O co chodzi w życiu?
#1
Czy w życiu chodzi o odnalezienie miłości czy odnalezienie szczęścia? Skoro miłość jest szczęściem, to jak wygląda szczęście bez miłości? Jest możliwe? Czy człowiek, który nie kocha i nie jest kochany może być szczęśliwy?
Odpowiedz
#2
To zależy co kogo uszczęśliwia. Mnie uszczęśliwia dawanie szczęścia innym choć nie zawsze mi to wychodzi bo i nie zawsze wiem jak. Innych uszczęśliwia odbieranie szczęścia albo egoizm. Cóż... Zdecydowanie do szczęśliwych nie należę i to nie dlatego, że brakuje w mym otoczeniu osób, które mógłbym uszczęśliwiać, ale raczej jest zbyt dużo takich złodziejaszków co bawią się w podchody i niczym wilk w owczej skórze udają fajnych by potem pokazać, że jednak nie kuniecnie Język Wtedy to dopiero szczęście ciągną jak mogą się mą porażką pochełpić Ninja Tak więc są różne wymiary szczęścia. Jest i szczęście pozorne. Kilka razy już mnie dotykało. Byłem święcie przekonany, że dotknęło mnie nie wiem jakie szczęście, a potem okazywało się, że to stanowiło o mej porażce...
Odpowiedz
#3
Jak dla mnie, to w życiu nie jest konieczne znalezienie sobie życiowego partnera. Wiem, że to oklepane, ale grunt, żeby realizować swoje pasje i nie zwracać uwagi na opinie innych. Jeśli ktoś jest z charakteru samotnikiem, to ma jeszcze lepiej pod tym względem.
Odpowiedz
#4
Ile jest osób na świecie, tyle jest sposobów na życie Duży uśmiech Można powiedzieć, że dopóki sam nie odnajdziesz odpowiedzi na to pytanie, dopóty nie będziesz wiedział, o co tak naprawdę życiu chodzi. Bo właściwie słuchając opinii innych ludzi zagłuszasz swój własny, wewnętrzny głos, który podpowiada Ci najlepszy dla Ciebie wariant. Wiem to z doświadczenia, kiedy będąc w olbrzymim dołku słuchałam podcastów i oglądałam filmiki z udziałem różnych coachów, przewodników duchowych, czytałam artykuły psychologiczne i nawet chciałam do tego psychologa udać - ale sądzę, że to by mi tak nie pomogło jak te samotne dni i noce, które dały mi wystarczająco dużo czasu na zastanowienie się, co chcę robić w życiu i jak chcę to robić.
Ostatnio często mówię, że życie jest na tyle uniwersalne, że można porównać je do dosłownie wszystkiego. Tak też można porównać je do rozłożystego drzewa, z mnóstwem gałęzi i listków. Jeśli jedna gałąź się urwie tuż przed Twoimi oczyma, to nic a nic się nie stanie, bo masz jeszcze mnóstwo innych dróg do przebycia i mnóstwo innych sposobów na życie. Wystarczy się rozejrzeć dookoła i zobaczyć, że Twoim przeznaczeniem jest cały czas szukać. Więc może o to właśnie chodzi w życiu - aby wciąż nieustępliwie szukać drogi do szczęścia. Póki żyjesz, masz jeszcze szansę zmienić siebie i swój świat.
Akurat tutaj mogę nawiązać do efektu motyla - nie wiem, czy słyszeliście o tym, czy oglądaliście film - który głosi, że każdy Twój wybór, każda nawet najmniejsza czynność ma wpływ na bieg wydarzeń. Wszystko, co robisz, lawinowo odciska piętno na Twojej przyszłości.
Ale jest pewien haczyk. Aby człowiek mógł iść z czystym sumieniem do przodu, musi pogodzić się z tym, co było. Jeśli spojrzysz w przeszłość na swoje dokonania to tak naprawdę ujrzysz jedną gałąź ze swojego drzewa "losu", czy jakkolwiek by to nazwać. "Ty" z teraźniejszości i "Ty" z przeszłości stanowi jedność. A po co kłócić się samemu ze sobą...? To jest co najmniej bezcelowe. Lepiej powiedzieć sobie "okej, postępowałem nie tak, ale już wiem, czego nie robić" i iść dalej.
Nie musisz zbawiać całego świata, ale możesz tego dokonać ze swoim własnym. Może też i o to chodzi w życiu. Aby pomagać sobie nawzajem w kreowaniu lepszej rzeczywistości. Może nie na ogromną skalę, ale chociaż żeby nadać temu konkretnemu skrawkowi świata trochę weselszych barw.
Odpowiedz
#5
The meaning of life is to give life a meaning.
Odpowiedz
#6
Na to pytanie ciężko jest tak dokładnie sprecyzowac odpowiedź. Są ludzie, którym do szczęścia wystarczy miłość rodziców, rodziny, przyjaciół, Boga. Ale moim zdaniem (choć oczywiscie wczesniej wymienione są ważne) każdy z nas szuka, czasem nawet nieświadomie tej drugiej połówki. Tego z kim będzie mógł spędzac każdą chwilę, tego z kim będzie dzielił marzenia, realia, problemy i radosć. Potrzebujemy kogoś, kto da nam swoją miłość, poczucie bezpieczeństwa. Nie chce mówić w imieniu ogółu, bo każdy jest inny, więc powiem o sobie. W moim życiu nie ma takiej osoby. Pomimo tego, że jestem wierząca, mam kochających rodziców, przyjaciół, ale to nie to... Pomimo tego wszystkiego, nie czuje się szczęśliwa. Zbliża się najgorszy okres dla samotnych. Święta, walentynki... Już teraz widzę coraz więcej zakochanych par, wiem, że to nie dobre, ale ich szczęście odbiera mi moje...

Odpowiadam, ten kto nie kocha i nie jest kochany nie będzie szczesliwy. Nie ma takiej opcji -,-
Odpowiedz
#7
----------------------------------------------------------------
Odpowiedz
#8
Pasja (rodzina motocyklowa) i miłość do kobiety odwzajemniona.
Odpowiedz
#9
Szczęście i miłość są powiązane ze sobą.
Kiedy razem istnieją, jest najlepiej.
Miłość dająca szczęście : do siebie, do swoich pasji, do swego istnienia, do drugiego człowieka, do Boga. Wiele jest więc rodzajów miłości dających szczęście.
Odpowiedz
#10
Nie wiem czy chodzi o cokolwiek w życiu. Miłość, pasja- owszem. Życie to chyba jest ogólnie taka ''tabula rasa''. Czysta karta, którą się wypełnia (albo i nie). Tylko trzeba uważać, żeby ją wypełnić w jakiś rozumny sposób, a nie ubabrać jej w dowolny sposób...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości