko "cześć" na przyjście i "do jutra" na wyjście Szczęśliwy a pracowałem w korpo.

Pamiętam sytuacje nasz dział się przenosił i na nowej lokalizacji z kolegą coś tam układaliśmy. Obydwaj byliśmy nieśmiali układamy tak w milczeniu 2 godziny, w pewnym momencie kolega się odezwał coś o rowerach. W rezultacie przegadaliśmy o tym temacie do końca pracy.

Druga sytuacja była taka, że zmieniłem miejsce w boxie i usiadłem obok mojej obecnej bardzo dobrej znajomej. Powoli zagadując z czasem mnie rozkręciła, że rozmawiałem swobodnie z ludźmi. Zapytałem ją kiedyś o to. Powiedziała, że jej mąż ma bardzo podobny charakter i obserwując mnie wiedziała, że spoko ze mnie koleś Szczęśliwy
Odpowiedz
  


Skocz do: