Niezastąpiony brak konkretnej osoby
#1
Czy odczuwaliście kiedyś brak jednej konkretnej osoby, której brak wywoływał w was takie poczucie pustki, że mieliście wrażenie, że nie da się go zastąpić w żaden sposób? I wszystkie inne relacje były przyćmione przez ten brak?
Odpowiedz
#2
Narazie nie .Choć są takie momenty ale szybko staram się znich wychodzić bo są dołujące Uśmiech
Odpowiedz
#3
Xyz
Odpowiedz
#4
Mam tak obecnie, jestem skłócony z konkretną osobą.
Odpowiedz
#5
I jak sobie z tym radzicie?
Jak długo to trwa?
Odpowiedz
#6
Był taki okres, ponad pół roku po tym jak pewna relacja sie zakończyła. Zakończyła w sposób dosyć burzliwy. Dobijało jeszcze to ze to z mojej winy sie zakończyło...
A jak sobie radziłem... nie radziłem, dużo piłem w tamtym okresie, ale pomogły mi znajomości które miałem. Mój przyjaciel, czy osoba poznana na chwile na jakimś forum, do której pojechałem. Też wtedy zrobiłem kilka rzeczy po raz pierwszy w życiu, jak pojechanie do klubu na impreze
Odpowiedz
#7
up :3
Odpowiedz
#8
Zdarzało się, bywało, że samo przechodziło pod wpływem czegoś, najlepiej chyba działało towarzystwo innych i zainteresowania, zajęcie czasu czyms.
Odpowiedz
#9
Obecnie brak mi kogoś w takim sensie, że odkąd mam więcej czasu dla siebie i pomimo że staram się mieć głowę zajętą i skupiam się na rozwoju osobistym, to zaczynam odczuwać, że wszystkie dni są takie same i że to, co robię, to jest tylko dla mnie, a fajniej by było gdybym te rzeczy z kimś robiła.
Odpowiedz
#10
Czyli trochę coś innego, bo nie dotyczy się jednej konkretnej osoby, tylko jest to niesprecyzowany jak chodzi o konkretną osobę brak. Takie coś też odczuwam, ale jednak dominujące u mnie jest to pierwsze.

Najgorsze jest wrażenie, że takiej drugiej osoby już nigdy nie spotkam. Tzn nawet innej, ale na swój własny sposób tak samo pasującej do mnie. Tyle jest ludzi na tym świecie, a wśród nich nikogo, kto by mógł, a przede wszystkim CHCIAŁ zapełnić ten brak i to jest P R Z E R A Ż A J Ą C E
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości